Gdy poczułam, że skanuje moje ciało, ogarnął mnie przerażający strach. Zbliżał się do mnie, a ja nie potrafiłam się ruszyć.
"Czyli teraz pieprzysz się z Derekiem?" spytał unosząc kącik ust.
"Co?" szepnęłam, zagubiona we wszystkich swoich myślach.Marcel jedynie wzruszył ramionami i posłał w moją stronę nonszalancki uśmiech.
"Nie sądzisz ze to juz nie twoja sprawa?" zapytałam, przechylając głowę w bok.
"Nadal należysz do mnie." powiedział po chwili zamyślenia.
Kiwnęłam nerwowo głową. "Nie.Już nie," szepnęłam, gdy wybuchł śmiechem na moje słowa. Miałam ochotę zetrzeć mu ten uśmiech z twarzy i wypaliłam:
"A poza tym uwielbiam seks z Derekiem. Jest o wiele lepszy od ciebie." mówię rozbawiona.
Słysząc moje słowa, zacisnął szczękę, mrużąc oczy.
"Zapomniałaś, że jesteś moją kobietą. Nie Dereka, ani nikogo innego," powiedział wściekły, zbliżając się do mnie. Jego spojrzenie wypełniała gniew i determinacja. "Jesteś moja. I nikt nie dotyka tego, co moje," dodał, patrząc mi prosto w oczy. Widziałam tylko wściekłość, która mroziła krew w moich żyłach.
Marcel złapał mnie za szyję, ściskając ją coraz mocniej. Moja pewność dawno uciekła, a teraz byłam bezsilna w jego objęciach.
"Jak było?" warknął, a w jego oczach płonął gniew. Był wściekły, tak bardzo, że drżałam ze strachu.
"Wspaniale," syknęłam, próbując zachować spokój, ale mój głos był pełen lęku. Widząc, jak gniew wybucha w jego ciele, czułam, że tracę grunt pod nogami.
Gwałtownie mnie odwrócił, przyciskając do ściany, jedną dłonią ściskając moje ręce za plecami. Podciągnął moją sukienkę, zrywając moje majtki. Pisnęłam zaskoczona, próbując się wyrwać, ale jego uścisk był zbyt silny.
"Przestań," warknął, wtargnął we mnie gwałtownie. Poruszał się szybko i mocno, ściskając moje ręce, byłem jak w szponach dzikiego zwierzęcia. "Jesteś moja, dziewczynko, rozumiesz?" zapytał, zbliżając swoje usta do mojego ucha, a jego głos był pełen agresji.
Nie zwalniając tempa, poruszając się z taką samą szybkością, moje ciało reagowało na niego, wyginając się w jego stronę, by być bliżej. Moje ciało nie słuchało się mnie, a ja czułam się jak uwięziona.
"Widzisz? Nadal na mnie reagujesz," dodał, czując drżenie mojego ciała. Jego ręce były jak kajdany, a ja nie mogłam się uwolnić.
Nie mogąc dłużej wytrzymać, zacisnęłam zęby, by żaden jęk nie dotarł do jego uszu. Napierał na mnie coraz mocniej, a ja czułam się jak marionetka w jego rękach, poruszana według jego kaprysu.
Wzburzenie targneło mną, kiedy Marcel odsunął się od mnie, puszczając moje włosy. Stałam oparta o ścianę, czując, jak moje nogi drżą. Serce biło mi niespokojnie, a w jego oczach dostrzegłam coś, co sprawiało, że poczułam się jeszcze bardziej bezsilna. Ale nie zamierzałam się poddać, rzuciłam ostatnie spojrzenie w jego stronę i ruszyłam pośpiesznie do środka. Rozglądałam się w tłumie ludzi szukajac Dereka, chciałam stąd uciec jak najszybciej sie da. Czułam jak moje ciało drży z emocji, miałam ochotę się rozpłakać ale nie tutaj.., jeszcze nie teraz. Wreszcie ujrzałam mężczyznę opartego o stolik, prowadził rozmowę z dwoma nieznanymi mi mężczyznami. Wzięłam głeboki oddech i podeszłam bliżej, Derek ujrzał mnie posyłajac w moja strone usmiech " Jesteś kochanie." mówi obejmujac mnie w tali.
Posyłam nerwowy uśmiech w stronę Dereka i sięgam po kieliszek szampana. Biorę głębszy łyk, czując, jak musujące bąbelki delikatnie łaskoczą moje podniebienie, a alkohol rozluźnia moje napięte ciało. Pochylam się ku niemu, szepcząc do ucha: "Czy możemy już wracać?"
CZYTASZ
Jesteś moja
RomanceHistoria o życiu dziewczyny o imieniu Lily, która poszukuje swojej drogi do szczęścia, poznając wiele osób które zmienią jej życie. Jedną z nich będzie dominujący i pragnący mieć kontrolę nad wszystkim starszy od niej mężczyzna. Czy będzie jej najwi...
