Siedząc przy biurku w piątkowe popołudnie, myślałam już tylko o dzisiejszym spotkaniu z przyjaciółmi. Tęskniłam za rozmową z nimi, za śmiechem i beztroską, które zawsze towarzyszyły naszym spotkaniom. Spojrzałam na zegarek – minuty dłużyły się niemiłosiernie. Z ulgą stwierdziłam, że do końca dnia zostało tylko kilka chwil. Schowałam dokumenty do szuflady, wyłączyłam komputer i sięgnęłam po swoją torebkę. Wyciągnęłam z niej małą kosmetyczkę i lusterko, aby poprawić makijaż. Delikatnie przypudrowałam twarz, a następnie podkreśliłam usta szminką w intensywnie czerwonym kolorze. Oceniając swoje odbicie w lusterku, uśmiechnęłam się z zadowoleniem.
Wstałam, zarzuciłam na siebie płaszcz i skierowałam się w stronę windy.
" Pa, Charlotte!" – zawołałam, machając do koleżanki za biurkiem.
"Do zobaczenia! Miłego wieczoru!" – odpowiedziała z uśmiechem.
Weszłam do windy i jeszcze raz przejrzałam się w lustrze. Dzisiaj postawiłam na krótką, elegancką sukienkę i długie kozaki – idealne na wieczorne wyjście. Czułam się pewnie i gotowa na spotkanie. Kiedy dotarłam do naszego ulubionego lokalu, zobaczyłam Carrie i Johna siedzących przy stoliku. Już z daleka zauważyłam ich entuzjazm, gdy mnie zobaczyli.
" Hej, nie spóźniłam się chyba? "– zapytałam z uśmiechem, podchodząc bliżej.
"Lily!" – krzyknęła Carrie, wstając i całując mnie w policzek. John zrobił to samo, gdy usiadłam na krześle. Sięgnęłam po menu, choć dobrze wiedziałam, co zamówię.
"Zamówiliśmy już drinki."– powiedział John, na co kiwnęłam z radością głową.
" Dzięki!" – odpowiedziałam.
Kelner przyniósł nasze drinki, a ja wzięłam pierwszy łyk, czując, jak napięcie całego dnia powoli ze mnie spływa.
" A właśnie, jak było na imprezie? "– zapytał John, gdy wzięłam kolejny łyk.
Westchnęłam, przypominając sobie wydarzenia z tamtego wieczoru.
"Ogólnie początek był słaby. Było nudno, a ja czułam się nieswojo. Wtedy pojawił się Marcel – zaczęłam, próbując zebrać myśli. – I zrobiłam coś, czego nie powinnam."
Carrie spojrzała na mnie z zainteresowaniem.
"To znaczy?" – zapytała.
Spojrzałam na nią i powiedziałam bez ogródek: "Pieprzyliśmy się."
Twarze przyjaciół zdradzały pełne zaskoczenie, ale nie zrobiło to na mnie wrażenia. Spodziewałam się takiej reakcji.
"Żartujesz?! A co z Derekiem? Wracasz do Marcela?" – pytali niemal jednocześnie, przekrzykując się.
Uspokoiłam ich gestem ręki.
" Po pierwsze, nie wracam do Marcela. To była jednorazowa sytuacja i więcej się nie powtórzy. Po drugie, spotykam się z Derekiem aktualnie i nie chcę tego zmieniać." – odpowiedziałam spokojnie.
Carrie i John wymienili porozumiewawcze spojrzenia, a potem oboje uśmiechnęli się do mnie.
" Rozumiemy, Lily. Wszyscy popełniamy błędy." – powiedziała Carrie, ściskając moją dłoń.
John dodał z uśmiechem: " No to teraz zapomnijmy o tym i cieszmy się wieczorem. Czeka nas dużo rozmów i śmiechu!"
Zgodziłam się z uśmiechem, czując, jak ciężar ostatnich wydarzeń zaczyna mnie opuszczać.
Zamówiliśmy nasze dania, gdy Carrie opowiadała o imprezie, na której byłam ostatnio z Johnem. Jej twarz promieniała emocjami, a gestykulacja stawała się coraz bardziej żywa.
CZYTASZ
Jesteś moja
RomanceHistoria o życiu dziewczyny o imieniu Lily, która poszukuje swojej drogi do szczęścia, poznając wiele osób które zmienią jej życie. Jedną z nich będzie dominujący i pragnący mieć kontrolę nad wszystkim starszy od niej mężczyzna. Czy będzie jej najwi...
