Noah
Siedziałem na fotelu w sypialni jak na szpilkach. Wszedłem do domu, by do kogoś zadzwonić, a kiedy wróciłem na taras, Layla pływała w basenie.
Nie ruszała się.
Poczułem wtedy coś, czego nie poczułem nigdy w życiu. Strach, lęk, zmartwienie. Wszystko na raz, nie umiałem tego określić. Wskoczyłem do wody od razu, wyciągnąłem ją na brzeg. Na szczęście się nie zakrztusiła, za co dziękowałem Bogu. Leżała nieprzytomna w moim łóżku, a ja cały czas ją obserwowałem, modląc się, by się obudziła. Dlaczego nadal tego nie zrobiła? Była trzecia w nocy, a ja nie spałem, byłem cały nabuzowany. Czekałem, aż się obudzi.
Musiała się obudzić.
W końcu dostrzegłem, że się poruszyła. Zerwałem się z fotela i podbiegłem do niej. Leżała teraz pod kołdrą, w moich ubraniach. Rozebrałem ją, żeby nie było jej zimno, ale podczas robienia tego nie poczułem niczego na wzór pożądania czy podniecenia. Nie w takiej sytuacji. Martwiłem się o nią i chciałem zrobić wszystko, by czuła się dobrze.
Chociaż raz chciałem zrobić coś dobrze. Musiałem o nią zadbać.
– Noah... – wyskomlała cicho, a ja złapałem ją za dłoń.
– Jestem tutaj, Layla – wyszeptałem, składając pocałunek na wierzchu jej dłoni. – Jestem, spokojnie.
Pocałowałem jej dłoń. To był gest tak intymny, że nie wyobrażałem sobie siebie robiącego tego jakiejkolwiek kobiecie. A Laylę pocałowałem. I nie wydawało mi się to dziwne. Nie czułem się z tym źle.
Ona była już kimś więcej. Miałem mieszane uczucia, sam już nie wiedziałem, co czuję. Co się ze mną działo?
Dziewczyna otworzyła powoli oczy, jakby nie wiedziała, co działo się wokół niej. Gdy mnie zobaczyła, jej źrenice się rozszerzyły. Spojrzała na mnie, a następnie na swoje ciało. Podniosła kołdrę i wtedy zobaczyłem, że na jej twarzy wykwitło coś podobnego do obawy. Nie chciałem, by to czuła.
– Wpadłaś do basenu, musiałem cię przebrać – powiedziałem łagodnie, a dziewczyna skierowała swoje spojrzenie z powrotem na mnie.
Była to prawda. Mogłem robić co chciałem. Patrzeć na jej ciało, dotykać ją, ale nie umiałem. Mój wzrok nie mógł opaść na jej ciało ani dotknąć w taki sposób.
Zachowywałem się jak nie ja i zaczęło mnie to przerażać. Czy tak wyglądało... zauroczenie?
– Dziękuję, że mnie uratowałeś. – jej głos był już twardszy, jakby na nowo nabrała sił.
– Paskudo, musiałem to zrobić. – uśmiechnąłem się, specjalnie używając jej przezwiska, by poprawić jej lekko humor. Chciałem, by czuła się dobrze w moich murach. Chciałem, by czuła się dobrze przy mnie samym. – Kiedy zobaczyłem cię w tym basenie, to...
Layla przerwała moją wypowiedź pocałunkiem. Różnił się on od tych poprzednich. Był delikatny i czuły, dopiero przy nim poczułem ją całym sobą. Oddałem buziaka, nie dotykając jej. Nie chciałem teraz tego robić. Ten gest był czymś więcej niż zwykłym pocałunkiem. Wyrażał on więcej niż tysiąc słów.
– Dziękuję, Noah – moje imię w jej ustach brzmiało jak modlitwa. Uwielbiałem, gdy je wypowiadała. – A teraz wpierdalaj się do łóżka i idziemy spać, bo wyglądasz jak trup.
Odchyliła kołdrę i gestem ręki zaprosiła mnie do łóżka. Zaśmiałem się, ale posłusznie pokiwałem głową. Wróciła moja ulubiona Lee.
Położyłem się na łóżku, wcześniej zdejmując koszulkę i spodnie. Zostałem w samych bokserkach, a Layla w mojej koszulce i bokserkach, które służyły jej jako spodenki. Przykryłem się kołdrą i odwróciłem w jej stronę. Leżała twarzą do mnie, więc w każdej chwili mogła na mnie patrzeć. Przez kilka chwil wwiercałem w nią wzrok jak zahipnotyzowany.
CZYTASZ
Lie To Me
Romance„Wchodziła w jego życie jak burza. A on... po czasie nauczył się tańczyć w deszczu." Layla Lee całe życie spędziła za murami ochrony - z dala od brutalnego świata mafii, który oddycha przemocą, tajemnicami i zdradą. Ale ten świat nie zapomina. I nie...
