Mega długi rozdział jak na mnie...
***
Layla
Dziś Halloween.
Święto, które w Ameryce było obchodzone w wielką pompą, a o Atlancie nawet nie wspomnę. Ludzie co roku urządzali chuczne imprezy, zdobili domy najstraszniej jak tylko się dało, w sklepach po jednym dniu nie było już śladów po ozdobach halloweenowych.
Było to moje ulubione święto. Wtedy mogłam przebierać się za kogo tylko chciałam i nie musiałam udawać niczego. W masce nikt mnie nie rozpozna. Dekoracje, ozdoby na domach za każdym razem powalały mnie na kolana. Wszystkie te drobiazgi miały w sobie coś magicznego i niesamowitego.
Od dziecka zawsze chodziłam do moich sąsiadów i wyłudzałam od nich cukierki. Kiedy mi ich nie dawali, rzucałam w ich okna jajkami lub pomidorami, a pomagał mi w tym Kylian. Dziś obchodziłam kolejne Halloween bez niego. Nie bolało już tak bardzo, ale jego nieobecność nadal była odczuwalna.
Kończyłam właśnie swój makijaż, który robiłam od dobrych dwóch godzin, by wyszedł jak najlepiej. Zdecydowaliśmy z Noahem, że przebierzemy się za Jokera i Harley Quinn. Uwielbiałam ten film, a Torresa nie trudno było na to przekonać.
Chodź zrobienie mu zielonych włosów i zmienienie jego skóry na biały kolor, nie należały do najłatwiejszych zadań. Moja moc przekonywania jednak jak zawsze dała radę i chłopak siedział w salonie, czekając na mnie.
Odłożyłam kosmetyki na bok i podeszłam do wielkiego lustra na szafie.
Miałam na sobie krótki biały top z czerwonym napisem Daddy's Lil Monster, który samodzielnie przerobiłam nożyczkami i markerem. Na biodrach połyskiwały skórzane, czerwono-niebieskie szorty, do których przypięłam pasek z ćwiekami. Kabaretki zdobiły moje nogi, a ciężkie glany dodawały całości pazura. Na szyi miałam czarny choker, a włosy spięłam w dwa wysokie kucyki – końcówki spryskałam niebieskim i czerwonym sprayem. Na czole, policzku i szyi napisałam HAHAHA po kilkanaście razy, tak, jak w filmie. Trzymałam kij baseballowy na ramieniu i uśmiechnęłam się lekko, przekrzywiając głowę.
Powoli podniosłam koszulkę i spojrzałam na bliznę po prawej stronie. Była ona prawie na tylnej części mnie, ale widziałam ją z boku. Szkło wbiło się dosyć głęboko i ostro, więc przez ten miesiąc nieźle mi przeszkadzała, ale gdy się zagoiła, nie sprawiała kłopotów.
Nie lubiłam jej, ale myślałam, że będzie wyglądała gorzej.
Wróciłam wzrokiem do mojej twarzy.
Wyglądałam jak Harley Quinn i mi się to podobało.
Schowałam telefon do kieszeni szortów i zeszłam na dół, gdzie czekał już na mnie Noah, a raczej Joker.
Miał na sobie białą koszulę, rozpiętą praktycznie do pasa, jej kołnierz był niechlujnie zagięty, a rękawy podwinięte do łokci. Krawat nie był związany, jedynie spoczywał na karku. Złote łańcuchy na klatce piersiowej dopełniały całość, która komponowała się z jego makijażem. Trupia twarz, czerwone usta w szerokim uśmiechu, przyciemnione powieki, by wyglądał na jeszcze większego psychopatę i zielone, zaczesane do tyłu, włosy. Na nogi ubrał zwykłe, czarne spodnie garniturowe i błyszczące buty.
Wyglądał perfekcyjnie.
– Puddin'! – krzyknęłam i do niego podbiegłam, a następnie mocno wpiłam się w jego wargi, odchylając nas do tyłu.
Dziś nie tylko miałam wyglądać jak Harley, ale też zachowywać się jak ona.
– Ostrożnie, wariatko. – wyszeptał z chrypką, gdy oderwałam się od jego ust.
Uśmiechnęłam się szeroko, przejeżdżając palcem po jego szczęce, na której połyskiwała biel farby.
– No co, nie lubisz, jak twoja Harley się bawi? – zamruczałam, przekrzywiając głowę.
– Lubię aż za bardzo. – odparł, a w jego głosie pojawiła się ta niska, niebezpieczna nuta, którą tak bardzo lubiłam. – Ale jak się dalej tak będziesz zachowywać, to nie dotrwamy do imprezy.
Zaśmiałam się, obracając wokół własnej osi. Kij baseballowy zahaczył lekko o jego ramię, a on tylko uniósł brew i przyciągnął mnie za talię.
– Wyglądasz jak grzech, Layla. – powiedział cicho, patrząc mi prosto w oczy. – I wiesz, co jest najgorsze?
– Hmm... Niech zgadnę... – zagaiłam cicho. – Masz ochotę zgrzeszyć? – prychnęłam, unosząc kąciki ust.
– Że już dawno to zrobiłem. – szepnął, pochylając się tak blisko, że czułam jego oddech na szyi.
Śmiech wyrwał mi się z ust, choć serce waliło mi jak młot. Nikt nie był w stanie zrozumieć, jak ten chłopak na mnie działał. Oparłam kij o podłogę i wplotłam palce w jego zielone włosy.
CZYTASZ
Lie To Me
Romansa„Wchodziła w jego życie jak burza. A on... po czasie nauczył się tańczyć w deszczu." Layla Lee całe życie spędziła za murami ochrony - z dala od brutalnego świata mafii, który oddycha przemocą, tajemnicami i zdradą. Ale ten świat nie zapomina. I nie...
