08.09.2026r.
Zawód | Spełnienie
Jesteś moim największym zawodem
Nie obchodzi mnie już czy coś Cię zaboli
Tak jak Ciebie obietnice dla mnie wypełnione pustym słowem
Liczyłam na to, że jesteś inny
Sam na to liczyłeś
Dlatego spotkał mnie zawód,
Którego po równo jesteś winny
Szkoda moich łez
Bo nigdy tego nie zrozumiesz
Zawsze będziesz widział się lepiej niż jest
Zawsze będziesz pamiętał tyle ile chcesz
Nie tak jak jest
Nie wiem czy problem jest w tym,
Że wierzyłam w Ciebie?
Czy w tym, że jesteś kłamliwy,
Przed samym sobą?
Może po prostu musiałeś pokazać mi ostatecznie,
Że w nikim nie warto pokładać nadziei,
Poza moją osobą
Może tak już u mnie jest
Może pisane mi jest bycie opuszczoną
Może zawsze słysząc warkot pod oknami
Będę wyczekiwać Ciebie pod moimi drzwiami
Może mimo zranień
Nie potrafię przestać marzyć
Ciężko się patrzy gdy lecisz w dół
Choć uważasz inaczej
Kocham Cię bardziej niż Ty sam siebie
Więc wiem o czym mówię,
Kiedy siebie tracisz
Ale nigdy tego nie zrozumiesz
Bo jesteś tylko zawodem
Nic więc już tutaj po mnie
CZYTASZ
Szeptające serce
PoesíaListy i wiersze, które nigdy nie dotrą do adresatów, a które musiałam wypuścić w świat, aby się nie udusić.
