Powolnym krokiem kierowałam się na przystanek. Myślałam o tym co powiem cioci... Raczej mnie nie wyrzuci. Ona i moja mama to zupełnie inne charaktery. Moja ciocia doświadczyła już w życiu dużo cierpienia. Najpierw długo nie mogła zajść w ciążę, a kiedy już w końcu to się stało-poroniła. Następnie jej mąż wyprowadził się do kochanki a na koniec jej brat zginął w wypadku samochodowym. Gdyby tego było mało to jeszcze ona jest obwiniana za tą całą tragedię...
Usiadłam na przystanku autobusowym. Dotknęłam dłonią swojego brzucha.
Przepraszam kochanie. Masz beznadziejnego tatę, babcię, matki też nie masz najlepszej... Ale jakoś sobie poradzimy... Będzie dobrze,musi. - pomyślałam.
Nagle poczułam wibrację mojego telefonu. Spojrzałam na wyświetlacz - wiadomość od Blanki.
Blanka: Napisz jak będziesz.
Już miałam odpisać przyjaciółce gdy znowu dostałam od niej wiadomość:
Blanka: A i oficjalnie masz złamaną nogę. Dobrze?
Ja: Dobrze, dzięki. Napiszę.
Schowałam urządzenie do kieszeni i czekałam na autobus. Gdy autobus przyjechał weszłam do środka, kupiłam bilet i usiadłam na wolnym miejscu. Na przeciwko mnie siedziała kobieta z dzieckiem. Chłopiec miał tak na oko trzy lata.
Moje myśli krążyły wokół... Tak na prawdę wszystkiego. Aleksa, ciąży, mojej mamy, mojej cioci...
-Hej! Czemu jesteś smutna? - zapytał się mnie mały chłopiec.
-Witek! Chodź tu! Bardzo panią przepraszam... - zareagowała jego mama i posadziła go sobie na kolanach.
Nic nie odpowiedziałam ale się uśmiechnęłam. Myślałam nad tym jak to będzie kiedy mój skarb będzie na świecie. To będzie chłopiec, dziewczynka?
O to chyba mój przystanek, czas wysiadać...
_______________
Rozdział poprawiony 15.10.2016
Jestem taka szczęśliwa z tego 17 miejsca mega Wam dziękuję <3
CZYTASZ
Ta Mała Historia
Teen Fiction✔Zakończone Najwyżej notowane: 17 w #dla nastolatków. (Październik2016) Iza- siedemnastoletnia grzeczna dziewczyna mająca wielkie plany na przyszłość, pierwsza jej impreza na poważnie a jej plany mogą przekreślić dwie kreski. Co zrobi Iza gdy zobac...
