Kamila Renwero 17 letnia brunetka z niebieskimi oczami jedzie spędzać wakacje ze starszym o 4 lata bratem. Kiedy zaprzyjaźnia się z paczką brata razem muszą sobie poradzić z trudnościami losu .Poznaje jego przyjaciela zbyt blisko i zostaje wciągnięt...
*Perspektywa Kamy* Rano kiedy się obudziłam Koło mnie był list a na szafce naleśniki .Otworzyłam list i zaczęłam sobie czytać
"Moja malutka księżniczko Dzisiaj niema mnie z powodu niespodzianki powinienem wrócić przed 16 a przynajmniej się postaram .Masz zjeść śniadanie i obiadek zanim wrócę , wiem ze pewnie mało jadłaś więc proszę żebyś to zrobiła . ~Kocham cię Nat "
-No dobra śniadanie nadchodzę.Powiedziałam sama do siebie .Nadal padał deszcz po zjedzonym śniadaniu zrobiłam to co się robi rano,ogarnęłam się przebrałam leginsy w krótkie spodenki i zostawiłam bluzę mojego bohatera .
•••••• Po zupie pomidorowej którą ja zrobiłam dla wszystkich usłyszałam otwieranie drzwi przyszedł Nat .Pocałował mnie w czoło
-Poczekaj tu chwilkę a ja zaniosę prezent do pokoju.Powiedział i wrócił się do samochodu . I poszedł później od razu do mojego pokoju a ja się działań w kuni z zaciekawieniem każdy wiedział co on dla mnie szykował ale udawali głupa .Kiedy Nat schodził zobaczyłam że ma mokre włosy .A ja kaszlnęłam .
-Zjadłam śniadanie i obiad znaczy zupę .I ty tez masz zjeść albo nie ma niespodzianek żadnych
-Ale ta niespodzianka jest taka ze czekać nie może.
-Zupa tez nie może czekać .Powiedziałam i nalałam mu do miski .I podałam
-Boże no daj szybko .Powiedział i złapał za miskę nawet nie usiadł i nie wziął łyżki tylko w dwie minuty wszystko zjadł śmiałam się z niego .
-Już zjadłem a teraz choć za mną .Powiedział odstawia miskę każdy się cieszył w salonie i patrzyli na mnie .Poszłam za nim na górę i przed drzwiami zasłonił mi oczy ufałam mu więc nie miałam się czego bać .Kiedy byłam już przy łóżku odsłonił mi oczy .Zobaczyłam koc , śliwkowy czarny koc .A na nim malutkiego słodziutkiego kociaka .Który był zwinięty w kuleczkę. Odwróciłam się do Nata
-Ty chyba żartujesz ?
-Absolutnie nie każdy w domu się zgodził .Wiem że chciałaś mieć zawsze zwierzątko ale jakoś tak wyszło ze nigdy go nie miałaś a o to 3 miesięczna mała Bella .
-Boże jak ja cię kocham. Powiedziałam i go bardzo mocno przytuliłam.Później usiedliśmy powoli obok kotki była taka śliczna i bezbronna .
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Leżała sobie i cicho pomrukiwała
-Skąd ja masz ?
-Ze schroniska ktoś wywalił ja w pudle trafiła do schroniska jak miała półtora miesiąca .Teraz zamieszka z nami w cieplutkim domku .
-Boże co za bydle musiało zostawić takiego małego słodkiego kotka na zimnie .
-Podoba ci się prezent ?
-To jest najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam .Oczywiście nie wliczając w to twoja bluzę.
-Cieszę się , jak by co ma ona wczepionego czipa na wypadek gdyby nam gdzieś uciekła panienka .
-Rozumiem .Powiedziałam i kotka się przeciągnęła i otworzyła oczka
-O boziu jaka ona jest przesłodka
-Wiedziałem że ci się spodoba .Powiedział i kotka powoli podeszła do mnie i się o mnie otarła. Pogłaskałam ją delikatnie . Nat patrzył z zainteresowaniem jak odnodze się z mała kotką . Najbliższą godzinę spędziliśmy u mnie w pokoju z kotką oswoiła się chyba z nami i moim pokojem
-Choć damy jej jeść wszystko co jest potrzebne mam w samochodzie .Powiedział i wstał ja wzięłam Belle na ręce mieściła mi się na dwóch dłoniach .To było przeurocze male istnienie , to znaczy kotka :)
Zeszliśmy z nią na dół ja poszłam do kuchni i usiadłam na krześle kotka usiadła na blacie i z zaciekawieniem przyglądała się solniczce która co jakiś czas przesuwałam .Do kuchni wszedł Cam
-Część siostra co porabiasz ?Zapytał i chyba nie zobaczył kotka
-To Bella nasza nowa współlokatorka .Pokazałam kotkę
-O boże jakie to małe i słodkie .
-Tez tak uważam .Powiedziałam i Nat przyszedł z torba oraz małym posłaniem dla kotka .
-Widzę że zamiast dziecka to macie kotka .Powiedział Josh opierając się o blat kotka uważnie przyglądała się Natu
-Oj weź przestań .
-Spokojnie , na to tez przyjdzie czas .Powiedział Nat który znalazł się za mną i mnie objął .
-Pamiętajcie o przejrzeniu jeszcze raz domów drugiego gangu .Jutro .Powiedział Cam , potargał mi włosy i wyszedł
-Widzę że kotka ma najlepszego opiekuna .Powiedziałam w stając z krzesła i nie spuszczając kotki z oczu . Wyjęłam miskę a Nat mleko i nalał troszkę .I mnie objął kotka podeszła niepewnie do miski i zaczęła pić mleko .A ja wtuliłam się w tors Nata .Staliśmy tak wtuleni dopóki kotka nie miauknęła .
•••••• Ja i Nat opiekowaliśmy się kotka do 23:13 .Cała reszta poszła o 20 na imprezę .Ja ,Nat i kotka poszliśmy do mojego pokoju .Bella miała male posłanie koło szafki nocnej oraz miskę z mleczkiem i karmą odpowiednia dla jej małych ząbków. Ja i Nat położyliśmy się na łóżko a kotka do swojego legowiska/posłania
-Tęskniłam . -Ja też .Powiedział usiadłam na nim i zaczęliśmy się całować .Po parunastu minutach już położyliśmy się i patrzyliśmy sobie w oczy .Nagle poczułam jak ktoś stawia łapki na kołdrze kotka do nas przyszła
-Hahaha widzę że nie da mi się tobą na cieszyć .Powiedział Nat i pogłaskał kotkę która mruczała.
-Będziesz zazdrosny o kota ?
-No wiesz ty jak byłaś zazdrosna znęcałaś się dwie godziny około i do tego twoje plecy były zmasakrowane .Więc może nie wypowiadaj się na temat zazdrości .
-Ale no kurde jesteś mój i nie pozwolę żeby jakaś dziwka cię całowała .
-Kocham cię
- Ja ciebie też.Powiedziałam i przytuliłam się to niego bardziej. Kotka chyba też chciała być w tym jakże rodzinnym przytula-się ponieważ przeszła po naszych głowach i wtuliła się między nas jak mały czarny puszysty kłębek .Pogłaskałam ją a ona zamruczała
-Ale słodko mruczy. Powiedziałam
-Ja też ci mogę mruczeć jak chcesz
-Oczywiście kiedy tylko chcesz .Powiedziałam i zaczęliśmy się śmiać . Po piętnastu minutach byliśmy już troszkę senni więc zasnęliśmy a kotka obok nas na poduszce .
•••••••
Proszę o zostawienie gwiazdki /komentarza ponieważ wiem wtedy że chcecie czytać dalsze rozdziały :)