35.Ostateczny wyrok

3.5K 214 3
                                        

-A więc Kamilo mam nie  za dobre wieści jak pani wie ciąża była zagrożona a pod wpływem zbyt silnego stresu oraz uderzenia w brzuch i upadku nie udało się uratować dziecka niestety bardzo mi przykro

-P..poronilam tak ?

-Niestety , pójdę po psychologa i zostanie pani u nas parę dni na obserwacji pani brat juz tu jedzie był w drugim szpitalu i się dowiedział ze jesteś tu proszę poczekać .Powiedział i wyszedł przebrali mi spodenki zaczęła płakać i odłanczac się od kabelków i wogle wybieglam z sali

To wszystko moja wina boże teraz każdy będzie zawiedziony tak sie cieszyli nawet ja się ciesszylam a teraz umarło nierzyje niema czuje pustkę ....
Czuje jakbym nie miała prawa żyć bo zabilam dziecko to ja miałam się opiekować a teraz ono nie żyje....

Biegłam w kierunku chyba wyjścia zaplakana kiedy wpadłam na jakiegoś lekarza

-Oj bardzo przepraszam

-Wszystko w porządku ?

-Tak tak tylko po prostu muszę szybciutko biec do siostry bo jest sama. okłamalam go przy zderzeniu zabralam mu kartę otwierajacą połowę pomieszczeń w szpitu schowam się gdzieś biegłan zapłakana nie chciałam już nigdy ich widzieć nie kiedy zawiodłam wszystkich nawet siebie .W końcu na korytarza były schody zbiegłam nimi w dółna końcu korytarza były drzwi z otwiera niem na kartę widać ze rzadko co ktoś tu zagląda zeszłam i kolejne schody drzwi się zamknęły Poszłam na dół od razu zrobiło mi się zimniej światło było bardzo słabe i mrugalo był korytarz w prawo o lewo Poszłam w prawo a tam był pokój z kratami niewiem co mnie podpóscilo ale otwieranie kłudek miałam w małym palcu a raczej we wsówce weszłam do tego pokoju i zamknełam spowrotem kłudke były tu półki i Szawli oraz kat siadlam w kącie płakałam byłam zdolowana nie chce żeby ktoś mnie tu znalazł przywiazałam się do myśli ze będę miała dziecko ja i Nat chcieliśmy nazwać je Tylor albo Smenser bo to imiona dla i jednej płci i drugiej . A teraz nic pustka niema.. Wszystko skończone wszystko bez sensu czuje jak umiera część mnie kolejna ..To poczucie winy jest dobijające siedze i płacze jest mi coraz zimniej

*Perspektywa Nata *
Jesteśmy w szpitalu recepcjonistka powiedziala że Kama lerzy w sali nr 15 więc szybko tam pobieglismy tam stał lekarz i ochrona

-Dzień dobry co z moja siostra ?Spytał Cam

-A pan jest kim ?Pytanie padło do mnie

-Jestem jen chłopakiem ojcem dziecka

-Dobrze wejdzcie do sali mam nienajleprze wieści .Zrobiliśmy o co prosi w sali nie było Kamy bardzo się o nią balem

-Chłopaki Kama uciekła przez chwilke nikogo nie było w sali była pielęgniarka przed salą ale zagadal ją jakiś kolejny pacjęt a ona uciekła niewiemy gdzie jest ale nie uciekła ze szpitala ponieważ przed wejściem są kamery szukamy jej

-Dobrze a co z nią ?W jakim jest stanie ?Spytał Cam ja nie mogłem nic z siebie wykrzsztusic
-Kama przyjechała do nas krwawiac z dolnych partii ciała jest to spowodowane stresem oraz uderzeniem w plecy a później w brzuch kiedy ją znaleźli ratownicy była na podłodze więc pewnie upadła na szczęście była przytomna . Ale niestety ciąża była zagrożona i nie udało się przeżyć dziecku Kama niestety ale poroniła psycholog nie zdążył z nią porozmawiać .W każdej sali z jakimi kół wiek lekami czy ostrymi rzeczami są potrzebne do otwarcia karty wiec nie powinna się nigdzie schować ewentualnie w którejś z sal ale juz ochrona przeszukuje

-Boże żeby ona sobie tylko nic nie zrobiła .Powiedziałem a lekarz zmierzał ku wyjściu

-Robimy co w naszej mocy proszę zostańcis w sali lub na terenie szpitala gdybysmg ją znaleźli.Powiedział wychodząc

-Kurwa Cam co to dla niej zamek na kartę.Ona się załamie ona była już dobrych myśli ze chce to dziecko ze będzie dobrze je wychowywać a teraz przez to wszystko ona uciekła a jak jej się cos stało to co w ted?Jak ona sobie cos zrobiła ja tez sobie cos zrobię ja ją kocham nie chce bez niej żyć

-Nat też się o nią Marsie to moja siostra nie rób nic sobie znajdzie się wiem to

•••••
Mialy sekundy...

Mijały minuty...

Mijały kwadranse...

Mijały godziny ...

I nic ona gdzieś ru jest płacze lub zemndlała a ja nie mogę nic zrobić szukałem jej nic . Dzwoniłem do brata mu o tym powiedzieć przyjedzie dziś za parę kolejnych godzin minęło juz tyle czadu prawie pół dnia jest 20 a jej nadal nie znaleźli a jeden lekarz zgubił kartę a wczesniej na nią wpadł super moja dziewczyna jest załamana a ja nawet nie mogę jej przytulic czuje się bezsilny bezradny Cam co chwile mnie pociesza ale to nic nie daje sam niewierzy w to co mówi .

*Perspektywa Kamy*

Nie mam siły wstać ,boli mnie brzuch , jest mi słabo oraz cholernie zimno niemoge wyjść stąd bo zamknelam się tu a ręce mi się trzęsą .Jedyne co mam to te jebana kartę przecząłgalam się do krat i dopiero teraz zoriętowalam się jak tu słychać pierdolona pralke postukiwałam kartą o kraty przez spory czas

*Perspektywa Salowej*

Kolejny dzień w pracy kolejne pranie do przełożenia , kolejne pieniązki do portwela .Poszłam na dół do piwnicy otworzyłam zamek karta i Poszłam na dół i korytarzem w lewno wszystkie pralki wyłaczylam i po pięciu minutach uslyszałam jakieś dziwne dzwi3ki z drugiego końca korytarza przestraszyłam się ale i tak TM Poszłam tam zobaczylam te dziewczynę której od rana szuka cały szpital boże przecież ona jest zamknięta na klitke wodna ma klucz

-Trzymaj się jeszcze chwilka zaraz cie uwolnimy .Powoedzalam i szybko pobieglam na górę dzielily mnie tylko drzwi na kartę ze stresu tak trzęły mi się ręce że połamałam kartę ale próbowałam otqorzyć dalej i dalej w końcu się udało wybiegłam .Biegnąc szukalam pani Krysi mojej szefowej ona ma wszystkie klucze ten do kłudki tez , wpadlam na nią jak rozmawiała z lekarzem tej dziewczyny

-Znalazłam ,znalazłam te dziewczynę jest zamknięta w piwnicy na kludke szybko ona ledwo co oddycha .Powiedziałam i zaczęliśmy biec spowrotem otworzylismg tej dziewczynie doktor wsią ja na ręce i wtedy zemndlała

*Perspektywa Lekarza *
-Zemndlała na moich rękach jeśli spędziła tu cały dzień może nie przeżyć jest tu strasznie zimno tak jak ona trzeba szybko ją ogrzać i zobaczyć jej stan szybko.Powiedziałem do reszty osób w sali do której ja zaniosłem reszta się nią zajmą ja powiadomie jej chłopaka i brata że się odnalazła .

*Perspektywa Nata *
Własnie powiedział nam lekarz ze ja znaleźli u ieszylem się i po chwili dodał ze może nie przeżyć to już było jak cios w serce ja i Cam stalismy pod sala i czekalismy na cud żeby się obudziła wszystko było jak kiedyś jak dawno temu

•••••
Byliśmy tu całą noc w końcu około 13 przyszedł do nas lekarz z ważną wiadomością miał minę jakby miał powiedzieć najgorsze

•••••••

Proszę o zostawienie gwiazdki ⭐⭐/komętarza 📝ponieważ wiem wtedy że chcecie czytać dalsze rozdziały :)

Przepraszam za blędy i dziękuje ze jesteście <3

U Boku Brata Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz