34.Szpital

3.5K 212 5
                                        

Miną jakiś tydzień spędziłam go bardziej u brata z resztą każdy chciał mi gadać do brzucha robiło się to straszne ale cóż poradzić .

Dziś poniedziałek :

Rano po obudzeniu poszłam się umyć oczywiście Nat mi towarzyszył już po 5 minutach .Po umyciu się ubrałam krótkie spodenki białe i troszkę za dużą bluzkę na ramiączkach w kolorze czarnym następnie zjedliśmy śniadanko .Graliśmy w karty , szachy nawet w warcaby było to mile rozpoczęcie dnia

-Co chciała byś na obiadek ?

-Nie mam pojęcia a ty?

-Może schabowe? Surówka ziemniaki ?

-Dobrze

-IDE już robić

-Dzisiaj robimy też może deserek razem jakieś ciasto lub babeczki ?

-Okej ale po objedzie

•••••
Po objedzie zaczęliśmy szykować się to robienia ciasta zaczęliśmy wszystko robić zadzwonił dzwonek więc poszliśmy otworzyć bałam się ze to znowu jakaś paczka i tak była to paczka znowu za adresowana do mnie

-Nat może otworzymy ją później teraz zajmijmy się ciastem

-Dobrze kochanie

-O kurcze niema cukru pójdę do Cama on zawsze ma cukier

-Skarbie ja pójdę dobrze ?Mam jeszcze do niego sprawę taką szybka

-Dobrze tylko uważają na siebie

-Raczej ty skarbie

•••••
Nat właśnie wyszedł a ja usiadłam na krzesełku i zajęłam się paczka ponieważ bez cukru nie miałam jak dalej robić ciasta powoli otwierałam pudełko widok mnie przeraził była tam lalka z wbitym nożem w brzuch i bez jednego oka ,zdjęcie i list

"Najpierw zajmę się Natem później tobą i dzieckiem , albo najpierw tobą i każe Natu na to patrzeć żeby widział jak umiera jego 'dziewczyna' oraz nienarodzone dziecko skąd wiem ? Jesteś w moim domu ja wiem wszystko
P.S zdjęcie twoich rodziców no wiesz tak na umilenie dnia"

Zaczęłam płakać byłam tak zdenerwowana i przestraszona ze ręce mi się trzęsły wstałam z krzesła i poczułam ukłucie w brzuchu miałam zdjęcie przed oczami moich zmarłych przez tortury rodziców boże poczułam jak coś cienkie po mojej nodze i to krew miałam w spodnie w krwi zadzwoniłam po karetkę a w domu z za rogu wyłonił się Ben zaczął podchodzić

-Co ty tu robisz nie dość ci tego wszystkiego ?

-Nie nigdy mi się to nie znudzi póki żyje

-Może dałbyś mi spokój a ja nie powiedział bym ze niema cie w wiezieniu miałbyś spokój

-Wolał bym siedzieć w więzieniu ale zrobić to.Powiedział i popchną mnie na blat od kuchni poczułam ukłucie w plecach upadłam nie miałam sił wstać a ten kopną mnie w brzuch i wyszedł jak nigdy nic po przy minutach była karetka zabrali mnie i jechałam już do szpitala

*Perspektywa Nata *
Właśnie spokojnie wychodziłem sobie z Camem z jego domu i byłem w drodze do mojej malej dziewczyny kiedy zobaczyliśmy karetkę która jedzie do miasta a u mnie w domu są otwarte drzwi przeraziłem się miałem już przed oczami tysiące złych historii

-Nat choć mam kluczyki do auta jedziemy za karetka .Powiedział Cam i zaczęliśmy biec do jego samochodu nie wiedzieliśmy o co chodzi ani do którego szpital pojechała są dwa w okolicy . Wziąłem telefon i zadzwoniłem do Josha

-Hej stary ja i Cam jedziemy do szpitala karetka wyjechała z domu pewnie zabrali Kamę pójdź i zobacz czy niema tam powodu tego .

-Już biegnie zaraz oddzwonię . Powiedział i się rozłączył

-Nat nie obwiniaj się

-Jakbym jej nie zostawił jakbym nie...O KURWA ta paczka

-Jaka paczka ?

-Ona dostała paczkę i nie otworzyliśmy jej no bo zrobiliśmy to ciasto zabrakło cukru wiec poszedłem do ciebie a ona ją otworzyła na pewno

-Uważasz ze przez to mogło się coś stać ?

-Może ... O czekaj Krystian dzwoni .Powiedziałem odebrałem na głośniku

-Hej i co ?

-Ten który to prowadzi lepiej żebyś się nie zdenerwował

-Mów !

-Bo tu jest na stole jakaś paczka i jest otworzona i no powiedzmy ze chyba jeszcze ktoś tu był

-Ktoś był oprócz niej ?Kto ?Co jest w paczce ?

-Nat nie wszyscy są w więzieniu

-Nie pierdol .Powiedziałem i już się załamałem

-W paczce był list ,zdjęcie oraz lalka bez oka i nożem w brzuchu
Na podłodze i na krześle jest krew i dwa ślady butów męskich

-Krystian nie mów już nic Nat się zalanie a ja rozpłacze .Powiedział Cam zatrzymaliśmy się pod pierwszym szpitalu od razu pobiegliśmy do recepcji Cam gadał z recepcjonistka a ja z Krystianem

-Co było napisane i jakie zdjęcie ?
MÓW !

-Uwaga czytam "Najpierw zajmę się Natem później tobą i dzieckiem , albo najpierw tobą i każe Natu na to patrzeć żeby widział jak umiera jego 'dziewczyna' oraz nienarodzone dziecko skąd wiem ? Jesteś w moim domu ja wiem wszystko
P.S zdjęcie twoich rodziców no wiesz tak na umilenie dnia ~znowu ja "

-Czy na zdjęciu jest to o czym myślę ?

-Tak Nat ,a nóż jest z waszej kuchni więc musiał tu być jak spaliście lub coś takiego

-Kurwa

-Nat jedziemy jej tu niema jest w drugim szpitalu dzwonili tam .Powiedział Cam i od razu po chwili jechaliśmy dalej

-Dobra Krystian my jedziemy do tego pierdolonego szpitala zobaczcie czy niema niczego więcej jakichś pobitych okien czy coś takiego

-Trzymajcie się jak po sprawdzamy przyjedziemy.Powiedział i się rozłączył

-Cam jej ktoś już groził bo było napisane w liście "znowu ja "

-Czemu nie powiedziała ?

-Bała się

*Perspektywa Kamy *
Jestem już po badaniu USG teraz leże w sali pielęgniarki niema tylko jest salowa która mnie pilnuje przez chwile .Przyszedł lekarz

-Proszę niech pani wymienić pościel w dwójce. Powiedział doktor i podszedł do mnie salowa poszła

•••••••

Proszę o zostawienie gwiazdki ⭐⭐/komentarza 📝ponieważ wiem wtedy że chcecie czytać dalsze rozdziały :)

Przepraszam za błędy i dziękuje ze jesteście <3

U Boku Brata Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz