17.Niespokojny dzień

4.7K 292 9
                                        

Rano obudziłam się jako pierwsza bo Nat spał więc ja szybko poszłam się umyć i ubrać
A ubrałam się w sukienkę w kolorze pastelowym niebieskim kiedy wyszłam widziałam jak Nat sobie leży i patrzy na mnie więc poszłam do niego i znalazłam się nad nim i zaczęliśmy się całować.
Po 5 minutach usłyszeliśmy alarm i strzały.

-Kama schowaj się w łazience i na razie nie wychodź. Powiedział i wstał i wyją z tylu spodni pistolet
Uśmiechnęłam się pod nosem i zaczęłam szukać w szafie pistoletu ,znalazłam i nałożyłam bandanę w której schowałam  parę wsuwek .

-Pamiętasz jak mówiłam ci że jak tak będziesz mówił  , to cię nie zostanie  i ta chwila właśnie nadeszła .

-Kama nie wkurwiaj mnie i się schowaj nie pozwolenie cię znowu skrzywdzić powinnaś do cholery leżeć  w łóżku .

-Ale kurwa nie leże i nie będę .Powiedziałam otwierając drzwi . Zobaczyłam że drzwi od pokoju Suzy są otwarte podeszłam do nich a za mną szedł Nat był wkurzony że wyszłam z pokoju jakiś ktoś wymierzał do Suzy która siedziała na łóżku z rozwalona ręką .Podeszłam do niego od tyłu i przyłożyłam pistolet do łba

-Żuć broń śmieciu .Powiedziałam i chłopak zrobił to o co prosiłam ,Nat wziął i się nim zajął a ja podbiegłam do Suzy

-Boże idiotko powinna leżeć twoje plecy najmniejszy wysiłek i zaraz każda rana się porozrywa będziesz krwawić aż w końcu zemdlejesz i się wykrwawisz .Powiedziała wkurzona Suzy ja wzięłam bandanę i zawiązałam mocno Suzy na ranie z której leciała krew .

-Trudno przynajmniej żyjesz .Powiedziałam i się uśmiechnęłam .Nagle w drzwiach stanęła jakąś dziewczyna i zaczęła podchodzić do Nata przygniotła go do ściany i zaczęła całować normalnie krew się we mnie zagotowała .
Podeszłam do niej spokojnie i klepnęłam leciutko w ramie kiedy się odwróciła to dostała prawego sierpowego prosto w wytapetowana mordę .

-Spokojnie na razie tylko cię zwiąże a jak wszystko będzie w porządku to będziesz umierać w największych cierpieniach i kurwa przysięgam ci że nikt cię nie uratuje .Ewentualnie zimną i martwą .Powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej Nat się na mnie patrzył chyba był dumny że jestem o niego zazdrosna a Suzy już współczuła blondynce .Wzięłam i przywiązałam ja do krzesła w kuchni kiedy już wszystko się ogarnęło i nie było ani jednego nieproszonego intruza. Wszyscy weszli do salonu i kiedy zobaczyli dziewczynę wymierzył i broń stanęłam przed nią

-Nie strzelajcie ja już sobie z nią pogadam .Nie będzie mnie na powierzchni z parę godzinek. Powiedziałam i zaciągnęłam te dziewczynę do piwnicy gdzie Emil dał mi do dyspozycji pokój .
Kiedy już miałam zamykać się w nim z nią złapał mnie Nat

-Nie musisz tego robić

-Nikt oprócz mnie niema prawa cię całować . A w szczególności taka wytapetowana dziwka barbie. Powiedziałam

-Masz to zrobić szybciutko bo musisz odpoczywać .Powiedział i pocałował mnie w czoło i poszedł, ja zamknęłam drzwi i stanęłam na przeciwko tej dziwki
-To co pora na zabawę już się nie mogę doczekać jak będziesz piszczeć i dusić się jednocześnie krwią .

-I tak on cię nie kocha , zdradzi cie przy pierwszej lepszej okazji

-Jesteś jedna wielką suką która nigdy nie doświadczyła miłości .Powiedziałam stojąc przy stolikami z różnymi rzeczami którymi mogę ją torturować .
Wzięłam najpierw nóż i podeszłam do niej

-Ciekawe czy było warto całować mi chłopaka

-Nawet nie wieś z jak bardzo świetnie całuje .Powiedziała blondynka podeszłam do niej i nacięłam policzek

-Ja wiem że jest przystojny i zajebisty ale to jest mój chłopak głupia kurwo i tylko ja mogę go całować .Powiedziałam i zaczęłam ja torturować po dwóch godzinach zabawy była już na resztkach sił.A ja miałam sukienkę umazaną jej krwią .

-Tak zanim już umrzesz chciałam ci powiedzieć że dobieranie się do zajętego chłopaka nie jest w porządku i dlatego musiałaś tak umrzeć .Powiedziałam i kopnęłam ja w brzuch po czym ona wywaliła się wraz z krzesłem na ziemie uderzając z hukiem głową o podłoże po czym krew wydobyła się z jej rozwalonej głowy .Ja się uśmiechnęłam triumfalnie i do pokoju wbiegł Cam gdy zobaczył to wszystko troszkę się przeraził

-A tak właściwie to czemu akurat ona ?

-Szmata pocałowała Nata na moich oczach no kurde nikt niema prawa całować mojego chłopaka oprócz mnie .

-ha ha ha ha ha musisz naprawdę go kochać .

-Bo tak jest .Powiedziała mi odwróciłam się do Cama plecami aby zobaczyć jeszcze raz jak pięknie ja potraktowałam

-Kama powinnaś szybko iść na górę bo za chwile nie tylko ta blondynka się wykrwawi , bo ta krew na plecach nie należy do niej tylko do ciebie choć pomogę ci pójść na górę a tym zajmie się wraz z Mikiem 
Trochę później .Powiedział i pomógł  mi pójść na górę kiedy minęliśmy Liv troszkę się na mnie wkurzyła i to ona dalej mnie prowadziła a Cam poszedł po Mika posprzątać sale tortur .
Kiedy byłyśmy w pokoju zdjęłam sukienkę i nałożyłam tylko szorty bo plecami zając się musi Liv

-Dobra jeżeli teraz nie będziesz wypoczywać to przykuje cię do tego łóżka za ręce i nogi. Dziewczyno coś ty robiła tam z tą blondynką piszczała głośniej niż Suzy kiedy zobaczyła pająka.

-Kurde no bo ta zdzira pocałowała Nata , więc miała bardzo długa i bolesną śmierć .

-Zaczynam się ciebie powoli bać ,

-Nie musisz nie mogła bym ci nic zrobić jesteś moją przyjaciółką

-To dobrze a teraz zajmijmy się twoimi plecami z tego co tu widzę to powoli się goją ale musisz leżeć wtedy będzie już tylko lepiej bo za każdym razem tracisz sporo krwi jesteś już teraz blada jak ściana.

-Dobrze będę teraz leżała w łóżku obiecuje

••••••
Po oczyszczeniu ran leżałam w łóżku i się strasznie nudziłam .Co jakiś czas ktoś do mnie przychodzi ale nie Nat to mnie trochę zmartwiło .
W końcu zasnęłam .

••••••

Proszę o zostawienie gwiazdki /komentarza ponieważ wiem że ktoś chce abym pisała dalej :)

U Boku Brata Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz