41.Udany dzień

3.4K 218 5
                                        

Rano obudziłam się jako druga bo Nata nie było już kołomnie więc siadłam i wziełam telefon
Sprawdziłam FB i Twittera nic się nie działo. Wstałam wziełam rzeczy z szafy a dokładniej sukienkę w odcieniu różowego pastela poszłam do łazienki po godzinnej relaksujacej kompieli wysuszylam włosy uczesalam je zrobiłam lekki mikjaz i oczywiście się ubrałam po czym wyszłam z łazienki i poszłam na dół. Było cos zbyt cicho ale no cóż może jeszcze śpią tylko gdzie jest Nat.Postanowiłam że najpierw zrobię śniadanie zrobiłam dwie solidne kanapki i sok . Sok wypiłam odrazu a z kanapkami poszłam do salonu gdzie było zejście na dół czyli do naszej że tak powiem piwnico bazy . Idąc pochłaniałam kanapkę i weszłam do głównego pokoju gdzie Emil i Dylan siedzieli majstrujac w elektronice
-Dzieńdoberek.Powiedziałam na co spojzeli na mnie

-Siemka miło ie widzieć znów w tak digrym humorze.Powiedział Emil

-Co tam jesz?Spytał Dylan i wyszłam bez słowa zrobiłam im kanaliki i po 15minutach wróciłam

-Obraziłas się czy cos ?Spytał Dylan

-Nie ale mam cos dla was . Powiedziałam i zza pleców wyciagnełam talerz kanapek

-Jesteś najlepszą przyjaciółką. Powiedział Emil

-Oj wiem .Powiedziałam na co chłopcu zaczęli jeść

-To w czym wam pomuc ?Albo nie w czym macie problem ? Spytałam a Dylan spojrzał pytająco na Emila

-W sumie to mamy mały problem z wejściem w drugiej części domu nie do końca wszystko idzie tak jak tu a niewiem jaka jest tego przyczyna. Powiedział Emil

-To wy jedzcie a ja się tym zajme , a jeszcze takie pytanko wie któryś z was gdzie podziewa sie Nat ?Na to pytanie obaj się zdenerwowali

-Pojechal pewnie po zakupy a czemu pytasz ?

-Bo jest tu cos za cicho, powiedzcie prawdę widzę że coś jest na rzeczy

-Dobra każdy jest mega zmęczony i śpi dla tego tak cicho a Nat on gdzieś pojechał parę godzin temu żeby coś załatwić
I naprawde niewiem gdzie jest. Powiedział Emil

••••
Po udanym naprawianiu drzwi , Dylan zaproponował że pokaże mi parę sztuczek z kartami i nie tylko były świetne .Reszta przespała praktyczniecały dzień a teraz jest 19 usłyszałam otwieranie zamka wiec odwróciłam się do Dylana plecami po chwili pojawił się Nat i miał coś ze sobą jakieś pudło był zmęczony widać to było po nim położył pudło i klucze zaczełam iść w jego stronę zauważyłam rozcięty łuk brwiowy i siniaka na ręku

-Nat gdzie byłeś ?Skąd ten siniak i rozwalony łuk brwiowy ?Spytałam ale on mnie ominą i poszedł na góre przez tunel do drugiej części domu , popatrzyłam na Dylana a ten zaczął się denerwować.Poszłam za Natem i okazało się że w domu nie było Cama i Igora .Nat poszedł do Josha

-Są już chłopaki?Spytał Nat

-Nie jeszcze nie.Powiedział Josh

-Nat oczekuje wyjaśnień co się stało ?

-Nic się nie stało naprawdę. Powiedział Nat i mnie przzytulił odepchnełam go

-Ty kłamiesz

-KAMA!czekaj zaraz ci wytłumacze.Powiedział Josh

-Daj mi spokuj porozmawiamy później IDE sue przejść

-Nie możesz wychodzić.Powiedział Dylan

-Czemu ?Spytałam -Co areszt domowy czy co nie wygłupiajcie się.Powiedziałam a Dylan zastawił mi drogę

-Kama dziś nie wychodz z domu proszę cie.Powiedział Nat zmęczony

U Boku Brata Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz