*Perspektywa Nata *
Rano obudziłem się ale nie chciało mi się otwierać oczu przejechałem ręką i odczułem że nie ma mojej księżniczki otworzyłem oczy i ujrzałem kopertę woziłem ją i zacząłem ją czytać .
"Drogi Natku masz solidny sen a wasz system alarmowy do dupy.
Mamy twoją kochana Kamusie , ale spokojnie zajęliśmy się jej rodzicami już wcześniej nie będziesz musiał ich nawet już nigdy widzieć .Kama hmm co będzie z nią troszkę się z nią zabawimy może przeżyje może nie "
Czytając list odezwały się we mnie dwa uczucia potworny smutek i złość
Szybko zbiegłem na dół do piwnicy i włączyłem alarm po paru minutach wszyscy byli już na dole
-Nat co ty odpierdalasz jest dopiero siódma rano.Powiedział Cam obejmujący Suzy
-No wiesz możesz iść spać spokojnie to nic ze twoi rodzice najprawdopodobniej nie żyją a siostra jest w torturach .Powiedziałem każdy momentalnie zbladł moje ręce trzęsły się bałem się o nią tak bardzo że nie mogłem zebrać myśli
-Ale jak to przecież alarmy i Emil całą noc miał pilnować ? Zapytał Josh
-Właśnie Emil gdzie on jest .Zapytała Liv pobiegłem do jego "pokoju" zamurowało mnie był nieprzytomny i przywiązany do krzesła nie mogłem uwierzyć natychmiast go rozwiązałem po chwili w pokoju znalazł się Krystian i Igor reszta opracowywała jakiś plan.
Po piętnastu minutach udało nam się dobudzić Emila on po obudzeniu był przerażony wstał i pobiegł do szafki otworzył ją była pusta
-Co było w tej szafce ?Zapytałem Emil osuną się na ziemie
-Bo ja z Kamą wtedy co ja miałem nauczyć rzeczy co umiem bo wygrała zakład no okazało się że jest niezłą z chemii i mieliśmy tu 8 fiolek
2-zielone one są silnie nasenne
1- w odcieniu niebieskiego zamraża cię od środka na dobę lub dwie że oddychasz i możesz ruszać tylko oczami
1-była trucizną w kolorze czarnym
2-były dobre różowe powodowały one coś w rodzaju nad szczęścia że potrafił byś się cieszyć z wszystkiego
I dwie ostatnie najgorsze jeżeli na naboje, strzale ,nóż czy jaka kół wiek inną rzecz którą chciałbyś zabić nakropili się choć trzy kropelki i dostanie się do krwi jest tylko 10 minut życia po tym zaczyna cię wszystko piec wypalają ci się organy i skóra .
Oni zabrali je wszystkie boże co myśmy zrobili .Powiedział Emil
-Dobra to tak wiemy ze nienormalni ludzie trzymają Kamę i będą ją torturować oraz maja jakieś fiolki z różnymi substancjami które mogą zagrażać życiu super .
Obyśmy ją w porę odnaleźli jeżeli jej się coś stanie to ja się chyba zabije normalnie
-Nat uspokój się musimy szukać w lesie na pewno gdzieś tam są da rade ona jest silna ona robiła te substancje więc na pewno będzie wiedziała jak je zwalczać .Powiedział Igor i poklepał mnie po barku miałem ochotę rozkurwić tamtych skurwieli .
-Czemu ja kurwa jej nie pilnowałem czemu byłem taki głupi boże a ona pewnie teraz tam cierpi i..i nawet nie wiem czy uda nam się ją u..uratować
-NAT NAWET TAK NIE MÓW NIE MOŻESZ SIĘ ZAŁAMYWAĆ .Powiedział Josh
*Perspektywa Kamy*
Leżałam na jakimś cuchnącym podartym materacu .W wilgotnym i nieprzyjemnym pokoju miałam zaklejone usta taśmą i byłam przykuta do ściany za ręce .Strasznie bolała mnie głowa .Po dziesięciu minutach ktoś wszedł do pomieszczenia lecz niezbyt widziałam kto ponieważ było dosyć ciemno .Ale kiedy usłyszałam ten śmiech od razu wiedziałam kto jest ze mną w pokoju tak to on ten sam człowiek który utopił mi najlepszego przyjaciela tak to jest Zak
-Witam Kama jak tam się spało ?Szkoda że nie widziałem miny Nata kiedy dowiedział się że mamy cię i nie będziesz niedługo żyła .Powiedział zielonooki szatyn podchodząc do mnie , usiadł koło mnie i zerwał mi taśmę w sekundę trochę piekło ale dało się wytrzymać
-to co cieszysz się ze umrzesz przez siebie przez swojego głupiutkiego brata oraz przez twojego chłopaka ?
-Wiesz kiedyś leżałam na łóżku i rozmyślałam jak mogła bym umrzeć i ..i doszłam do wniosku że śmierć za kogoś , kogo się kocha była by odpowiednia .
-Najpierw cię po torturuje , pozadaje pytania, podpale ci rękę i zrobię ci to co zrobiłaś Adrianowi i Benowi
-Czego ty tak naprawdę chcesz?
-Nie wiem czy pamiętasz ale zanim pojawił się Liam byliśmy przyjaciółmi kochałem się w tobie , kochałem spędzać z tobą każdą chwile ale ni później olałaś mnie dla tego brudnego debila byłem wściekły dlatego go utopiłem , nienawidziłem siebie i ciebie. Później zapomniałem troszkę o tobie i poznałem Monikę na imprezie przeleciał ją Nat przyjaciel twojego brata , cala ta zastaną paczka staje się bardziej dziwną ode mnie i są "fajniejsi" nie mogę na to pozwolić poza tym twój ojciec miał troszkę niepooddawane pieniążki a tak się składa że to wszystko dotyczy poniekąd ciebie wiec ty będziesz cierpiała , choć muszę przyznać jedno że kształty ci urosły i zaczęłaś się ubierać jak dziewczyna a nie chłopak .Powiedział i wzią nóż
-Mogłeś mi powiedzieć ze czujesz się odrzucony i wyznać mi uczucia na pewno nie musiał Liam za to płacić on mi tylko pomagał i był przyjacielem wtedy kiedy ty miałeś mnie gdzieś i mnie tylko unikałeś zacząłeś dokuczać i znęcać się , jeżeli twoim zdaniem to jest miłość to współczuję Monice
-Ona już nie żyje .
-Jak możesz mówić to z takim spokojem ?
-Normalnie .Powiedział i rozdarł mi bluzkę siedziałam w samym staniku i spodenkach było trochę zimno
-To gdzie chłopcy schowali pieniążki ?Spytał i zaprowadził do innego pokoju gdzie do ściany były przypięte łańcuchy z kajdankami przypiął mnie do nich
-Powtarzam pytanie gdzie są pieniądze ?
-Nie wiem .Powiedziałam a on mnie przypiął stałam przodem do ściany a tyłem do niego .
-Nie udawaj , powiedz może zmniejszysz sobie ból
-Nie wiem gdzie są nie powiedzieli mi
-Sama tego chciałaś .Powiedział , usłyszałam świst i poczułam ból w plecach , dostałam batem po 15 minutach miałam zakrwawione i czerwone plecy płakałam i wyłam z bólu .
W końcu przestał i zaprowadził prosto do pokoju w którym się obudziłam i rzucił na materac
Boże niech on da mi spokój , gdybym tylko mogła się ruszać albo chociaż miała jakąś broń było by miło .
•••••
Minęły już dwa dni mam podbite oko , porozcinane plecy , posiniaczony brzuch , byłam głodna i chciała bym już umrzeć zamiast dalej to przeżywać . Miałam na sobie jakąś czarną koszule która zasłaniała mi plecy . Leżałam na materacu i nie mogłam się ruszać
Nagle usłyszałam parę strzałów i otwierające się drzwi .
•••••••
Mam nadzieje że się podoba
Przepraszam że rozdział taki krótki ale leprze to niż nic :)
Przepraszam za błędy
I zachęcam do
Zostawienia czegoś po sobie⭐
CZYTASZ
U Boku Brata
JugendliteraturKamila Renwero 17 letnia brunetka z niebieskimi oczami jedzie spędzać wakacje ze starszym o 4 lata bratem. Kiedy zaprzyjaźnia się z paczką brata razem muszą sobie poradzić z trudnościami losu .Poznaje jego przyjaciela zbyt blisko i zostaje wciągnięt...
