- Ty sobie chyba ze mnie żartujesz? - zapytał Yurio.
Yuri właśnie opowiadał mu na trybunach co zrobiła Cleo. Nie było z nimi Viktora, bo został na dole z Nastką i Marcinem.
- Nie. - westchnął Katsuki - To nie byłby najlepszy żart.
- Co to za francuzka małpa. - powiedział blondyn patrząc na Cleo, która dawała występ - Jak Diablik nie wygra tego złota to ta wiedźm będzie z niej kpić.
- Nastka wygra. Postara się o to. - westchnął Yuri.
##############
Nastka rozejrzał się wzrokiem do okoła. Stała za bandą czekając na swój występ. Wszyscy gapili się, a to na Cleo, a to na Viktora Nikifova, który stał tuż obok. Szeptali do siebie vo chwile.
Wzieła głęboki oddech i kazała sobie w duszy się uspokoić. Oni jescze nie wiedzą. Zaczeła tarmosić ozdobny, granatowy materiał sukienki. Nie będą oczekiwać od niej tego czego od jej kuzyna. Chociaż... Spojrzała ukradkiem na Viktora. Co jak on nie będzie chciał się do niej przyznać? Już nie chodzi o jej dume co do zdobycia złota, które tak bardzo chce i którym chciała wkurzyć tą Francuzką Żmije. Podciągneła wyżej czarne zakolanówki. Może nic się nie stało jak Yuri zdobył srebny medal, ale to Yuri. Viktor go kocha. Pociągneła za czerne rękawy sukienki z jednej i z drugiej strony i odczepała materiał tego samego koloru zdzłuż tali. Jest dla nim wszystkim, a kim jest ona? Dziewczyną z Krakowa, która robi durne kawały i przez przypadek wbiła komuś widelec w udo. Ręce zaczeły jej drżeć. Nie chce znowu stracić Viktora. Kiedy go wczoraj spodkała na żywo po tylu latach miała ochote rzucić mu się na szyje. Powiedzieć jak bardo za nim tęskniła. Sama nie wie czemu tego nie zrobiła. Poczuła jakiś opór.
- Nie derneruj się tak. - jej przemyślenia przerwał Marcin - Nie wiedzą.
- Ale, to że tu stoi jak słup już robi wielką furore. - mrukneła zdenerwowana.
- Pamiętasz co mówiła twoja mama? - zapytał Viktor.
- Mówiła dużo rzeczy. - westchneła.
- O miłość, przyjaźń, rodzine, marzenia, honor, wolność i pasje trzeba walczyć. Taką walke wygrają tylko silni. - zacytował - Walczysz o pasje, dume i marzenia. Chcesz tego złota i wygrasz to, ale nie możesz zwracać uwagi na presje! Nie możesz wymyślać czarnych scenariuszy! Nie patrz na innych! Pamiętasz: Tylko głupi wymagają aby osoba osiągneła to samo co inna. Nie musisz nikomu doruwnywać, bo inaczej stracisz swoją wysoką wartość. Pójdziesz na to lodowisko. Przyniesiesz i zostawisz to co chcesz. - Nastke zatkało z przerażenia, że Victor wie o jej skrywanych zmartwieniach- Mówiła jeszcze: Można mieć w rodzinie kogoś kogo się nienawidzi, ale to i tak rodzina. Pomoże, obroni, doradzi i zostanie jakby nie wiadomo co się działo.
- Skąd...
- Znam cię od dzieciństwa małolato. - poczachrał ją ręką po włosach.
- Dziękuje. - mrukneła.
Podskoczyła kiedy usłyszała oklaski i wywaty dla Cleo.
Schodziła właśnie z lodowisk. Skrzowały się wzrokiem.
- Spokojnie. - szepnął do niej Marcin.
- Słysząc "spokojnie" na pewno będe bardziej wyluzowana. Dzięki. - zakpiła sobie Nastka.
- Ona ma tak przed każdym? - zapytał Viktor.
- Dzisiaj tylko tak. - mruknął - Dzięki, że podniosłeś ją na duchu.
- Nie ma za co. - powiedział Viktor - Może i wygląda na cwaniaka, ale tak naprawde jest na odwrót.
- Ja jeszcze tu jestem krety... - ugryzła się w język - Przepraszam.
- Nic nie szkodzi. - powiedział Marcin.
- Dziewiędziesiąt dziewięć i trzydzieści jeden setnych! - krzyknął mężczyzna z głośników - Cleo Fillion ustanowiła swój nowy rekord.
- Pobijesz ją w punktacji z palcem w nosie. - szepnął Viktor do Nastki.
- Za palec w nosie nie dostane więcej punktów. - spojrzala na kuzyna - Może to przez wiek oraz okres jakiegoś tam buntu i nie mogę ci powiedzieć jak za tobą tęskniłam i jak się ciesze z tego, że tu jesteś i podnosisz moją samo ocene więc powiem tak: Wielki z ciebie debil.
- Yyyy....
- Trenerze z ciebie też wielki debil. Dzięki, że jesteś wymagający i po trzech latach mogłam tu przyjechać. Chociaż za te wszystkie noce co zasnełam na kanapoe jak byłam wykończona mam ochote pana zatłuc.
Dwójka mężczyzn wpatrywała się w nią ze zdziwieniem. Ruszuła w strone lodowiska. Weszła na nie.
- Terza wystąpi Księżniczka Lodu - ludzie zaczeli klaskać - Anaztazja Iwańska...
Nastka wyłączyła się.
Viktor nie zostawi jej.
Wygra złoto.
Zajeła pozycje.
Będzie świecić nim tej Francuskiej Żmji przed oczami.
Zostanie zawodowym łyżważem nie ważne co ludzie by od niej chcieli.
Nie będzie już nigdy więcej się bać reakcji innych jak coś jej nie wyjdzie. Nie ważne jak, ale będzie to poprwaiać.
Usłuszała muzyke i zaczeła tańczyć.
CZYTASZ
Kuzynka Viktora Nikiforova ||Yuri On Ice
FanfictionMinął rok od pierwszych zawodów gdzie Viktor trenował Yuri'ego. W tego rocznych zawodach Katsuka znowu zdobył srebro. Nie wracają odrazu do Hasetsu zewzględu na pewną usterke. Finał Grand Prix dla Juniorów jest przełożony na późniejszy termin za czy...
