[ omelas ]

752 170 16
                                        


        — Zło jest banalne, cierpienie potwornie nudne* — wymruczała pod nosem, wyrzucając kolejny szkic do kosza.

         Mama Marianny była artystką, malowała najsmutniejsze obrazy w mieście. Ojciec Marianny był muzykiem, grał najsmutniejszą muzykę w mieście. Przeznaczeniem Marianny było być pisarką i pisać najsmutniejsze powieści w mieście. Tak działało prawo dziedziczenia, prawda?

        Anny wyrzuciła kolejny szkic do kosza i zerwała się na nogi, podbiegając szybciutko do okna. Wyjrzała na zewnątrz; szczęśliwe rodzinny robiły szczęśliwe rzeczy, ciekawe rzeczy ciekawe, a smutne, tak jak rodzina jej — rzeczy smutne.

        — Cholera — wykrzyknęła i rozwarła okno, stając na parapecie.

        Wolała tragicznie umrzeć, niż żyć i pisać tragiczne historie miłosne.

*Ursula Le Guin — Ci, którzy odchodzą z Omelas


(a/n) zainspirowałam to swoim ostatnim snem, o mieście, gdzie smutne rodziny robią smutne rzeczy, ciekawe ciekawe, a szczęśliwe szczęśliwe, tak, jak napisałam. nie wiem, jakoś tak mnie to łapnęło i musiałam totalnie to napisać.

also, możliwe, że zmienię okładkę? tzn staram się jakoś ją utworzyć, więc, może coś się w ciągu dzisiejszego wieczora zmieni.


drabbleOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz