Zanim zdążył się obrócić, do jego uszu dotarł cichy szloch.
-Nick... Mógłbyś mi to jakoś wyjaśnić?- zapytał spokojnie, spoglądając na zapłakanego.
-Ja... KhEmf... Ja-
-TAK TY!- wykrzyczał Seth i złapał za ramiona szmaragdowookiego.
Chłopak skulił się w sobie i zacisnął oczy, tłumiąc szloch.
-DLACZEGO?! KURWA DLACZEEEGO- wyrzucił silniejszy, szarpiąc roztrzęsionym.
-BO CIE KURWA KOCHAM- zawył blondyn, spoglądając w przekrwione oczy motocyklisty.
Seth odepchnął chłopaka od siebie i spojrzał na niego z pogardą.
-Kochasz?- stwierdził wkurwiony.
-Od trzynastego roku życia Seth! Przez pieprzone sześć lat bałem się komukolwiek powiedzieć jaki naprawdę jestem- wywrzeszczał pełen furii.-KURWA ZAWSZE BYŁEM DLA CIEBIE. ZAWSZE! I CO? I KURWA NIGDY NIE BYŁEM WYSTARCZAJĄCY... NIE WAŻNE JAK SIĘ STARAŁEM NIGDY NIE BYŁEM WYSTARCZAJĄCY-
Ciemnowłosy przyglądał się mu, ostatkami sił powstrzymując się przed użyciem nożyka, który nieznośnie uwierał go w udo.
-STARAŁEM SIĘ, CZEKAŁEM I WTEDY POJAWIŁ SIĘ TEN ZNIEWIEŚCIAŁY GÓWNIARZ. MYŚLAŁEM, ŻE MU TĄ BUŹKĄ TOR WYSZLIFUJĘ, JAK GO PIERWSZY RAZ ZOBACZYŁEM-
Seth nie wytrzymał i uderzył go z całej siły w twarz.
Na policzku chłopaka uformował się fioletowoczerwony ślad, a on sam ze łzami w oczach upadł na podłogę.
-A WTEDY NA IMPREZIE... OJ SETH POWIEM CI, ŻE CO NOC WALIŁEM KONIA Z MYŚLĄ O TWOICH SŁODKICH USTACH...- kontynuował oblizując wargi i przymykając oczy...
Wściekły chłopak ponownie go uderzył.
-POSZEDŁEM GO PRZEPROSIĆ, AHAHAHA! ZOROBIŁEM TO TYLKO, BO PRZESTAŁEŚ ODBIERAĆ ODE MNIE TELEFONY, SUKINSYNIE. ON BYŁ DLA CIEBIE WAŻNIEJSZY... DOBRZE CI BYŁO CO?! PODOBAŁO CI SIĘ NIAŃCZENIE TEJ MAŁEJ KURWY?! PIEŚCIŁEŚ SWOJE PIERDOLONE EGO- stwierdził, patrząc mu w oczy z bezczelnym uśmieszkiem.
Otrzymał kolejnego liścia, ponownie w prawy policzek, co sprawiło, że nowe stróżki łez z kapały na podłogę, a jego twarz zaczęła przypominać flagę biseksualistów.
-Ty szmato- wychrypiał wyższy.-Przez te wszystkie lata... Nie raczyłeś mi nawet kurwa powiedzieć, że jesteś gejem?- wyrzucił z obrzydzeniem.-Może jakbyś to zrobił parę lat temu byłoby zupełnie inaczej... To był epizod maniakalny, co ja w tobie widziałem?- zapytał sam siebie.
Blondyn czuł się gorzej niż wykorzystana prostytutka, słysząc słowa pełne nienawiści, płynącej z ust miłości jego życia.
-Brzydzę się tobą- warknął w końcu Seth i splunął tuż koło jego "przyjaciela".-Dzwonisz po ojca. Teraz- oświadczył twardo, zakładając ręce na pierś.
-Seth...- jęknął drżący.
-Zapomnij kurwa jak mam na imię. Dla mnie nie istniejesz. Rusz obślizgłe ciało i wybierz numer do ojca, BO PRZYSIĘGAM NA BOGA, ŻE ZARAZ CIE UDUSZĘ KURWA- wysyczał motocyklista, zaciskając palce na kurtce.
Drobniejszy westchnął cierpiętniczo, pociągając nosem i oparł się o ścianę, wyciągając komórkę.
-Tato...- zaczął, po czym urwał. Spojrzał smutno w oczy ciemnowłosego i powiedział...-Możesz dać słuchawkę panu Hagsleyowi?-
Minuta ciszy.
Ciężki oddech.
-Nicholas?-
CZYTASZ
Rude Boy | boyxboy
Dla nastolatków[UKOŃCZONE] •Dylan zmusza Lukę do pójścia na imprezę• •Dwójka nastolatków, usiłuję zakupić alkohol bez dowodu• •Seth jest pełnoletni• [+18] texting, angst, boyxboy, yaoi, romance, lgbtq+, 18+, bdsm, bisexualism, seks, wulgaryzmy; [PISANE w 2017/201...
