-Luka ktoś do ciebie!- krzyknął ojciec, z dołu.
-Powiedz, że mnie nie ma-
-Nic z tego, zwlecz się w końcu z łóżka i przyjdź porozmawiać z gościem. Pieniądze zostawiam na stole, mama czeka już w samochodzie. Opiekuj się Mel, wrócimy jak zawsze o ile się nie przedłuży...-
-O ile- prychnąłem.
-...Kochamy Cie! Pa- dodał i zatrzasnął drzwi.
Przetarłem twarz rękoma i westchnąłem.
Miałem już tego wszystkiego powoli dość, ciągłe wyjazdy i zostawianie mi małej na głowie.
W dodatku ktoś miał czelność przerwać mi śluby ryczenia i bezwstydnie kieruje się po schodach do mojego pokoju...
-O ja pierdolę...- palnąłem, wytrzeszczając oczy.
-Mogę?- zapytał Nick, nieśmiało wchodząc do pokoju.
-Lecieć w ślinę z MOIM CHŁOPAKIEM?! ALEŻ OCZYWIŚCIE, PROSZĘ- w żyłach mi się zagotowało.
-Luka, kurwa... Ja przepraszam- jęknął z miną zbitego psa.-To moja wina. Schlałem się... Nie wiedziałem co robię-
Parsknąłem.
-Zjebałem wiem. Naprawdę mi przykro...- ciągnął.
-Nie tylko ty- warknąłem.
-On nie miał z tym nic wspólnego. Wziąłem go z zaskoczenia, sam nie wiem co mi strzeliło do głowy... Od razu potem mnie odepchnął i zwyzywał-
Nic nie mówiłem, tylko pusto patrzyłem w punkt za nim.
-Luka... To naprawdę nie jest zdrowe- westchnął, lustrując moją sylwetkę.-Sethowi odwala i nie wie co ze sobą zrobić, a ty...- urwał, rozglądając się po pokoju.
-Nie wiem- mruknąłem.-Nie wiem kiedy będę mógł się z nim zobaczyć-
-Jasne- odpowiedział, ściszając ton.
-Okej, dzięki za wyjaśnienia. Ale nie chce cie na razie widzieć- oznajmiłem, ledwo słyszalnie.
-Rozumiem- westchnął.-Dzięki za wysłuchanie- uśmiechnął się słabo i wyszedł.
*
Nie wiedziałem co zrobić, co myśleć, ani jak to możliwe, że to wszystko się wydarzyło...
Zadzwoniłem do Dylana.
-Halo?- po trzecim sygnale, odezwał się głos nieco grubszy, niż ten należący do mojego przyjaciela.
-Victor?-
-No...-
-Mógłbyś dać Dylana?-
-Eee-
-Co?-
-Dylan nie może podejść-
-Czemu?-
-Bo ma zajęte ręce-
-No to jak gotuje albo nie wiem co tam robi, to możesz mu przecież potrzymać słuchawkę... Albo włączyć na głośno-mówiący- stwierdziłem, lekko zirytowany.
-Ale usta też ma zajęte- odparł, rozbawiony.
-Oh-
-Przekazać coś?-
-Yyy... W sumie, może macie ochotę wpaść?-
-Hmmm... Luka pyta czy wpadniemy- zwrócił się do kogoś, głos był stłumiony.-AAHH... Będziemy- jęknął Vic.
CZYTASZ
Rude Boy | boyxboy
Teen Fiction[UKOŃCZONE] •Dylan zmusza Lukę do pójścia na imprezę• •Dwójka nastolatków, usiłuję zakupić alkohol bez dowodu• •Seth jest pełnoletni• [+18] texting, angst, boyxboy, yaoi, romance, lgbtq+, 18+, bdsm, bisexualism, seks, wulgaryzmy; [PISANE w 2017/201...
