~kiedy ktoś go rozpoznaję~
Obudził cię huk dobiegający z kuchni. Podniosłaś się gwałtownie z łóżka i pobiegłaś prosto do pomieszczenia skąd pochodził dźwięk.
Zastałaś tam jedynie Yoongiego, który zbierał kawałki potłuczonego talerza z podłogi. Chłopak zauważył cię, na co szybko wstał z klęczek z pozostałością porcelany.
-Przepraszam, to było przez przypadek- posłał ci przepraszające spojrzenie.
-Nic nie szkodzi- uśmiechnęłaś się i podeszłaś bliżej, by pomóc mu posprzątać, ale on zatrzymał cię ruchem dłoni.
-Ja nabałaganiłem, ja posprzątam- odparł i wrócił do wcześniej wykonywanej czynności.
Dopiero teraz zauważyłaś leżące siatki na blacie kuchennym z zakupami. Obok nich znajdowały się porozkładane składniki i dwie porcje śniadania.
- Nie mogłem spać, więc stwierdziłem, że zrobię ci niespodziankę, ale plan poszedł w cholerę, jak widać- powiedział poirytowany i wyjął nowy talerz, tym razem uważniej, by nie wypadł jak poprzedni.
Podał ci naczynie z przepysznie wyglądającym jedzeniem. Zasiedliście przy malutkim stoliku w kuchni i zaczeliście konsumować posiłek.
To nie było kłamstwo, że Yoongi umiał dobrze gotować.- Smakuje?- zapytał po chwili ciszy.
- Mogę cię wynająć jako osobistą kucharkę?
Yoongi uśmiechnął się ciepło, co odwzajemniłaś. Chłopak uniósł rękę i nerwowo przyjeżdżał palcami po uchu.
- Oczywiście- odparł- dzwoń kiedy tylko będziesz chciała.
Co poradzisz na to, że jesteś okropną kucharką i jedynie najprostsze dania w postaci kanapek czy zwykłego makaronu nie sprawiały ci kłopotu.
Nagle rozniosła się po pokoju melodia. Suga niechętnie odebrał telefon po spojrzeniu na wyświetlacz.
- Czego?- westchnął.
Słychać było jak ktoś po drugiej stronie słuchawki trajkocze jak najęty.
- Spokojnie, niedługo będę- posłał ci przepraszające spojrzenie- Dobra. Na razie- bąknął i zerwał połączenie.
- Muisz już iść?- dopytałaś.
- Niestety- westchnął- może spotkamy się jutro? Masz czas?
- Po pracy, tak. Kończę o 16.
- Przyjadę po ciebie- wstał od stołu- dzięki za przenocowanie.
- Dzięki za śniadanie. I zakupy- wstałaś by odprowadzić gościa do drzwi.
Pożegnał się i wyszedł, a ty zamknęłaś wejście i oparłaś się o drzwi wzdychając.
Twój wzrok natomiast spoczął na wazonie. A raczej na jego zawartości. Znajdował się w nim piękny bukiet białych goździków. Podeszłaś do ozdoby, a z każdym krokiem coraz cieplej robiło ci się na sercu.
***
Sprzątnęłaś ladę i odłożyłaś ścierkę na bok.
CZYTASZ
Min Yoongi II reakcje
FanfictionPierwsze wasze spotkanie? Kłótnie? Zobaczysz moją wersję wydarzeń z twoim udziałem. Rozdziały raczej krótkie, ale liczę, że mimo to zajrzysz ;)