Calum
Odkąd wyjawiłem Ashtonowi historię ukrytą za moją szczerą nienawiścią do miłości minęły dwa dni. Dwa dni przepełnione ciszą oraz krótkimi, krępującymi rozmowami o niczym. Dwa dni podczas, których Ashton omijał mnie szerokim łukiem, a noce spędzał na kanapie. On nawet na mnie nie patrzył.
Dwa cholerne dni.
Próbowałem skupić się na czytanej przeze mnie książce, którą pożyczyłem od Taylora, tancerza z 5 Seconds Of Summer. Moje myśli cały czas krążyły wokół Ashtona, który niewidzącym wzrokiem wpatrywał się w ekran telewizora. Chłopak przygryzał wargę, jakby intensywnie o czymś myślał. Jego mokre włosy były teraz o dwa odcienie ciemniejsze, niż kiedy były suche. Ashton w porównaniu do mnie przeżywał nasze ciche dni całkiem w porządku. Nie wiem dlaczego on nie chciał na mnie patrzeć czy nawet mnie dotykać, ale zaczęło się to od mojej historii o Christopherze. Ashton i tak był już sam w sobie inny niż wszyscy. Ale nie pomagało mi to w żaden sposób zrozumieć co takiego siedziało w głowie Asha tym razem.
Chłopak ubrany był w siwe dresy i za dużą koszulkę, która opadała z jego ramienia, odsłaniając kawałek bladej skóry. Oblizałem wargi spoglądając na moje ciało, które zakryłem koszulką należącą do Ashtona. Czułem zapach jego perfum, które wgryzły się w szary materiał. Pod spodem miałem koronkowe, czarne majtki, jako, że wszystkie moje bokserki czekały w koszu w łazience na wypranie. Ashton był tak bardzo oddany swoim postawionym celom, jakim było przykładowo unikanie mnie wzorkiem, że nawet nie zauważył, że noszę na sobie jego koszulkę.
Westchnąłem cicho, opierając podbródek na dłoni. Wzrokiem powróciłem do tekstu, jednak litery zlewały się w jedno i rozmywały przed moimi oczami. Zirytowany zamknąłem książkę z trzaskiem, z nienawiścią wypisaną na twarzy spoglądając na okładkę. Duma i Uprzedzenie autorstwa Jane Austen. Ba, jakby miało być inaczej. To było właśnie to czego potrzebowałem w tej chwili.
Znowu spojrzałem na Ashtona, który nadal z marsową minę wpatrywał się w jakiś program muzyczny.
- Pierdolić to - mruknąłem pod nosem, podnosząc się z łóżka i idąc w stronę kanapy, na której siedział chłopak.
Bezczelnie usiadłem obok, a kiedy to również nie podziałało wyciągnąłem się w stronę kręconowłosego i po prostu położyłem głowę na jego kolanach. Uśmiechnąłem się pod nosem czując jak Ashton wstrzymuje oddech, a jego ciało tężeje, obawiając się, że jak się poruszy to zniknę. Jednak ja nigdzie się nie wybierałem.
Czekałem na jakikolwiek ruch ze strony Ashtona. Czekanie znudziło mi się, kiedy po kilku minutach chłopak ani drgnął. Przekręciłem się, aby spojrzeć na Ashtona. Moja głowa nadal spoczywała na jego kolanach, a jego wzrok niezmiennie utkwiony był w płaskim ekranie telewizora. Zazgrzytałem zębami, nie wiedząc co jeszcze mogę zrobić, żeby chłopak przestał mnie ignorować.
- No dobra. Co jest? - odezwałem się w końcu. Ashton w końcu spojrzał na mnie, a jego oczy rozszerzyły się, kiedy zauważył w co dokładnie jestem ubrany. Chłopak przełknął ślinę, odwracając ode mnie wzrok.
- Nic.
-Przecież widzę. Nie gadasz ze mną, nie patrzysz na mnie, nawet nie chcesz spać ze mną w jednym łóżku. Co się dzieje, Ashton?
- Nic - odburknął Ashton, na co zacisnąłem usta w wąską kreskę.
- Powtarzasz się.
Ashton wzniósł oczy ku niebu, a kiedy jego orzechowe tęczówki znowu spoczęły na mnie, wstrzymałem oddech.
- Nie chcę cię skrzywdzić. Muszę się kontrolować.
- Chodzi ci o tę historię o Christopherze?
CZYTASZ
DEVILISH // cashton 👿
FanfictionGdzie Ashton jest bardzo niewinny, a Calum za wszelką cenę chce sprowadzić go na złą drogę. Czasami życie nie do końca wygląda tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Ashton Irwin niedawno przeprowadził się do mniejszego miasta, aby stać się bardziej nie...
