2

1.2K 28 17
                                        

Wszyscy zawodnicy byli już na starcie nawet mój kuzyn, ale ja ciągle przyglądałam się tylko jemu.
Poczułam czyjś wzrok na sobie, rozejrzałam się i zatrzymałam się wzorkiem na moim kuzynie, który przyglądał mi się, posłał mi uśmiech bym się nie denerwowała.

- Trzy! - rozgrzali swoje maszyny - dwa! - dają więcej gazu - jeden! - ruszyli - na każdym zakręcie łapałam oddech i wbijałam mocniej paznokcie w swoją dłoń, dopiero kiedy wszystko się skończyło, a ja zobaczyłam, że Taylor jest cały rozluziniłam rękę

- Zwycięzcą jest Dylan O'Brien!! - chłopak zaczął krzyczeć do mikrofonu 

więc tak ma na imię

Wzrokiem odszukałam Taylor'a stał uśmiechnąć się do tego bruneta i podając mu rękę po chwili poczuł, że go obserwuje bo dał znak ręka bym podeszła do niego, nie zrobiłam tego odrazu ponieważ stał tam ten chłopaka gdy odszedł kawałek zaczęłam powoli iść w stronę mojego kuzyna.

- Chodź Sky jedziemy do mojego kumpla - objął mnie w ramionach i zaczęliśmy iść w stronę samochodu. Już chciałam chwycić za klamkę od drzwi pasażera, ale powstrzymał mnie czyiś głos.

- Hej! Takie jak ty siedzą na tyłach - obróciłam się i spotkałam jego twarz.
Położył rękę na dachu auta tak, że stał naprzeciw mnie.

takie jak ma? Co to ma znaczyć

- Nie jestem taka jak inne. Zawsze siedzę z przodu - odpowiedziałam spokojnie chodź w środku się we mnie gotowało jak Taylor mógł zadawać się z kimś takim.

- To dziś mała zrobisz wyjątek

- To może ty kotku zrobisz wyjątek i usiądziesz na tyłach hm? - posłałam mu najsłodszy uśmiech i zarazem nieszczery jaki potrafiłam.

- Wiesz w ogóle z kim rozmawiasz? - pyta już zdenerwowany.

- gówno mnie to obchodzi kim jesteś, ale jak tak na ciebie patrzę to widzę zwykłego zapatrzonego w siebie chama - mając w dupie to co jeszcze do mnie mówi otwieram drzwi i siadam na miejscu.

Chłopak otwiera tylne drzwi i siada na siedzeniu po chwili przychodzi Taylor.

- woo Sky co ty mu zrobiłaś on nigdy nie siedzi na tyłach - mówi zdziwiony.

- Poznaliście się już w ogóle? - zwraca się do nas i odpala auto.

- Jakoś nie było okazji - odpowiadam.
Chłopak wygląda za zdziwionego tym, że rozmowiam z Taylor'em.

- Dylan Scarlett, Scarlett Dylan

- Coś ta twoja Scarlett nie ma humoru dzisiaj - słyszę jego kpiący głos i mam ochotę się odezwać, ale Taylor mnie wyprzedził.

- Stary chce się uprzedzić, że ona nie jest taka jak te twoje laski. Ma ciężki charakter i uwierz umie uderzyć.

- Wredne też lubię - zaśmiał się a mnie irytuje jego obecność jeszcze bardziej a myśl, że będziemy nocować w jego domu doprowadza mnie po mału do szału.

- Zamknij się już Dylan - syknęłam odwracając się głową by na niego spojrzeć.

- Bo? - jego cwany uśmieszek denerwuję mnie jeszcze bardziej.

- Ogarnijcie się, już prawie jesteśmy - spojrzałam przed siebie i ujrzałam dość spory dom.

To będzie naprawdę ciężka noc.

"you need me" || Dylan O'BrienOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz