Dylan pov.
Patrzyłem na nieprzytomną dziewczynę siedząca na krześle w moim własnym domu. Koło mnie stał wściekły Tyler. Jake obserwował wszystko z boku, ale nie mogliśmy nic zrobić każdy ruch czy nawet spojrzenie było czujnie obserwowane przez ludzi Raymonda. Po chwili on sam wszedł do pomieszczenia dobrze wiedział kiedy nie będzie nikogo w domu obserwowali nas przez cały czas mieli obmyślony plan od A do Z.
Nie wiedziałem czy mam martwić się o Sky czy o Zoe, którą mam odwieść do domu jak tylko wstanie. Mężczyzna stanął obok Scarlett.
- Wstajemy - dotknął jej ramienia i potrząsnął. Dziewczyna coś po mruczała i odtworzyła oczy. Nie była związana, ale była w takim szoku, że nie potrafiła się ruszyć.
- Sky patrz na mnie! - krzyknęłem by na mnie spojrzała jej oczy zrobiły się mniej przestraszone gdy spojrzała w naszą stronę. Moją i Tylera. - spokojnie wszystko będzie dobrze
- Ostatnio kiedy się spotkaliśmy mówiłeś tak do Scar - odezwał się Raymond. Na jego słowa zacisnąłem pięść - ah no tak nigdy nie przestałeś jej kochać. Widzisz Sky byłaś tylko zabawką to śmieszne, że macie tak samo na imię. Zrobił by wszystko tylko by ją odzyskać, prawda Dylanie? - uśmiechnął się podle. Mój przyjaciel nie mógł już wytrzymać. W końcu to była jego kuzynka kochał ją jak nikogo innego.
- Zostaw ją w spokoju! Chcesz coś od Dylana co nie znaczy, że od niej tez! - Tyler wydarł się na Raymonda. Brunetka przyglądała się kuzynowi z przerażeniem, nie przeżyła by tego gdyby coś mu się stało.
- Tyler nawet nie wiesz jak dużo ich łączy. On chce odzyskać Scar a ja chcę Sky - złapał dziewczynę za brodę by na niego spojrzała. Brunetka przymknęła oczy a ślina z jej ust wylądowała na jego twarzy. Uśmiechnąłem się pod nosem. Mężczyzna otarł twarz. - Idealna. Powiem Ci gdzie jest Scar w zamian za nią. - patrzył na mnie uważnie, a ja biłem już się sam ze sobą. Chce Scar przy sobie,ale nie ufam mu.
- Zaprowadzisz mnie do niej, ale Sky przy mnie dostaniesz ją dopiero kiedy Scar będzie w samochodzie i nic jej nie będzie groziło jasne? - byłem stanowczy. Uśmiechnął się i pokiwał głową.
- Niech będzie. Sam zostaje z wami zaprowadzi was do nas więc lepiej żeby był żywy. Spotkamy się na miejscy, stoi? - wystawił dłoń w moją stronę.
- do zobaczenia - odparłem. Tyler był zszokowany, wściekły.
- Ty pieprzony - Sky wstała wściekła i stanęła miedzy mną a moim rozmówcą.
- Zamknij się! - nie dokończyła. Raymond zdzielił dziewczynę. Rzuciłem się w jego stronę, runeliśmy z hukiem na ziemię. Uderzyłem go kilak razy pięścią w twarz aż odciągali mnie jego ludzie. Z jego nosa leciała krew.
- Ty dwulicowy idioto! Pierw ją oddajesz a teraz kurwa wielce ją bronisz?! - Tyler objął swoją kuzynkę. Jej policzek był czerwony, ale z jej oczy nie leciały łzy. Była wściekła, była naprawdę wścieka. Nagle usłyszeliśmy tup małych stóp.
- Sky? Dlaczego Tyler tak krzyczy? - pobiegła do brunetki i się do niej przytuliła , Sky kucneła by objąć mała Zoe. Raymond przyglądał im się.
- Nic, kolega już wychodzi. - odezwałen się.
- Miło było. Sam ty zostajesz jutro się widzimy. - opuścił mój dom trzaskając drzwiami.
- Stary pojebało cię?! Scar już dawno może o tobie zapomniała a ty chcesz ją odzyskac wykorzystując Sky?! - Jake stanął na przeciwko mnie.
- Obie będą bezpieczne - tylko tyle zdałem powiedzieć bo obok nas pojawił się Sam. Może i Sky jest kimś w moim życiu, ale to Scar była, jest osobą na której zawsze mi zależało. Nie licząc Tylera bo to prawdziwy przyjaciel chodź po tym gdy Sky może stać się krzywda znienawidzi mnie.
Scarlett pov.
Chciałam mu wierzyć, że nic się nie wydarzy i wszystko będzie dobrze, ale nie potrafiłam. Dylan razem z tym całym Samem odwiózł swoją małą kuzynkę do domu, a reszta została w domu, siedzieliśmy w salonie nie wiedząc co ze sobą zrobić. Chciałam tak samo jak Tyler i Jake roznieść Dylana za to co odwalił wiedziałam, że kocha Scar i nic tego nie zmieni. Wmieszano nie w ten świat to chociaż przydam się żeby w końcu on sam był szczęśliwy.
- Sky wszystko dobrze? - wstałam by pójść na górę, ale zakręciło mi się w głowie zanim poleciałam na zimie złapał mnie Jake.
- To było dla mnie za dużo.. muszę się położyć - do nas podbiegł Dylan.
- Ja ją zaniosę - odezwał się zabierając mnie z ramion Jaka.
- Zostaw mnie Dylan - odepchnąłam resztkami sił chłopaka i znowu podparłam się na Jake'u
I tak razem z chłopakiem znaleźliśmy się w "moim" pokoju.
- Słuchaj Sky Dylan jest moim przyjacielem, ale uważam, że ratowanie jego dawnej miłości to jakiś żart. Dobrze wiesz, że jesteś lepsza od niej - zaśmiał się
- Nie zmusisz go aby kochał mnie. - przykryłam się kocykiem.
- Ale i tak czasem będziesz wpadać z Tylerem - bardziej zapytał niż stwierdził
- Bede - uśmiechnęłam się - mógłbyś wyjść? Chce się trochę przespać
- Tak jasne - przymknął drzwi - Jake! Tylko uważajcie na siebie tam na dole - kiwnął głową i zniknął za drzwiami.
CZYTASZ
"you need me" || Dylan O'Brien
RomanceScarlett Smith to pyskata nastolatka. Jej życie nie było kolorowe, wyrodni rodzice i trudne dzieciństwo. Mimo tego co ją spotkało zaczyna się jej układać to pewnego momentu.. Dylan O'Brien to typowy niegrzeczny chłopak. Ma tylko szacunek do swoich p...
