UWAGA!
Ze względu na występowanie: wulgarnego języka; przemocy fizycznej, słownej i seksualnej; prześladowania; homofobii; uzależnienia od obcowania płciowego i innych czynności seksualnych (w tym też masturbacji) niejednokrotnie z występowaniem różnego rodzaju fetyszy książka może być nieodpowiednia dla niektórych czytelników oraz wzbudzać niesmak, a nawet odrazę! Jej treść NIE jest przeznaczona dla osób poniżej osiemnastego roku życia oraz czułych na któryś z wymienionych podpunktów.
Książka pierwotnie była opublikowana jako fanfiction. Zadebiutowała jako autorska 4 marca 2023 roku oraz ponownie po gruntownej korekcie dnia 19 czerwca 2025 roku.
Miłego czytania! ♥
~~~
Irytujący, piskliwy dźwięk, który podrażnił moje bębenki uszne, zakończył i zapoczątkował wiele rzeczy. W końcu jak to powiadają – każdy koniec niesie ze sobą nowy początek. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co przyniesie mi przyszłość, ale nie przeszkadzało mi to, by z pomrukiem niezadowolenia sięgnąć po podpięty do ładowania telefon i po omacku przesunąć kilkukrotnie palcem po ekranie, aż w końcu udało mi się wyłączyć budzik.
Właśnie w ten sposób skończył się mój sen, dając tym samym początek nowemu dniu, który miał w sobie wiele innych początków: początek trzeciej klasy liceum, początek mojego życia bez ukochanego przy boku, początek kolejnego roku użerania się z bandą nietolerancyjnych debili w szkole, którzy będą chcieli zapoczątkować moje życie po życiu – czyli po prostu zakończyć obecne.
– Wstajesz? – wymruczałem to pytanie w poduszkę, nie czując się jeszcze na siłach, by unieść głowę. – Ja pierdolę, jak mi się nie chce.
– Jeszcze pięć minut – odpowiedział mi Kamil, przekręcając się na drugi bok, tym samym obracając się do mnie tyłem.
Wydałem z siebie niezrozumiały pomruk w ramach potwierdzenia, iż przyjąłem to oświadczenie do wiadomości, i bardzo powoli zacząłem zsuwać się z łóżka. Nagie ciało wyślizgnęło się spod nagrzanej pościeli, zastępując ją nieprzyjemnie zimnymi panelami w kolorze dębu sonoma. Mój zaspany wzrok zaczął błądzić po białych meblach o rozmytych konturach, zatrzymując się na każdej kolorowej plamce, która była książką, albumem muzycznym albo jakąś ramką ze zdjęciem. Dopiero po tym nietypowym porannym rytuale, sięgnąłem do półki nocnej i podniosłem mój telefon, by sprawdzić, ile minut zajęła mi moja mozolna pobudka. Po dostrzeżeniu piątki na minutniku, doszedłem do wniosku, że właśnie ustanowiłem jakiś nowy rekord szybkiego wstawania. Uśmiechnąłem się pod nosem z własnego wewnętrznego żartu i podniosłem się z siadu. Nim wyszedłem z pokoju, sięgnąłem po przerzucony przez oparcie kręconego fotela szlafrok, który wcale nie należał do mnie, co w sumie mało mnie obchodziło, i narzuciłem go na siebie, zasłaniając to, czego nie chciałbym pokazać rodzicom lub młodszej siostrze mojego chłopaka.
Korytarz na szczęście był pusty; piętnastoletnia dziewczyna wciąż musiała spać, a odgłosy buszowania w kuchni sugerowały, że matka Kamila jest w trakcie przyrządzania nam śniadania. Przemknąłem na bosaka przez wąskie pomieszczenie, by w końcu dopaść drzwi do łazienki i nacisnąć na lekko skrzypiącą klamkę. Odruchowo odnalazłem dłonią włącznik na ścianie, wypełniając pozbawione okien pomieszczenie białym światłem, i zamknąłem za sobą drzwi, nie przekręcając w nich zamka, jak to już miałem w zwyczaju.
CZYTASZ
TAKE ME TO BED
Storie d'Amore『zaĸończone, вoy х вoy』 Gabriel jest seksoholikiem i, wypierając istnienie problemu, próbuje być szczęśliwy w nienawidzącym go świecie. '𝘞𝘦 𝘸𝘦𝘳𝘦 𝘣𝘰𝘳𝘯 𝘴𝘪𝘤𝘬, 𝘺𝘰𝘶 𝘩𝘦𝘢𝘳𝘥 𝘵𝘩𝘦𝘮 𝘴𝘢𝘺 𝘪𝘵' - 𝖧𝗈𝗓𝗂𝖾𝗋 '𝖳𝖺𝗄𝖾 𝗆𝖾 𝗍𝗈 𝖼𝗁...
