Sierżant Dawid siedział za biurkiem kartkując doniesienia z ostatnich dni. Wszystkie miały jedną wspólną cechę, sprawcami były dziwne istoty. Dawid otworzył jedną z teczek. ,,Napad na dziewczynę przez dziwne owłosione stworzenie podobne do człekokształtnego wilka o pomarańczowych oczach." brzmiało na pierwszej stronie. Mężczyzna od razu zamknął teczkę.
-To nie dla mnie.- westchną. Sierżant od zawsze był człowiek twardo stąpającym po ziemi. Nigdy nie wierzył w mityczne istoty, a teraz było tyle spraw w których właśnie ONE były sprawcami. Drzwi otworzyły się i do gabinetu weszła młoda dziewczyna o karmelowych włosach spiętych w kucyk oraz niebieskimi okularami na nosie, niosący stos nowych teczek.
-O nie.- jęknął Dawid.
-O tak.- powiedziała dziewczyna. -Nowe sprawy którymi trzeba się zająć. I jest ich coraz więcej.
-Naprawdę?- Sierżant spojrzał na nią błagalnie. Dziewczyna pokiwała głową. Dawid westchną.
-No dobra.- dziewczyna położyła teczki na biurku i wyszła. Mężczyzna od razu sięgną po telefon i zadzwonił do swoje najlepszego przyjaciela.
-Halo Maciej, musisz do mnie przyjechać.
*
Po paru minutach Dawid i Maciej stali nad aktami przeglądając je. Maciej w przeciwieństwie do swojego kolegi od zawsze bujał w obłokach, i dodatkowo zawodowo zajmował się zjawiskami paranormalnymi. Długo siedzieli nad teczkami.
-Nie było łatwo.- westchną po skończonej robocie Dawid.
-Taaak. Mamy parę spraw w których sprawcami są wilkołaki. Kilka z wampirami. No i kilka w których nie wiem co to mogło być.
-Ale jak tak na to patrzysz, to czysto teoretycznie co może być sprawcą.
-W jednym styl w jakim człowiek został zaatakowany wygląda mi na wielkiego kota, ale który ma skrzydła. W kolejnym mógł by być to wielki wąż, lecz na miejscy były ślady wielkich łap.
-Czyli ktoś bawi się genetycznie?
-Właśnie na to mi wygląda.- Dawid spojrzała na teczki.
-Jesteśmy tylko ludźmi. Jak my mamy walczyć z tymi potworami?
-Raz pracowałem z jedną grupą która zawodowo tępi gorsze stwory od tych. Jak się nie mylę organizacja nazywa się CzarniŁowcy i nie którzy w niej sami są takimi stworami.
-Masz do nich kontakt- westchnął. Nigdy nie przepuszczał, że coś takiego go spotka.
-Pewnie.
*
Beniamin Kłos podniósł telefon słuchawki.
-Halo?- zapytał dźwięcznym i tajemniczym głosem. -Tak... Tak... Oczywiście że mogę przyjechać. To będzie dal mnie przyjemność.
CZYTASZ
Wilken *ZAWIESZONE*
FantasíaŻycie trzynstoletnej Karoliny zmienia się w mgnieniu oka gdy poznaje tajemniczego chłopaka Tonego. Jaką tajemnice skrywa chłopaka? I kim tak naprawdę jest Karolina? Splot nieszczęśliwych wydarzeń wciąga Karolinę w niezwykły świat magii i przygód, c...
