Karolina odważył się wyjrzeć zza chłopaka i uważnie przyjrzała się wilkołakowi. Zauważyła że pysk wilka jest jak by wygięty na coś w rodzaju uśmiechu. Jego oczy były łagodne i pełne radości. Gdy spojrzała na kasztanowął sierść zwierzęcia, wydawało jej się że już gdzieś ten odcień brązu widziała.
-Musisz jeszcze popracować nad tym uśmiechem.- zażartował Tony. Karolina spojrzała na chłopaka ze zdziwionął miną. Raz atakuje wilkołaka, a za drugim razem żartuje sobie spokojnie.
-Przecież to wilkołak, sam mówiłeś że to wredne i podłe kreatury.- wilk przestał się uśmiechać (o ile można to było nazwać uśmiechem) i wzrokiem pełnym nienawiści spojrzał wprost na Tonego. Chłopak trochę się zmieszał
-Tak, prawda tak mówiłem, ale nie wszystkie wilkołaki są takie. Tak apropos może byś się zmienił i przywitał.- wilk przewrócił oczami, powietrze wokół niego zaczęło falować, aż nie było przez nie nic widać. Po chwili wszystko ustało i przed nimi stał chłopak w ich wieku o kasztanowych włosach.
-Witam.- uśmiechnął się zawadiacko
-Karolina to Daniel. Daniel to Karolina.- przedstawił Tony.
-Miło mi poznać.- uśmiechnęła się nie pewnie Karolina. Jeszcze nie do końca mu ufała.
-Mi również.- Karo przyglądała się nowo poznanemu chłopakowi. Wydawało jej się że już go gdzieś widziała. No tak! To był jeden z tej bandy. Tylko że dla Karoliny wydawało się że ma zielone oczy. Zauważyła to gdy pewnego dnia nie miał na sobie przyciemnianych okularów. Po chwili głębszego zastanowienia, przypomniało jej się że Daniel był z nią na obozie sportowym. Na dodatek mieli obok siebie pokoje. Brunet spojrzał na zegarek.
-No dobra Tony zbieramy. Nie długu spotkanie watahy.
-Jak to spotkanie watahy? Przecież Daniel to wilkołak a ty to Wilken.- Karo patrzyła raz na Daniela a raz na Tonego.
-Wiesz że nie znam żadnych Wilkenów, więc miejscowa wataha zastępuje mi rodzinie. A z Danielem jesteśmy jak bracia.- widać było, że się lubią.
-Właśnie.- wtrącił się wilkołak. -Na dodatek należy razem i jeszcze z paroma starszymi wilkołakami do jednej organizacji.- Tony ciężko westchnął.
-Dan czy ty naprawdę musisz mówić WSZYTKO.
-Nic nie poradzę że mówię to co myślę.
-Do jakiej organizacji?- zainteresował się Karolina, czasami potrafiła być naprawdę ciekawska.
-Ta organizacja zajmie się sprawami paranormalnymi. Nazywa się CzarniŁowcy. I właśnie my dla niej pomagamy. I inne magiczne istoty.
-Ja idę nie chcę się spóźnić.- Daniel pożegnała się i zniknął między drzewami.
-A ty nie idziesz?- Karo spojrzała na Tonego.
-Najpierw cię odprowadzę.- uśmiechnął się chłopak. Dziewczyna lekko się zarumieniła.
Drodzy czytelnicy, proszę o napisanie komentarz lub dania gwiazdki jeżeli się wam podoba i czy mam pisać dalej. Za wszystkie pozostawione po sobie ślady bardzo dziękuję :).
CZYTASZ
Wilken *ZAWIESZONE*
FantasyŻycie trzynstoletnej Karoliny zmienia się w mgnieniu oka gdy poznaje tajemniczego chłopaka Tonego. Jaką tajemnice skrywa chłopaka? I kim tak naprawdę jest Karolina? Splot nieszczęśliwych wydarzeń wciąga Karolinę w niezwykły świat magii i przygód, c...
