Po minie dziennikarza uznaje, że chce zachować profesjonalizm, natomiast jest mu trudno. Przeszli się wspólnie po wszystkich straganach, zajrzeli na scenę, gdzie marnie próbował się popisać nasz miejscowy magik. Znów miałam wrażenie, że padło kilka przekleństw od dziennikarza. Wewnątrz mnie zaczynał kumulować się stres. Czy ja dobrze zrobiłam, zapraszając ich? Może da nam to antypromocję i nie uda nam się zebrać pieniędzy dla rodziny poszkodowanych?
Dziennikarz zaczął ustawiać się plecami do sceny, a kamerzysta skierował sprzęt w jego stronę. Obserwowałam dociekliwie, co się teraz wydarzy.
- Jesteśmy na festynie w miejscowości YellowLake, gdzie mieszkańcy miasta i artyści wspólnie zbierają fundusze na budowę domu dla rodziny wielodzietnej, która straciła wszystko w pożarze. Za mną scena, na której zaraz wystąpi utalentowana piosenkarka Vivi Melodia. Przygotowała specjalny utwór o wspólnocie, sile rodziny i nadziei, wzmacniając tę niezwykłą atmosferę. To wydarzenie pokazuje, jak niesamowicie ludzie potrafią się zjednoczyć, kiedy ktoś naprawdę potrzebuje pomocy.
Brzmi to naprawdę dobrze! Dziennikarz, mimo wcześniejszej niewyraźnej miny, podszedł do zadania wyjątkowo profesjonalnie. Jego relacja, chociażby nie wiadomo jak bardzo nudny by nie był temat, przekazuje tak, że chce się go oglądać w zapętleniu. Ktoś tu ma niezłą charyzmę.
Nie jedno koło aktorskie takiego człowieka by chciało w swoim składzie.
Dziennikarz przechodzi dalej wzdłuż alejki ze straganami. W jednej z nich chowam się właśnie ja.
O nie, co jeśli on do mnie podejdzie?
- Wartym do zainteresowania są również stragany, które rozprzestrzeniają się wzdłuż tej alejki. Lokalni twórcy wystawili na sprzedaż swoje dzieła takie jak dzbanki. Dalej mamy różne obróbki ręczne. Można tu wziąć ze sobą do domu, na przykład- bierze ogromnego misia uszytego przez jedną z kobiet- takiego właśnie pluszaka. Idąc dalej, nasze pociechy mogą zażyć świeżości w makijażu- zaczął się śmiać- żartuje, ale tylko trochę. Mamy tu wspaniałą Panią, która namaluje różne cuda twarzy.
Kamera pokazuje na Karolinę. Ta z klasą zaczyna machać do kamery. Jej to nie krępuje. Dziennikarz kontynuuje.
- Proszę, mamy tu przykład takiego makijażu- nagle kamera wędruje na moją twarz - Piękne chmurki dodaje uroku nie tylko miejscowym dzieciom. Ta - zrobił przerwę, by móc na mnie spojrzeć - urokliwa kobieta może Was poczęstować babeczkami. Na przykład - bierze pierwszą z brzegu i wpycha sobie do buzi - marchewkową. Jest pyszna.
- Ta babeczka nazywa się Pomarańczowa Chmurka- mówię pod nosem
Kamera przybliża się na mnie jeszcze bardziej, a dziennikarz odkłada w losowe miejsce na stole swoją babeczkę.
- Jeszcze raz, co Pani może powiedzieć o tej babeczce?
Dziennikarz spojrzał się na mnie swoimi ogromnymi oczami. Jejku, jakie on ma wielkie oczy. Mogę się na niego patrzeć i patrzeć. Nagle dochodzi do mnie, że jestem na żywo w telewizorach ludzi, więc czekają na moją odpowiedź.
- Te babeczki nazwałam Pomarańczową Chmurką - odpowiadałam, a moje policzki robią się całe czerwone.
Jaka głupia nazwa! To się nadaje na nazwę przedszkola, a nie na smakołyk dla dorosłych. Sama siebie opierniczam w myśli.
- Pomarańczowa chmurka? Idealne! W końcu, kto nie marzył o tym, żeby połączyć słodkość z odrobiną nieba? - przerwał - dasz mi później przepis na tę pyszność?- kątem oka spojrzał na mnie, po czym natychmiast się wycofał razem z kamerzystą.
Moja klęska dopadła mnie dzisiaj. Czuje, taki wstyd i upokorzenie. Jak ja mogłam zachować się tak dziecinnie.
-----------
Od Autora
Dobrnęliśmy do rozdziału 10. Dziękuje, że jesteście ze mną oraz z Alicją.
Pytanie do Was, byliście kiedyś w telewizji? Jak w Waszej ocenie wypadliście?
Zawszę proszę, więc i dzisiaj również. Napiszcie w komentarzach, co sądzicie o tym rozdziale. Jeśli macie jakieś uwagi do tekstu również proszę o podzielenie się. Na wszystko zwracam uwagę i biorę sobie do serduszka.
W związku z tym, że mamy równo 10 rozdział i kończy się miesiąc od pierwszej publikacji, proszę również wszystkich o pozostawienie ⭐️ najwięcej pod rozdziałami. Jeśli macie taką ochotę, będę super wdzięczna za polecenia innym czytelnikom Wattpada.
Ja Wam mogę obiecać, że wciąż się nie rozpędziłam i będzie coraz lepiej! W mojej ,,szufladzie" czeka już na Was kilkadziesiąt następnych rozdziałów. Dlatego też, zachęcam do pozostania ze mną.
Do zobaczenia w kolejnych miesiącach ❤️ .
CZYTASZ
Nieznany Numer
RomanceCzy wszystkie zdarzenia w życiu dzieją się po coś? Dwudziestoletnia Alicja miała powody, by zadawać sobie to pytanie. Jej życie przebiegało spokojnym rytmem, dopóki nie dostała telefonu od nieznajomego. Niby zwykła pomyłka, ale do Alicji dotarło, ja...
