Dla przypomnienia kotek= Loki, kochanie= Bucky
------
Kotek:
hlup hlup mały hipopotam (> | <)
<( )>
UU
^ ^
( O O ) <------ mały debil
--| |--+
UU
^ ^
| || | <----- kluliczek
( n _ n )
| }*{ |
V V
Kochanie: WSZYTKO DOBRZE?! DEBILU JEST 3 W NOCY
Kotek: No właśnie, czemu nie śpisz
Kochanie: To co ty robisz? Artystę udajesz?
Kotek: Spań nie moege
Kochanie: Piłeś
Kotek: Nope
Kochanie: ??
Kotek: Nie trafiłem w literki, ledow ma oczy widze
Kochanie: Widzę, idź spać
Kotek: Nir zasne
Kochanie: NO debil
Kotek: chyb aty
Kotek: A ty czemu nie spisz?
Kochanie: Pakujemy Nat, rano wracamy
Kotek: W końcu, o już lepiej, widzę normalnie
Kochanie: A jak tam sprawa z Wandą
Kotek: Nocuje poza pokojem
Kochanie: Dalej nie pogodziliście się?
Kotek: Nie woli sobie urządzać schadzki ze swoim kochasiem
Kochanie: ...ale ty jesteś debilem czasem
Kotek: Bo?
Kochanie: Bo nie używasz tych szarych komórek
Kotek: Uważasz tak bo?
Kochanie: Serio?! Debilu, przecież wiesz, że ona Ciebie kocha
Kotek: Ale woli łazić z tamtym błaznem!
Kochanie: Bo ty zachowujesz się jak buc
Kotek: Jesteś po jej stronie?!
Kochanie: Boże, nie, nie jestem po żadnej stronie
Kochanie: Ale sugerując jej że Cię zdradza i inne gówna, w cale nie jesteś lepszy
Kotek: Ale to tak wygląda!
Kochanie: Uhhh, pogadamy o tym normalnie, bo tak przez wiadomości to se moge gadać
Kotek: Nagle zachciało jej się ploteczek z byłym, no ciekawe kurwa
Kochanie: Panie
Kotek: To jest jakiś żart
Kochanie: Pogadamy o tym jak przyjadę, a teraz idź spać
Kotek: Nie zasnę! Nie ze świadomością, że kolejną noc spędza poza tym łóżkiem, kto wie gdzie teraz jest i co robi
Kochanie: Pewnie śpi
Kotek: No pewnie z nim
Kochanie: Jezus, przestań
Kotek: No co!
Kochanie: Jest u Pepper
Kotek: Skąd ta pewność
Kochanie: Bo pisze z Tashą
Kotek: Ha, a mnie zlewa
Kochanie: ...no ciekawe
Kotek: Spierdalaj
Kochanie: Weź lepiej spróbuj zasnąć
Kotek: Gówno
Kochanie: Do zobaczenia za 5h
Kotek: Nom, do zobaczenia
---5 godzin później---
Główny chat
Tasha: I'm back bitches 😎😎😎
Karton: NO NARESZCZIE
Pep: Yeyyyyyyyyy
Pandzia: 🙇🏼♀️🙇🏼♀️🙇🏼♀️🙇🏼♀️🙇🏼♀️🙇🏼♀️🙇🏼♀️
Cap: Najwyższy czas
Gołąb: Ale będziesz milsza?
Tasha: Nie
Gołąb: Jak się cieszę, że wracasz
Tasha: Ja też 😁😁
Pandzia: Pomożesz w robieniu tortu? No chyba, że nie...
Tasha: PMOGĘ, mam dość leżenia i bezczynności ,jakby nic mi nie jest
Karton: NIC CI NIE JEST?! NO HUH, TY JESTEŚ JAKAŚ GŁUPIA
Tasha: Dramatyzujesz
Karton: ...
Żelazko: Na którą ta impreza?
Pandzia: No na 18..
Żelazko: Dobra, to zdążymy nadmuchać balony
Pandzia: ...no raczej
Gołąb: Ejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
Pep: Co
Gołąb: Nie ma
Żelazko: Twojego mózgu? Już dawno, nie zauważyłeś?
Pep: Czego?
Gołąb: No tego całego cukru waniliowego
Gołąb: Są tylko wanilinowe
Żelazko: XDDDDDD
Pandzia: Boże Sam...
Pep: ...weź go
Gołąb: No dobra...ale żeby nie było na mnie, że nie jest waniliowe
Pandzia: Mhm, luz
Żelazko: Kto wpadł na pomysł, żeby on pojechał?
Pep: On się zgłosił
Gołąb: Bo nic innego nie mógłbym zrobić!
Pandzia: No
Karton: XDDD
Pep: Clint, ale ty z nim jesteś tam
Karton: No jestem i mam niezły ubaw...wyobraźcie sobie minę Sam'a jak szukał na półach cukier waniliowy, i nawet pytał ekspedientki gdzie taki znajdzie
Żelazko: XDDDD
Gołąb: TO DALTEGO PATRZYŁA NA MNIE JAK NA DEBILA
Karton: XDDDDD
Pep: No dzieci
Pandzia: Ruszcie się
Gołąb: Noooooo już
Tasha: JUŻ BLISKOOOOOOOOOO
Pep: HIHIHIHIHIIHIHHI
Księżniczka: My będziemy za jakieś 2h
Pep: Okieeee
Żelazko: Ty, Sam kiedyś ty wrócił
Gołąb: Ummm, 3 dni temu?
Żelazko: Aha
Karton: XDDDD, nie zauważył
Żelazko: Zlał się z cieniem
Karton: Boże XDDDD
Gołąb: Nie zeszczaj się ze śmiechu
Karton: HAHAHAHAHAHAH
Gołąb: Chodź po tego kokosa
Pandzia: ILE WY TAM JESZCZE BĘDZIECIE?!
Gołąb: No został tylko kokos
Pandzia: Jezus
Żelazko: Eeee, a ile tych balonów
Pep: Wszystkie
Żelazko: Słucham?!
Pep: Nooo
Żelazko: Ale ich z 300 jest!
Pep: Wiem
Żelazko: Nadmuchałem 5 i mam dość
Pep: To nie bierz się do roboty masz jeszcze z 10h
Żelazko: ...
Cap: Nie będzie ci łatwiej pompki użyć?
Żelazko: TY RZECZYWIŚCIE
Żelazko: Nie pomyślałem o tym, dzięki Steve
Pandzia: I on jest geniuszem?
Pep: Niby tak
Żelazko: Ja to widzę
Pandzia: Gratulacje
Gołąb: Jak duży ma być ten kokos?
Pandzia: Co
Gołąb: No chcesz taki większy od ręki Clinta, taki jak ręka Clinta, czy mniejszy
Pandzia: Ale co ty gadasz
Pep: Po co nam kokos?
Gołąb: NO KOKOS CHCIAŁYŚCIE
Pandzia: TAK, TYLKO ŻE WIÓRKI KOKOSOWE
Gołąb: To nie możesz se wiórek zrobić z całego kokosa?
Pep: ...
Pandzia: Nie
Gołąb: A po co ci wióry jak możesz mieć w całości i to z mlekiem
Pandzia: Potrzebuję do ozdoby ciast i babeczek!
Gołąb: Aha
Gołąb: Czyli nie chcecie kokosa?
Pandzia: Nie!
Pep: Ale przecież mówiłam Clintowi, że chodzi i wiórki kokosowe
Karton: No, i właśnie je biorę, ale Sam se gdzieś polazł
Gołąb: NO PO KOKOSA, MÓWIŁEŚ, ŻE KOKOS I KONIEC
Karton: Myślałem, że ogarniesz, że o wióry chodziło
Gołąb: A skąd miałem wiedzieć?!
Karton: No a po co byłby im kokos?
Gołąb: A ja wiem? Żeby wypić jego zawartość?
Karton: Aha
Pandzia: ...boże, wracajcie już
Gołąb: JUZUUUUUU
Pep: Co
Gołąb: Kolejka jest, taka długaaaaaaaaa
Pandzia: :(( to w niej stań
Gołąb: Sama se stań
Karton: XDDDDDD
Pandzia: Ruchy
Gołąb: Nie poganiaj mnie kobieto, nie wpłynę na te kolejkę
Pandzia:🙄🙄🙄🙄
Gołąb: Nie wywracaj na mnie oczami
Pandzia: 🙄🙄🙄🙄
Gołąb: Jędza
Pandzia:😊😊😊😊
Tasha: Ja już do was idę laski
Pep: Chodź, akurat robię nam kawusie
Tasha: Idealnie
Pandzia: Będą plotyyyyyy💅💅💅
------
Noo hejj,
I jednak się udało jeszcze jeden rozdział ogarnąć, w tym roku to już ostatni. Widzimy się w 2025👋
Z góry życzymy
Szczęśliwego Nowego Roku!!
~WandaNat2137~
