Patologiczna Familia 27

51 6 6
                                        

------

Gołąb: Ja.
Gołąb: Pier.
Gołąb: Dole. 
Karton: Kogo?
Gołąb: Ha.ha.ha
Gołąb: Nikogo
Karton: Ohhh jaka szkoda
Gołąb: Głowa mnie napierdziela
Karton: Lol
Karton : Beka z Ciebie
Cap: Trzeba było tyle nie pić, to po pierwsze
Cap: A po drugie - weź sobie tabletkę
Gołąb: Po pierwsze, czasami można się zabawić, wiem, że nie wiesz jak to jest, ale mógłbyś spróbować
Gołąb: Po drugie - nie mogę wstać z łóżka, bo z każdym ruchem ta głowa mnie boli jeszcze bardziej
Karton: To sobie kogoś poproś, żeby Ci przyniósł tabletki i wodę 
Gołąb: Ciekawe kogo... Nawet nie wiem kto jest, kogo nie ma, kto śpi, kto nieprzytomny, a kto żyje
Cap: Zaraz Ci przyniosę, trzymaj się
Gołąb: O MÓJ BOŻE STEVE 
Gołąb: DZIĘKUJĘ CI KOCHANY CZŁOWIEKU
Gołąb: KOCHAM CIĘ
Cap: Tak tak, ja też, ale nie przesadzajmy 
Cap: Zaraz będę
Gołąb: A jasne jasne, oczywiście 
Karton: Widzisz, jakiego masz dobrego przyjaciela
Gołąb: Uwielbiam go
Karton: Tak tak, wiemy
Jeleń: Widział ktoś Wandę?????
Gołąb: Nie
Cap: Niestety jej dzisiaj nie widziałem
Gołąb: Może Natashy zapytaj?
Jeleń: Dobra, spróbuje
Cap: Powodzenia
Gołąb: Okok
Gołąb: Kapitanieeeeee
Gołąb: Kiedy dostanę tą wodę i tabletki?
Gołąb:  Bo zaraz w kosmos wylecę
Cap: Będę za 2 minutki!!
Gołąb: Okay okay
Jeleń: Natashy też nie ma, ani Bucky'ego, ani Carol, ani Hope
Gołąb: Boże święty
Gołąb: Może coś ich zjadło? albo porwało? 
Jeleń: Taaa, co niby
Jeleń: Słyszałeś coś? Albo widziałeś?
Jeleń: Jak tak, to czemu nie zareagowałeś?
Gołąb: Nie nie nie, ja nic nie widziałem, ani nie słyszałem
Jeleń: To jak mieli ich porwać? 
Gołąb: No nie wiem noooo, daje Ci pomysł tylko
Gołąb: Rozwiązanie 
Jeleń: Bez sensu to Twoje rozwiązanie
Jeleń: Anyway
Jeleń@everyone
Jeleń: Czy ktoś widział Wandę, Tashę, Carol, Hope albo Buck'a?
Żelazko: Ja ich nie widziałem od wczoraj
Lightning: Ja tym bardziej
Borówka: My z Gamorą też nie 
Lord: Nie natknąłęm się na nie
Mrówka: Szczerze, również nie mam pojęcia gdzie są
Metalowy Jezus: Nie widziałem żadnej z nich
Metalowy Jezus: Ale spokojnie, dadzą sobie radę - potrafią walczyć
Jeleń: BUCK, CHŁOPIE, A TY GDZIE, TEŻ ZNIKNĄŁEŚ
Metalowy Jezus: Spokojnie spokojnie, ja na siłowni jestem
Metalowy Jezus: Chill 
Jeleń: Ehhh
Jeleń: No tak, kto by się spodziewał 
Karton: Może ja coś wiem, ale Tobie wyjątkowo nie powiem
Jeleń: BO??
Karton: BO wiem jak się zachowałeś wczoraj i nie tylko wczoraj. I w sumie to nie będę z Tobą rozmawiać. 
Karton: Albo przyjadę i Ci wpierdolę
Żelazko: Wooo, co się stało?
Karton: Zapomina się i zachowuje jak chuj. To się stało
Gołąb: Chodzi o to, że wczoraj się tam lekko sprzeczali?
Żelazko: Że niby kiedy?
Gołąb: A pod koniec imprezy, jak już wszyscy umarli. Akurat widziałem ich jak człapałem do łazienki. Kryzys miałem
Żelazko: Taaa, wole bez szczegółów 
Karton: Pfff, lekkie to to na pewno nie było
Karton: Normalnie mam ochotę Ci wpieprzyć tak, że się nie pozbierasz
Jeleń: Tak, tooo powiesz gdzie ją znajdę?
Karton: Nie.
Karton: Ty zrobisz najlepiej jak dasz jej teraz spokój
Żelazko: Czy ja chce znać szczegóły?
Karton: Mhm, jak je poznasz, to sam będziesz chciał mu zajebać
Żelazko: Ja to chce nawet bez okazji 
Gołąb: W sensie lekkie, no głos może podnieśli ale nie słuchałem, jak już zaznaczyłem wcześniej, kryzys miałem
Pep: Że się tak wtrącę, Loki jesteś debil. I radzę Ci myśleć z 500 razy zanim coś powiesz. A Wanda każe przekazać, że masz się pierdolić i nie dzwonić bo Cię zablokuje.
Jeleń: Jest z Tobą?
Pep: Nie wiem, ty mi powiedz. Jest?
Żelazko: Dobra, ta drama jest dość ciekawa. Chce szczegóły
Pep: To więcej niż DRAMA, to jest kurwa nieśmieszny żart
Jeleń: To teraz każdy będzie wiedział?
Pep: Nie. Tylko my
Jeleń: Sprecyzujesz?
Pep: Debilizm się pogłębia?
Pep: My- czyli WSZYTKIE laski, no prawie, są takie których nie ma z nami obecnie
Jeleń: No, zajebiście
Karton: I ja.
Jeleń: Poszła naskarżyć?
Pep: Obwieścić, że jesteś skretyniały 
Żelazko: No dobra, nie chce przeszkadzać, aleee ktoś mnie wprowadzi w sytuację i czemu go obrażamy?
Pep: Niestety nie, to jest decyzja Wandy lub Loki'ego czy powiedzą komuś co miedzy nimi zaszło
Żelazko: No aHa
Metalowy Jezus: @Jeleń  idioto chono na pv, wytłumacz mi coś
Jeleń: Ehhh, mhm
Pandzia: Przestań.Do.Mnie.Wydzwaniać.
Jeleń: To ze mną porozmawiaj
Pandzia: NIE MAM OCHOTY Z TOBĄ ROZMAWIAĆ 
Jeleń: ...zablokowałaś mnie?!
Pandzia: Pf, tak. A to znaczy, że masz się ode mnie odczepić i dać mi spokój.
Jeleń: Kiedy ja chce coś wyjaśnić
Pandzia: ALE JA NIE CHCĘ WIĘC SPIERDALAJ
Pandzia: WIEM JUŻ WSZYSTKO PO WCZORAJ, NIE UFASZ MI, ZARZUCASZ ZDRADĘ I MASZ PROBLEM ŻE MAM KOLEGÓW- warto podkreślić, że ich znasz i mieszkają z nami na co dzień.😀👍 Brawo ty.👍👍👍👍👍👍
Żelazko: To ja już wszystko wiem, ide po kija, a Tobie Laufeyson radzę spierdalać


Marvel Chat ;DOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz