Patologiczna Familia 22

52 4 0
                                        

Lightning: Mogę wiedzieć kto zapierdzielił mi batony?!
Mrówka: Pewnie Clint czy coś

Szop: Te a on czasem nie jechał na te odsiecz?

Ta zielona: Rocket, oni  nie pojechali na żadną odsiecz, tylko uratować naszą przyjaciółkę

Szop: Ja nie mam przyjaciół.

Gadające Drzewo: I AM GROOT

Szop: I co się bulwersujesz?! Uspokój się, ty się nie liczysz
Lord: Fajnie wiedzieć
Peterek: Batony? Hmm
Peterek: Pan Scott jakieś jadł
Mrówka: Nic nie jadłem!!!
Peterek: Ale ja pana widziałem, nawet żeśmy rozmawiali i zaproponował mi pan jednego!
Mrówka: Dziecko urojenia masz
Peterek: PRZYSIĘGAM ŻE NIE KŁAMIĘ
Lightning: Ty padalcu! Jak mogłeś! Jak nie twoje to nie ruszaj!
Mrówka: Ale sobie leżały skąd miałem wiedzieć, że nie wolno ich ruszać
Lightning: A gdyby leżało tam gówno to posprzątałbyś jak nie twoje?!
Lord: Ale gówniane porównanie
Mrówka: A czemu miałbym sprzątać kogoś gówno??? Nasrałeś to sprzątaj.
Lightning: No to czemu ruszasz batony jak nie twoje?!
Mrówka: A co ma sranie w kuchni do batonów?!
Lightning: To było tylko do porównania...
Mrówka: Ty jakiś specjalny jesteś?
Lightning: Nie, a ty?
Mrówka: Z tego co kojarzę to ty się na jakiś eksperyment zapisałeś
Lightning: Po pierwsze to było dawno
Lightning: Po drugie co to ma do rzeczy?
Mrówka: Przyznaj że cię zatkało i nie mogłeś dobrej riposty znaleźć
Lightning: ...
Lord: Wam to nawet psychiatra nie pomoże
Ta zielona: I kto to mówi
Niewidzialny: Ha!
Borówka: I z czego się śmiejesz idioto? Z tobą jest gorzej niż  z nimi
Gadające Drzewo: I am groot
Szop: Też tak sądzę
Lord: Wypraszam sobie
Mrówka: I o chuj mu chodzi?
Lightning: Co?
Mrówka: Gówno
Lightning: Zjedz je równo
Księżniczka: Jak w przedszkolu

---Time skip (reszta chwilę po uratowaniu Pepper)---

Gołąb: NIE ZGADNIECIE CO SIĘ ODJEBAŁO
Lord: Zaskocz nas
Gołąb: No to uratowaliśmy Pepper i mieliśmy wracać i nagle wyskoczył jakiś typ i postrzelił Nat (na jej szczęście dostała w udo), oni do szpitala a my mieliśmy jechać do AT, w trakcie drogi dostaliśmy info od Starka, że Pepper zemdlała i też pojechali do szpitala, ale bez obaw my zaraz u was będziemy
Lord: Co kurwa
Lightning: Jaki plot twist
Ta zielona: A można wiedzieć kto to jest  ,,my"?
Gołąb: No... Ja (najważniejsza osoba, na mnie pewnie najbardziej czekacie), wściekła osa, facio z młotem, i babka urwana z kosmosu 
Szop: Ćpałeś coś? 
Gołąb: Niee, skądże, skąd taki pomysł
Szop: Może stąd, że zachowujesz się jak idiota?
Lightning : Ale on jest idiotą, nie musi nawet udawać
Gołąb: A walcie się wszyscy
Lord: Dzięki za pozwolenie
Ta zielona: ...
Ta zielona: Ale laskom nic nie jest???
Gołąb: Raczej nieeee, silne babki są
Karton: Ale wy jesteście pojebani
Carol: BOŻE
Carol: Mów wszystko co wiesz
Karton: Cóż Pepper zemdlała z powodu wycieńczenia organizmu i musi zostać na obserwację przez kilka dni
Karton: A Nat właśnie wyciągnęli kulę ale straciła sporo krwi i ją jeszcze zatrzymają na jakiś czas
Carol: Ufff
Lightning: A czy ktoś jeszcze ucierpiał?
Karton: Nie, pozostali są cali
Jeleń: Łucznik, zbierasz się z nami czy zostajesz?
Karton: A kto jedzie i czym?
Gołąb: Samolotem kurwa
Jeleń: No ja, Wanda, Bruce i Steve. Samochodem Steve, mój zostawiam Bucky'emu
Karton: Hmmm, mogę jechać. Jak się ogarnę to wrócę
Pandzia: Ja nigdzie nie jadę. Zostaję.
Jeleń: Jedziesz
Pandzia: Pff, zmuś mnie
Jeleń: Jedziesz po dobroci albo cię wyniosę
Pandzia: Mhm, tak tak
Pandzia: ZOSTAJĘ
Jeleń: To się jeszcze zdziwisz
Gołąb: Uhu, kłótnia małżeńska
Lord: XDDDD
Gołąb: Chce pasztet
Mrówka: Co?
Gołąb: No pasztet, taki na chleb, do zjedzenia
Karton: Pasztet to jesteś ty
Lord: XDDDD
Gołąb: Spieprzaj
Karton: Nie dziękuję, wolę jechać w samochodzie
Lightning: A jak wyszedł bunt mojej siostry
Karton: No zgadnij XD
Lightning: Jedzie z wami? Serio ją wytargał?
Karton: Mam nawet nagranie jak ją przez ramię przerzucił i wyniósł
Pandzia: ...
Lightning: BOŻE CHCE TO ZOBACZYĆ
Karton: Hahaha, gdybyś teraz widział jaka naburmuszona siedzi, jak jakaś pięciolatka, która nie dostała słodyczy
Jeleń: Ostrzegałem
Lightning: XDDDDD
Karton: Ona coś pod nosem mamrocze...może jakieś zaklęcie rzuca?
Pandzia: Tak na ciebie, bo mi nie pomogłeś.
Pandzia: Ojciec roku.
Karton: Co poradzę, że po pierwsze bardzo mnie to bawi, po drugie zgadzam się z Lokim i powinnaś odpocząć i w końcu porządnie się wyspać. Później możesz tam pojechać
Pandzia: Po pierwsze ha ha, w chuj śmieszne. Po drugie JA NIE JESTEM ZMĘCZONA I NIE CHCĘ ODPOCZYWAĆ
Jeleń: Mhm jasne, a z samochodu sama wysiądziesz czy też cię wynieść?
Pandzia: ...nie będziesz mnie nigdzie niósł
Jeleń: Idziesz sama?
Pandzia: Nie? Zostaję.
Karton: W samochodzie?
Pandzia: Tak.
Carol: TY SERIO BUNT PIĘCIOLATKI
Karton: No przecież mówię
Lightning: XDDDD
Lightning: Najlepsze jest to, że ona serio jest w stanie zostać w tym samochodzie
Jeleń: Nie zostanie, zabiorę ją
Pandzia: Panu już na dzisiaj podziękujemy. Nie potrzebuję pańskich usług, S P I E R D A L A J
Karton: XDDDD
Pandzia: I z czego tak rżysz?!
Karton: Jak ty się do ojca zwracasz??
Karton: Nie no nie mogę z jej naburmuszonej miny
Lightning: Masz zdjęcie
Karton: A mam
Lightning: Dajjjjj
Karton: Na pv Ci wyślę
Carol: Ja też chcę!!
Lightning: Ale będę miał tapetę mhm
Pandzia: 🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕🖕
Lightning: Eee, dziecko jakieś marudne 
Lightning@Jeleń połóż może ją do spania, bo gryźć jeszcze zacznie
Lord: Kurwa nie mogę XDDD
Karton: Oj, ależ Cię ona teraz wyklina XDDD
Gołąb: Jaka komedia, aż po popcorn musiałem iść
Lord: I się nie dzielisz?! No wiesz co
Mrówka: Ale niemiło
Gołąb: Pecha macie
Karton: W końcu dom, można iść w kime spokojnie
Lord: Hahahaha, dobranoc
Karton: A żebyś wiedział że dobra
Gołąb: Jezu, kto tak wyklina?
Lightning: Zgadnij 
Gołąb: Boże, co wy jej robicie?
Lightning: Cóż ja się śmieje w najlepsze, a Carol wszystko nagrywa
Karton: ZNOWU JĄ NIESIE PRZERZUCONĄ PRZEZ RAMIĘ?!
Lightning: Tak
Karton: Sen zaczeka, ide to zobaczyć
Karton: W skali od 0 do 10, jak mocno jest wkurwiona?
Lightning: Strzelałbym tak z 12 ale nie jestem pewien, może być więcej
Karton: Potężnie
Lord: Jaki cyrk
Gołąb: Ale tylko nasz 

------
Dobranoccc
~WandaNat2137~












Marvel Chat ;DOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz