Urodzinki

51 5 0
                                        

------pov. Wanda------

Dzisiejszy dzień poświęcony jest przygotowywaniom imprezy Petera. Od samego rana siedzę w kuchni z dziewczynami i przygotowujemy różne ciasta, ciasteczka, przekąski i oczywiście tort. Niby można by było, kupić w sklepie jakieś ciasteczka, chrupki, zamówić pizze i tort, ale gdzie w tym wszystkim zabawa? Robiąc to wszystko samemu, można poplotkować z przyjaciółmi na różne tematy, a mi dodatkowo pomaga to w odreagowaniu wszystkich emocji i wyciszeniu się.

Wszystko zostało dokładnie zaplanowane, Peter'em zajęła się MJ, z tego co ostatnio mi pisała poszli do jakiejś kawiarni, a później idą do parku rozrywki. Ja z Pep, Carol, Hope, a późnej także z Natashą zajęłyśmy się właśnie pieczeniem i gotowaniem. Steve, Tony, Scott, Thor, Bruce, Strange odpowiadają za ozdobienie sali. Natomiast Clint i Sam pojechali na zakupy po brakujące składniki. Loki woli unosić się dumą i mieć na wszystkich i wszystko wysrane, może to i lepiej, bo nie ma gwarancji, że byśmy się nie pokłócili. Bucky, szczerze nie mam pojęcia, albo siedzi z tym pajacem albo pomaga chłopakom. Quill razem ze swoim gangiem przylecą dopiero godzinę przed imprezą, a Shuri z T'challa'om powinni za niedługo być.

Akurat, gdy kończę robić masę na babeczki, Clint razem z Samem wracają z zakupów. Hope odbiera od nich zakupy i je rozpakowuje. Sam jak zawsze musi coś odwalić i już po chwili próbuje ukraść ciastko, które Pepper dopiero co wyciągnęła z pieca, oczywiście niemal natychmiast upuszcza gorące ciastko, po czym macha ręką tak energicznie, że wytrąca stojącej obok Carol, miskę z ciastem na frykasy. 

- Opuść to pomieszczenie, puki możesz zrobić to sam. Bo jak ja ci pomogę to przez najbliższe miesiące, ktoś będzie musiał Ci w tym pomagać. - wysyczała w jego kierunku Carol.
- Ale ja chciałem tylko ciastko!- zaoponował Sam.
- A ja w spokoju zrobić frykasy, a nawet to nie jest mi dane!
- No sorry, no
- Po prostu stąd wyjdź i nie wracaj już dzisiaj
- Idź! - warknęła Carol - Nie będę się powtarzać.

Sam odwrócił się w kierunku wyjścia, po drodze kradnąc jedną z babeczek, za co dostał masłem w głowę, bo tylko to miała pod ręką Pepper. Odwrócił się z niedowierzaniem, tylko po to by zobaczyć dziewczynę uśmiechającą się i kontynuującą poprzednią czynność. Westchnął i pokręcił głową, po czym wyszedł z pomieszczenia. 

Po kilku godzinach pieczenia, gotowania i  plotkowania, mogłyśmy z dumą stwierdzić, że skończyłyśmy i to jeszcze 3 godziny przed rozpoczęciem imprezy, teraz miałyśmy czas na przygotowania siebie. Po drodze do pokoju Pepper, bo to właśnie tam postanowiłam się zatrzymać na jakiś czas, poszłam zobaczyć jak idzie chłopakom. Akurat gdy weszłam na sale, to kłócili się o to jak powiesić baner, tak aby był prosto. Postanowiłam się wycofać, żeby mnie czasem nie wciągnęli w te zawziętą dyskusję i ruszyłam już prosto do pokoju.

Wzięłam kąpiel, wysuszyłam włosy, ubrałam się w przyszykowaną wcześniej kreację, w której skład wchodziła obcisła, czerwona koszulka, której rękawy na końcach się rozszerzały, czarne rajstopy, niebieskie krótkie spodenki i do tego zamszowe kozaczki. Następnie zrobiłam lekki makijaż i podkręciłam włosy. Założyłam kolczyki, spryskałam się perfumom i udałam się w kierunku wyjścia, do rozpoczęcia imprezy zostało 40 min, ostatni raz przejrzałam się w lustrze i udałam się w kierunku kuchni, by pomóc w znoszeniu rzeczy, o ile jest jeszcze w czym pomóc. 

Gdy weszłam do pomieszczenia zobaczyłam wszystkie dziewczyny, które wyglądały nieziemsko.
Nat miała na sobie jasne dżinsy z dziurami, czarny top i białą koszulę związaną końcami na wysokości brzucha, Carol założyła obcisłą sukienkę w stylu kolumny sięgającą do kostek w kolorze metalicznego granatu. Hope zdecydowała się na przylegającą sukienkę w odcieniu butelkowej zieleni, która sięgała do połowy uda, Pepper ubrana była w czarne obcisłe dżinsy i luźny beżowy sweter, a włosy miała rozpuszczone, lekko pofalowane na końcach. Gamora ubrała czarne lateksowe spodnie z czarnym topem. Nebula przyszła w piżamie? Mantis postawiła na zielono-złoty kombinezon, Shuri jak na księżniczkę przystało ubrała srebrną sukienkę, która była od pasa w dół lekko rozkloszowana, a włosy upięła ozdobną pałeczką w messy koka.

Marvel Chat ;DOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz