Patologiczna Familia 26

57 7 0
                                        

Użytkownik Żelazko usunął użytkownika Peterek z chatu

Karton: DLACZEGO USUNĄŁEŚ DZIECKO Z GRUPY
Karton: CO TY ROBISZ
Metalowy Jezus: Lepiej żebyś miał rozsądny powód usunięcia dzieciaka
Jeleń: Jeśli będzie słaby to Cię ukatrupimy, więc radzę żebyś to przemyślał
Żelazko: Wo Wo Wo spokojnie, bez nerwów, mam powód
Jeleń: No jaki, słuchamy
Żelazko: Jak wiecie zbliżają się 18 urodziny Petera i chcę mu zrobić przyjęcie-niespodzianke, w czym liczę na waszą pomoc. Co wy na to?
Karton: Ja w to wchodzę
Metalowy Jezus: Dobra, wybaczam, to jest zajebisty pomysł, jestem za
Jeleń: Ja też, oszczędzę Ci życie
Żelazko: Dziękuję szanownym panom, już miałem do Afryki uciekać ze strachu
Pandzia: O TY CWELU, JAK CI NIE WSTYD!?!?!
Pandzia: TAK NAM POMYSŁ PODPIERDZIELAĆ? NIE MYŚL, ŻE CIĘ NIE WIDZIAŁYŚMY
Żelazko: Ale o co Ci chodzi.... Ja to wymyśliłem
Pandzia: TA, JASNE. OCZYYYWIŚCIEE. 
Pep: Jesteś podłą kanalią, przyznać do winy się nie potrafisz
Gołąb: OD ZAWESZE WIEDZIAŁEM, ŻE JESTEŚ PIZDĄ
Żelazko: ... 
Żelazko: A Ty czarnym gejem
Karton: A ja jestem żonaty i mam dzieci
Metalowy Jezus: Ale do czego się to odnosi..?
Karton: Myślałem, że mówimy rzeczy które są oczywiste
Żelazko: ...spierdalaj
Cap: Antony, zważ na swoje słowa.
Żelazko: No a Samowi nic nie powiesz?!
Cap: Jesteś starszy, zachowuj się adekwatnie do swojego wieku, a nie jak rozwydrzony przedszkolak.
Karton: To żeś poleciał XDDD
Cap: Ciebie też się to tyczy.
Karton: Aha.
Żelazko:...
Metalowy Jezus: XDDDDDD
Jeleń: PFFF FRAJERZY
Karton: A odwal się, co? 
Jeleń: Jeszcze się nie nawaliłem
Karton: To idź
Jeleń: Na razie tu mi dobrze
Gołąb: Tu? A to gdzie Ty jesteś?
Jeleń: Nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz
Cap: Mam wrażenie, że z każdym dniem jesteście gorsi od przedszkolaków.
Karton: Dzięki kapitanie
Pep: Steve, idziesz w końcu czy nie?
Cap: Tak, już wszystko mam i idę do was.
Żelazko: Hę?
Pandzia: No, my w porównaniu do Ciebie realizujemy nasz plan, a nie lenimy się na kanapie
Żelazko: Nie lenię się!
Pep: Tak se wmawiaj
Żelazko: Widać, że do formy wróciłaś
Pep: 😝😝😝😝
Karton: Ale że kapitan wam pomaga?
Pandzia: No? Jedyny porządny, a poza tym ustalał wszystko z nami
Jeleń: Jedyny?! mhm
Pandzia: I tak wolisz się foszyć o byle gówno, to Cię nie pytałam o nic, więc tak, J E D Y N Y
Jeleń: Mhmmm, a więc to tak... Zobaczymy co będzie później
Pandzia: Weź już skończ, nie rusza mnie to
Jeleń: Oczywiście, że nie, mało co Cię rusza nie?
Pandzia: Boże, a ty dalej o tym
Pandzia: To się robi już nudne, znajdź se inne hobby
Pandzia: A najlepiej, to się do mnie nie odzywaj jak masz się dalej tak zachowywać
Jeleń: Ta, jego też o pomoc prosiłaś zamiast przyjść do mnie?
Pandzia: Jesteś dziecinny
Jeleń: A ty nie?
Pandzia: Weź dorośnij w końcu
Karton: Ee, ale czemu? Wy żartujecie? O co chodzi
Jeleń: O nic
Pandzia: O to, że Loki uważa się za wszystko wiedzącego dupka, który wie lepiej czym się kieruje i kogo jakim uczuciem darze
Jeleń: Teraz to przesadzasz, w cale nie powiedziałem, że coś do niego czujesz
Pandzia: WYSTARCZY ŻE TO SUGERUJESZ TYMI JEBANYMI KOMENTARZAMI
Jeleń: Mówię jak jest
Pandzia: No gówno, znowu to robisz, weź się przymknij
Jeleń: Bo co? Ty tak chcesz?
Jeleń: Mylisz mnie z nim, że wydajesz mi jakieś polecenia?
Pandzia: No nie wierzę, sam się nakręcasz
Jeleń: JA?! To ty se urządzasz z nim jakieś schadzki
Pandzia: WYJŚCIE NA KAWE TO NIE ZBRODNIA IDIOTO
Jeleń: A żeby to jedno...
Pandzia: Nie. 
Pandzia: Jesteś śmieszny i przeginasz, śpij se na kanapie
Jeleń: No i co jeszcze, żeby on przylazł?
Pandzia: Czy ty widzisz co piszesz?! Ty sie z mózgiem na dupę zamieniłeś?! 
Pandzia: Zapomniałeś o fakcie, że jesteśmy zaręczeni?!
Jeleń: Z naszej dwójki to ty zapomniałaś
Pandzia: Pierdol się, kurwa a żebyś miał poduszkę ciepłą z dwóch stron i piach na prześcieradle, sama ci go tam rozsypie
Jeleń: Ym, to też Twoje łóżko
Pandzia: Ale ja nie będę z Tobą spała, nie po tym 
Jeleń: Mhm, czyli nie on do Ciebie tylko ty do niego
Pandzia: ...
Pandzia: CZEMU TY MNIE CHUJU O TAKIE ŚWIŃSTWA OSKARŻASZ
Jeleń: Ty mi powiedz, czemu?
Pandzia: Ty jesteś spierdolony.
Karton: EJJJJ, ja nie chciałem dolać oliwy do ognia
Pandzia: Nie Twoja wina, że jest dzbanem
Jeleń: Wyzywaj mnie dalej
Pandzia: Pep, wszyscy już są?
Pep: Eee, tak tak
Pandzia: Super już idę
Jeleń: Nóg nie połam, tak do niego lecisz
Pandzia: ha ha ha...Pep mogę się u Ciebie na trochę zatrzymać
Pep: Umm, jasnee
Żelazko: Chyba nie za bardzo wiem co się właśnie odjebało...ktoś coś?
Karton: No sam chciałbym wiedzieć
Żelazko: Ale...hmmm...
Karton: No wiem, też nie wiem co powiedzieć
Żelazko: Dość nietypowa sprawa
Karton: Bardzo
Metalowy Jezus@Jeleń, przywieziesz mi bluzę?
Jeleń: Mhm
Metalowy Jezus: Weź może coś do picia...chyba mamy do pogadania
Jeleń: ta
Karton: No ale jeszcze 4 dni temu było pięknie! I u Nat byli 
Żelazko: No patrz jak to się szybko posypać może...
Pandzia: Tony, pomagasz w tej imprezie czy nie?
Żelazko: Tak
Pandzia: To rusz się, trzeba się podzielić obowiązkami i zacząć powoli przygotowania
Karton: Ja też dołączę!!! Tylko przyjadę jutro
Pandzia: Spoko

------kilka godzin później------

Jeleń: Wiecie może gdzie znajdę Wandę?
Hope: Wyszła ze Steve'em jakoś godzinę temu
Jeleń: A okej, dzięki...


------
Hejka
Przepraszamy za przerwę, ale nie było możliwości szybszego powrotu, jest opcja, że w tym roku pojawi się jeszcze jeden rozdział ;)
Trzymajcie się ciepło
~WandaNat2137~

Marvel Chat ;DOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz