------
Karton: No i co z tym dzieciakiem?
Żelazko: Ma szlaban na 2 tygodnie
Karton: A co się stało, że nie było kontaktu?
Żelazko: Telefon mu się rozładował i ,,stracił poczucie czasu" z MJ
Karton: Ale ona też tu na grupie jest
Żelazko: Wyciszyła ją
Jeleń: A jej się w cale nie dziwie bo spamicie jak pojebani
Żelazko: A oboje byli pewni, że SAM przekazał info, o tym że są umówieni i Peter nie wraca na noc
Karton: Za ciężkie zadanie mu dali
Żelazko: Najwyraźniej
Karton: A ty z Pepper siedzisz?
Żelazko: Tak, ale śpi
Karton: A wiadomo kiedy ją wypiszą?
Żelazko: Jeżeli nic się nie skomplikuje to może pod koniec tygodnia
Karton: A wiesz coś o Nat?
Żelazko: Dalej się nie wybudziła, ale jest opcja, że nastąpi to dziś albo jutro
Karton: To dobrze
Jeleń: Jebani ignoranci pff, kij wam w dupy
Karton: Nie, dziękuję
Jeleń: Teraz to odpisujesz
Karton: A tak
Jeleń: Nie zesraj się
Karton: Uważaj jak się do mnie zwracasz
Karton: Chodzisz z moją córką, jeżeli nie chcesz, aby to uległo zmianie - stul dziób
Jeleń: Aż się trzęsę za strachu
Karton: No i słusznie
Jeleń: XDD
Pandzia: Ale ty wiesz, że w sumie masz gówno do powiedzenia w kwestii z kim się umawiam?
Karton: Wyrażaj się, bo ty też szlaban dostaniesz
Pandzia: ...
Jeleń: Ona jest za stara na szlabany od taty
Pandzia: SAM JESTEŚ KURWA STARY
Karton: I po co ją drażnisz? Nie zauważyłeś, że w okres dojrzewania weszła?
Karton: Jest niebezpieczna
Pandzia: Ja Ci dam okres dojrzewania, to się kurwa nie pozbierasz
Karton: Jak ty się do mnie zwracasz młoda damo?
Pandzia: No nie popłacz się
Karton: Zdemoralizowałeś mi córkę!
Jeleń: Ja nawet palcem nie kiwnąłem. Ona taka jest
Pandzia: Jaka?
Jeleń: Moja
Pandzia: 🙄🙄
Karton: Wybaczam wam ale tylko dlatego, że lubię wasz ship
Jeleń: Dzięki łaskawco
Karton: Luz
Gołąb: Ejjj, bo mam taką prośbę do kogoś
Karton: Czego dusza pragnie?
Gołąb: Mógłbyś po mnie przyjechać??
Karton: ?? Ponieważ
Gołąb: Tak jakby, zabrali mi prawko?
Żelazko: I dlaczego mnie to nawet nie dziwi?
Karton: No nie?
Cap: Będę żałował tego pytania. Dlaczego?
Żelazko: Tryb ''MATKA'' włączony
Karton: XDD
Gołąb: Zaczęło się od słów Scotta ''Nie masz psychy..." i na tym, że w terenie zabudowanym mam jechać ponad 50mil/h
Cap: ..
Żelazko: Jaki debil, dałeś się podpuścić
Gołąb: Pfff
Gołąb: ....
Gołąb: Ale... mógłby ktoś przyjechać?
Żelazko: Ja nie dam rady
Cap: Ja też nie dam rady, muszę jechać po Bucka
Karton: Po Bucky'ego? Po co? Natasha przecież jeszcze się nie obudziła
Cap: Nie obudziła się, ale Buck poprosił żebym przyjechał i podrzucił do domu
Karton: Nadal nie kumam..
Żelazko: Nic nowego
Karton: Aha?!
Cap: Clint, wyjaśniając - Bucky stwierdził, że łatwiej będzie mieć swoje auto na miejscu, niż prosić, żeby ktoś przyjechał gdy Nat się obudzi
Karton: Aaaa no ma to sens
Karton: Dobra @Gołąb, ja po Ciebie podjadę, tylko wyślij adres
Gołąb: BOŻE DZIĘKUJĘ ZBAWICIELU
Karton: Nie ma za co, a teraz dawaj tą lokalizacje
Gołąb: już już, na prywatnym Ci wyśle
Karton: Okay
------
Dobrej nocy, wyśpijcie się!
Pozdrawiamyyy~
WandaNat2137~
