16

4 0 2
                                        


Mapa rozłożona na biurku nagle stała  się czymś więcej niż kawałkiem starego papieru. Była nagrobkiem. Miejscem, gdzie historia mojej rodziny została brutalnie przerwana, a teraz wróg rysował kolejny krzyż. Zapadła ciężka cisza, przerywająca jedynie  moje westchnienie. Gniew, zimny i ostry jak ogień, stłumił pierwszy odruch strachu.

– Wiedzą – powiedziałam, a mój głos był nienaturalny. – Wiedzą, że mamy dziennik. To nie jest pułapka na tamtą watahę. To zaproszenie. Dla mnie.

– Nie można tam iść, Rebeko – warknął  natychmiast Max. – to samobójstwa. Powtarzają scenariusz, bo uznają, że zadziałało sto lat temu. 

– Masz rację – przyznałem, ku jego zdziwieniu. – Oczekują tego. I właśnie dlatego nie dostaną tego, czego chcą, 

Oparłam dłonie o pulpit, wpatrując się w zaznaczone na mapie ruiny. Mój przodek poszedł tam, przez zastawienie pułapkę. Pakt Cienia stał przeciwko niemu. Był sam. Ja nie popełniłem tego błędu.

– Jake – zobaczę się do przyjaciela. – Znasz te tereny najlepiej. Jaka jest najszybsza i najcichsza droga do Wrzosowiska, omijając główne źródło?

– Od północnej, przez Cierniste Jary – bez wahania. – Nikt tamtędy nie chodzi. To zdradliwy teren, pełen wąwozów i gęstych zarośli, ale można usunąć ruinę praktycznie niewykrytym od strony klinów.

– Dobrze. Max, wybierz  najlepszych wojowników. Zrobicie zamieszanie. Podejdziecie do Wrzosowisk od południowego szlakiem. Macie być głośni , macie być widoczni. Niech pomyślę, że idzie cała nasza wataha. Ale macie się pojawić na skraju lasu, poza zasięgiem widoku z ruin. Będzie moim wsparciem, jeśli coś pójdzie nie tak. Jesteście przynętą, która nie da się zastosować.

Max kiwnął głową, a w jego oczach  zapłonął błysk aprobaty.

– A ja ? – zapytał Jake.

– A my dostarczymy przez Cierniste Jary. Tylko ty i ja. Cicho i szybko. To nie jest misja ratunkowa, tylko zwiad. Dowiemy się, z kim mamy do wystąpienia. poznamy  ich siłę. Dowiemy się, czy tamci wilcy nadal i wycofamy się. Nie wdajemy się w walkę, chyba że nie będziemy mieć żadnego wyjścia.

W pół godziny wszystko było gotowe. Max i jego oddział ruszyli na południe, a ja i Jake, ubrani w ciemne, nakładające stroje, wślizgnęliśmy się w mrok lasu od północnych stron. Biegliśmy w milczeniu, najpierw jako ludzie, a potem, gdy tylko znaleźliśmy się daleko od domu, jako dwa wilki. Ja, czarna jak noc, i on, o barwie miodu, która w ciemności zlewała się z poszyciem lasu.

Cierniste Jary były koszmarem. Ostre gałęzie chłostały nasze futra, a kamieniste podłoże raniło opuszki łap. Po godzinie forsownego biegu dotarliśmy na skraj urwiska. W dole, skąpane w bladym świetle księżyca, majaczyły ruiny starego klasztoru – Wrzosowiska.

Stanęliśmy na krawędzi klifu, a zapach, który do nas dotarł, sprawdził nasze najgorsze obawy. Woń kundli była tu silna, ale mieszała się z zapachem strachu i krwi należącej do wilków z watahy naszego sojusznika.

Skupiliśmy się. Pomiędzy zrujnowanymi ścianami poruszało się parę postaci. Poruszali się z wojskową precyzją, patrolując teren w parach. To nie była wataha. To był oddział. W centrum ruin, przywiązanych do resztek kamiennego filaru, widzieliśmy dwóch wilkołaków. Byli ciężko ranni, ale nadal żyli. Byli przynętą.

Nagle z największego, na wpół zawalonego budynku powstała dziewiąta postać. była wyższa, od Stanęła w świetle księżyca i została wprowadzona na górę, prosto w nasza stronę  dokładnie tam, gdzie byliśmy .

I wtedy się przemieniła.

To nie był kundel. Futro, które pokryło jej ciało, było śnieżnobiałe, czyste i lśniące. Znałam tylko jedną linię krwi zdolną do takiej przemiany. Linia, o której sądzono, że wyginęła ponad sto lat temu, wybita do nóg. Linia, z której pochodzi żona mojego przodka, który zginął w tym miejscu.

Biała wilczyca uniosła łeb i zawyła. Nie był to jednak ryk ogłaszający wezwanie do walki. To był dźwięk czysty, aroganckiej drwiny. Dźwięk, który mówił: „Wiem, że jesteś. Czekałam na ciebie, potomkini tego, który zawiódł".

Nasza misja zwiadowcza  właśnie się zakończyła. Prawdziwa pułapka dopiero się zatrzasnęła.

She alphaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz