Sen Magnusa

2.5K 219 19
                                        

A/N: Ow, wow. Tyle was tutaj, fajnie jest pisać coś co jest czytane na bieżąco i tak ładnie komentowane i głosowane i w ogóle...Nawet się nie zorientowałam, jak w miesiąc (około) dodałam piętnaście części, które zobaczyło ponad tysiąc osób. Wow, po prostu wow. Dobra, no to jadę dalej :D PS. Kocham pocałunek Malec'a w serialu *.*


Magnus stał w salonie, nie mając pojęcia jak się tam w ogóle znalazł. W głowie miał dziwną pustkę. Nagle zauważył że na środku pokoju, na kanapie leży sweter. Lampa na suficie rozjaśniała to miejsce jak jakąś ekspozycje w muzeum. Czując coraz większą gulę w gardle podniósł go. Definitywnie był to jeden ze swetrów Aleca. Co ona robiła w jego domu, w salonie. Niedaleko zaczęły otwierać się drzwi. Magnus z kołatającym sercem ruszył szarym, nijakim korytarzem znajdującym się za nimi. Skądś zaczęły dochodzić ciche odgłosy, niezbyt dające się zrozumieć, jednak potęgujące z każdym krokiem. 

W końcu Magnus mógł wyłowić pojedyncze westchnięcia i jęki bardzo dobrze znanego mu głosu. Zatrzymał się wstrząśnięty. Nie mógł iść dalej, nie zniesie kolejnego poniżenia, zdrady. Odwrócił się, ale zobaczył jedynie ścianę. To wszystko było nie do zniesienia, ale musiał iść dalej. Tuż obok niego pojawiły się drzwi. Zaciskając szczęki uchylił je. Na jego własnym łóżku leżał Alec z jakimś mężczyzną.   Byli okryci kołdrą do pasa, a nieznany kochanek całował go po szyi. Głowa chłopaka przekrzywiona była w jego stronę, Magnus mógł zobaczyć zamknięte w chwili rozkoszy oczy, cienie rzęs padające na doskonałe kości policzkowe.

- Alec... - Wymamrotał.

Chłopak jakby go nie usłyszał, ale mężczyzna nad nim podniósł głowę i Magnus zobaczył siebie. Otworzył usta, ale nie mógł wydobyć z siebie głosu. Drugi Magnus Bane uśmiechnął się do niego krzywo, obrócił do siebie twarz Aleca i pocałował go głęboko, ostentacyjnie. Zaczął się poruszać nad chłopakiem, opierając jedną rękę koło jego głowy, drugą przytrzymując jego twarz. Alec zaczął zachęcająco jęczeć, wędrując dłońmi po jego plecach, w dół, rozkładając szerzej nogi, odpowiadając na pchnięcia mężczyzny.

Magnus patrzył na to oniemiały i nagle już nie stał z boku, ale leżał na łóżku, nad Alec'iem, w nim... Wyrzucając z głowy wszystkie niepotrzebne, absurdalnie zdziwione myśli, wpił się w jego usta mocniej, namiętniej. Czucie go przy sobie, wokół siebie, dotyk jego skóry... Doprowadzał go na skraj. Oderwał wargi od jego ust i z głośnym jękiem doszedł. Fala przyjemności gwałtownie go zalała. Przez długą chwile mógł tylko leżeć czuć przyjemne efekty najlepszego orgazmu w jego życiu. 

A potem otworzył oczy.


A/N: Hehehehe, to wszystko (spoiler:prawie) co zobaczycie tu zboczonego przez najbliższe rozdziały. :D Ale śmiesznie się to pisało, oglądając jednocześnie w kółko momenty Malec'a, a szczególnie pocałunek. Jak chcecie więcej seksów to idźcie poczytać "Chcę być dla ciebie wszystkim" tam smuty się leją strumieniem XD 

Wariatkowo --- Malec AUOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz