Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Coś dla niego...

1.7K 137 18
                                        

Magnus i Alec wyszli na spacer z Gabrielem, mały kluczył przed nimi, to zbierał jakieś kamyki, to zrywał jakieś chwasty. Słońce i świeże powietrze doskonale im zrobi, powiadomiła ich mama, wkładając mu syna (nie-syna? Alec wciąż unikał tego tematu) w ręce, po kilku dniach jego ciężkiej pracy nad projektami.

Jego głowa znowu była pełna pomysłów, znowu zapominał jeść, pić i żyć. Alexander nie wydawał się przez to bardzo  odrzucony, tylko po prostu podsuwał mu pod nos przekąski i siłą zabierał do łóżka (Magnus szedł tam tylko po usłyszeniu propozycji nie do odrzucenia). Mężczyzna był niebotycznie usatysfakcjonowany swoim życiem: miał ukochanego, pomysły w głowie, seks co noc, jedzenie pod nosem i rodzinę w domu.

A gdyby nie przyjaciele mógłby do teraz upić się na śmierć, zostać alkoholikiem albo stoczyć się, stracić ukochaną pracę. I gdyby nie Alec wciąż trzymałby się tej żałosnej namiastki uczucia, które żywił do tej krowy Camille.

(Magnus zamyślony spojrzał na niego i zobaczył, że ten wpatruje się w niego. Uśmiechnął się, spoglądając w te cudne niebieskie oczy. Ten zaczerwienił się i spojrzał w bok. Boże, był taki słodki!

Magnus jest taki słodki, pomyślał Alec.)

Nie tylko teraz, ale zawsze. Magnus przypomniał sobie jak w pierwszym dniu ich znajomości, od pierwszego momentu robił wszystko by go wyciągnąć z dołka. Na ten swój psychotyczny, pojebany sposób. Jak go wtedy nienawidził... Wciąż nie mógł przeboleć tego jaki był wtedy głupi.

A później Alec urządził dla niego imprezę by nie czuł się sam, a może by zobaczył że wciąż istnieje świat i inni ludzie. Tacy, którzy dostali od losu w dupę tak jak on. I co najpiękniejsze, mimo tego co przeżył z Jacem i Danem, choć był pewny, że Magnus jest hetero i to on może zostać zraniony, Alec zaproponował mu coś pokrętnego i genialnego jednocześnie. Wreszcie miał mieć kogoś kto go nie zdradzi. I tak się stało.

Alexander był fantastyczny!

(Chłopak o którym właśnie myślał szedł obok niego zagryzając wargę. Alec widział, że jego ukochany jest zatracony w swoich rozmyślaniach. Czy zauważy jak...

Gabriel przybiegł do niego z kwiatkami w ręce.

- Co to za kwiatek, papo? 

- Stokrotka?

- A to? 

- Mleczak.)

Chłopak wlazł do jego życia głośno, nie przejmując się jego zdaniem. Gotował dla niego pyszne rzeczy. Pomagał mu mścić się na tej suce (choć już tedy powoli zapominał, że taka osoba w ogóle istniała. Jego ukochany wariat zasłaniał sobą cały jego świat kawałek po kawałku i niósł ze sobą wariactwa, radość, miłość). Odkrył przed nim wspaniały świat mangi i książek!

A kiedy w końcu, nareszcie naprawdę ze sobą byli... kiedy byli razem... To są najlepsze momenty jego życia. Nie byli tylko swoimi ukochanymi, ale i najlepszymi przyjaciółmi.

Alec tyle dla niego zrobił przez tak krótki czas. Przyjechał z nim i poznał jego rodziców, pokochał ich jak swoich, a i oni byli nim zachwyceni. Gdy pojawił się Gabriel nie zostawił go tylko pomógł wyjaśnić co jest grane. Zajął się chłopcem, gdy on miał mętlik w głowie, zajął się niespodziewanymi gośćmi, a teraz i nim, gdy się zatracił w swojej pracy. Nigdy nie narzekał, nie denerwował się, nie było żadnych głupich dram, a mimo to zawsze coś się w ich związku działo.

Magnus nie miał zielonego pojęcia jak mu się odwdzięczyć.

(- Magnus?

Mężczyzna na chwilę wyrwał się z rozmyślań i spojrzał na swojego chłopaka. Czy on ma stokrotkę za uchem. Awww...

Alec był czerwony na twarzy. Nerwowo zagryzł wargę i odchrząknął. Boże. Powinien dać sobie spokój, na pewno będzie go miał za jakiegoś niedorobionego nastolatka.

- Hmmm?

- Eeee, mogęciezłapaćzarękę? - Wypruł z siebie potok słów.

Mężczyzna zmrużył oczy, próbując odgadnąć sens słów.

- ...za rękę? Wziąć? - Spytał Alec ponownie, cały czerwony.

Dotknął jego dłoń. 

- A, tak. - Odparł Magnus, jakby nigdy nic i zaplótł ich palce.

Alec był w niebie.)

Magnus westchnął. Musi zrobić coś dla niego...  



A/N: To miał być one-shot, ale tutaj mi bardziej pasuje. Głupi Magnus, nie widzi, jak niewiele potrzeba by zadowolić Aleca. :) Heh. 

Jak się podoba? Mam dziś sesje o 10, módlcie się żebym zdała, bo zamiast się uczyć, napisałam To. XD

Wariatkowo --- Malec AUOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz