Jestem Nikt.
Pochodzę z Nicości.
Nic od Ciebie nie oczekuje-
bo sam nic nie zaoferuje.
Przychodzę po nic, bez celu,
nie jestem jeden,
nas jest wielu.
Codzień nas mijasz, a i tak uwagi nie zwracasz.
W swojej Rasie się zatracasz.
Mamy uczucia lecz głęboko schowane.
Od świata co je niszczył- odizolowane.
Jesteśmy różni i tacy podobni-
zbyt wrażliwi i zbyt skromni.
Wy -to inne społeczeństwo,
we wszystkim chcecie pierwszeństwo.
Macie cele, biegacie za marzeniami.
Potraficie się śmiać,
bawić -nami- wyrzutkami.
Ciągłe zło a w oczach szaleństwo-
to wasze przekleństwo.
Wiecznie idziecie, wszystkich odpychając.
To co ważne, w przepaść staczając.
Ja popatrze i nic. Tylko popatrze.
Pamięć o was i tak się zatrze....
Jesteście tylko kurzem co z czasem jest starty.
Ja jestem nikim, ale to Ty nie jesteś- nic warty.
Bo tylko serce co bije,
jeśli dobrocią żyje,
nic nie oczekuje,
Na przyszłość zaowocuje.
CZYTASZ
Moja Samotnia
PoesíaMoja samotnia Mój azyl Mój dom Ja i tylko to co w duszy mej się skryło Co teraz czuje co widze a także to co było Wszysto tu spisze i o tym zapomne O demony z mej duszy sie już nie upomne I czysta jak łza powstane od nowa Wolność i spokój o tym tu m...
