Polece wysoko bo chmury mnie interesują
Dno oceanu zwiedze i ryby co tam żerują
Mam mase pomysłów jak życie swe potocze
Dumnym krokiem przed siebie krocze
I tak pewność gdzieś się ulotniła
Wielkie plany mgła spowiła
Dorosłość przyszła nie zauważona
Wielka doniosła już w tym wprawiona
Marzenia się schowały a pomysły poleciały
Wielka Pani i Rzeczywistość się przywitały
Usiadły na tronie i życiem sterują
Utartym szlakiem od tak nas kierują
Czasem pewność siebie jeszcze sie buntuje
Rzeczywistość jednak łatwo ją ukierunkuje
Z pod jednych rządów w życiu tym trwamy
W jednym tłumie kolejno się ustawiamy
Lękamy się bo Dorosłość tu rządzi
Rzeczywistość tak sprytnie nam mąci
Strach i wstyd na usługach dyktatury
Czyhają na tego kto nie pragnie być ponury
I tak czekają na każde dziecko co lata mu mijają
By dorósł bo wojsko w szeregach ustawiają
Równo prosto wszystko jednolicie
By się nie wydało że inne miało być to życie
CZYTASZ
Moja Samotnia
PuisiMoja samotnia Mój azyl Mój dom Ja i tylko to co w duszy mej się skryło Co teraz czuje co widze a także to co było Wszysto tu spisze i o tym zapomne O demony z mej duszy sie już nie upomne I czysta jak łza powstane od nowa Wolność i spokój o tym tu m...
