Potwory

101 22 0
                                        

Ciesz się i śpiewaj póki twój czas
Nikt nie zapomni jak raniłeś
nie raz
Z cierpienia i łez robiłeś przedstawienie
Wiwaty czy śmiechy to bylo spełnienie

Bezbronnego atakowac lubiłeś
Wielki potężny niby byłeś

Patrz w lusterko i uciesz swój wzrok
I tak twym sercem zawładnął mrok

Ktoś bardzo skrzywdzony uciekł stąd
Był na to za słaby ale czy to byl jego błąd

Pragnie ulgi co śmierć ją przynosi
Zapach krwi to go unosi
Już nie czuje leci niby ptak
Zostawił za sobą ten ludzki wrak
Zostawił matke ojca swego
Nikt nie zauważył wzroku skrzywdzonego

Teraz popatrz poczwaro marna on był kochany
Nie został od tak zapomniany

Lękaj się śmierci ludzki pomiocie
Ranisz -to jest w twej istocie
Nic nie potrafisz,  w kłamstwie się lubujesz
W życiu masz tylko nicość- tylko na to zasługujesz

Moja SamotniaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz