Twardy grunt

16 4 1
                                        

Prawda co w fikcje się obraca
Wszystko co było ciągle wraca
Nocne marzenia zabija ranek
Niewinny niczym baranek

Nie uciekniesz przed życia koleją
Na twardym gruncie nogi się chwieją
Bezchmurne dni pozornie mijają
A niewiadomo komu minuty odliczają

A gdy godzina Twa wybije
Życie karty swe odkryje
Matematyka tu się pokłoni
Ciemność prawdy nie przysłoni

Choć nocą pięknie się marzy
Warto myśleć o tym co się zdarzy
Zaplanować i walczyć do końca
Aby o poranku nie bać się słońca

Moja SamotniaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz