Prawda co w fikcje się obraca
Wszystko co było ciągle wraca
Nocne marzenia zabija ranek
Niewinny niczym baranek
Nie uciekniesz przed życia koleją
Na twardym gruncie nogi się chwieją
Bezchmurne dni pozornie mijają
A niewiadomo komu minuty odliczają
A gdy godzina Twa wybije
Życie karty swe odkryje
Matematyka tu się pokłoni
Ciemność prawdy nie przysłoni
Choć nocą pięknie się marzy
Warto myśleć o tym co się zdarzy
Zaplanować i walczyć do końca
Aby o poranku nie bać się słońca
CZYTASZ
Moja Samotnia
PoetryMoja samotnia Mój azyl Mój dom Ja i tylko to co w duszy mej się skryło Co teraz czuje co widze a także to co było Wszysto tu spisze i o tym zapomne O demony z mej duszy sie już nie upomne I czysta jak łza powstane od nowa Wolność i spokój o tym tu m...
