28

2.5K 84 24
                                        

-Nie ma mowy, nie licz, że się z tobą prześpie. Mam gdzieś to wideo, rób z nim co chcesz.

-Jak uważasz.

Zabrałem spakowane walizki i opuściłem dom swoich rodziców. Podjąłem decyzję, teraz zostało tylko czekać na kompromitację. Miałem nadzieję, że świat szybko o tym zapomni, a mój menager zajmie się usuwaniem tego z sieci.
Mimo wszystko szanse na publikację tego w internecie były marne, mój ojciec znienawidziłby za to Brunę. Mogłem się łudzić, że dziewczyna tylko mi groziła.

*Carmen*

W końcu wróciłam do naszego domu. Już nie mogłam się doczekać aż zaczniemy razem przygotowywać pokój dla naszej księżniczki. Właśnie przeglądałam strony z meblami dziecięcymi, gdy usłyszałam dźwięk typowy dla mojej skrzynki mailowej.
W najnowszej wiadomości znajdował się plik wideo i krótką wiadomość.

Jak widzisz Neymar nie jest taki święty, jak pewnie myślałaś. Za chwilę zobaczysz jak ja z Neyem potrafię zabawić się w łóżku, jestem bardzo ciekawa jak robi to z tobą. Myślę, że nie jesteś tak dobra jak ja, skoro jeszcze nie nagraliście podobnego filmu. Napisz jak tam wrażenia gdy skończysz, a w sumie nie obchodzi mnie, co o tym sądzisz, niedługo cały świat będzie o tym mówił.
Buziaczki, Bruna

Włączyłam film bez dłuższego namysłu. To co zobaczyłam przyprawiło mnie o dreszcze i poczułam obrzydzenie. Co chwilę sięgałam po myszkę, aby wyłączyć nagranie, ale tego nie robiłam i oglądałam dalej.
Widok Neymara posuwającego Brunę nie był przyjemny. Po moich policzkach popłynęły łzy. Wiedziałam, że to było dawno, ale jednak sprawiało mi to ból.

W czasie oglądania tego ohydztwa usłyszałam dźwięk otwierających się drzwi. To musiał być Neymar, nie zamierzałam ruszyć się z kanapy by go powitać.
Z laptopa wydobywały się głośne jęki, piłkarz szybko do mnie pobiegł i zamknął mi laptopa przed nosem.

-Gdzie to znalazłaś? -zaczął pytać spanikowany i usiadł koło mnie chcąc mnie przytulić.

-Bruna wysłała mi na maila...Czemu byłeś, a raczej jesteś taki głupi?

-Teraz płacę za błędy z przeszłości. Powiedziała, że jeśli się z nią nie prześpię to opublikuje to w internecie. Tak mi wstyd, ale wolę by świat to zobaczył niż zdradzić ciebie.

Nigdy nie spodziewałabym się, że Neymar podejmie taką decyzję, byłam z niego dumna, a jednocześnie czułam obrzydzenie, widzieć swojego chłopaka w czymś takim, to nic przyjemnego.

-Może jednak tego nie udostępni nigdzie.

-Oby, Messi miał rację, jestem skończony. Mam nadzieję, że nie wpłynie to na twoją karierę.

Nie umiałam go pocieszyć, nie umiałam nic więcej powiedzieć, musiałam odpocząć. Ciągle byłam w szoku.
Starałam się w jakimś stopniu zrozumieć Neymara, ale nie umiałam, ja nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła, albo przynajmniej nie zrobiła będąc tak młoda, kiedy to mam pół życia przed sobą.
Co do mojej kariery, było mi to obojętne. Nie było mnie na tym filmie, jedyne co mogło mi grozić to masa pytam ze strony natrętnych dziennikarzy.

Poszłam do sypialni się położyć, jednak ciągłe powiadomienia z telefonu nie dawały mi zasnąć.

Bruna to zrobiła. Opublikowała.

*Neymar*

Zostałem sam w salonie. Otworzyłem laptopa i włączyłem ten głupi film. Znałem go na pamięć, nie wiem co mnie podkusiło, żeby namówić Brunę na coś takiego.

Nie chciałem męczyć teraz Carmen, czułem, że nie chcę mnie póki co widzieć.

Myślałem, że wszystko będzie dobrze, aż do momentu gdy zacząłem dostawać masę powiadomień.
Bruna nie udostępniła całego filmu lecz jego niewielki dwu minutowy fragment. Odetchnąłem cicho z ulgą, lepsze to niż całe wideo. Był to akurat fragment gdzie nie było mnie tak bardzo widać, jednak tatuaże zdradzały, że to muszę być ja. Czy ona robiła to z myślą o sobie? Chciała poprzez seks taśmę zdobyć większą popularność?

Teraz zostało mi tylko modlić się, by nie pojawiła się dalszą część tego nagrania oraz żeby szybko zniknęło to z sieci za sprawą mojego menagera.

Wyłączyłem telefon, aby nic mi nie przeszkadzało. Chciałem odciąć się od tego rozgłosu i odpocząć. Wszedłem po schodach na piętro i zajrzałem do sypialni. Carmen spała na boku trzymając jedną rękę na brzuchu. Wyglądała na smutną wysunąłem się w głąb pokoju powoli kucajac przy ukochanej.

-Przepraszam za wszystko, mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz i będziemy tworzyć wspaniałą rodzinę. Chciałbym byś w przyszłości została moją żoną. -położyłem dłoń na jej brzuchu i zacząłem delikatnie go gładzić.

-Nie mam ci czego wybaczać, błędy z przeszłości mnie nie dotyczą. Uderzyłeś Leo, ale mówisz, że nie chciałeś, znam was, wiem jacy jesteście. Wierzę, że mnie nie zdradziłeś i skończyło się tylko na całowaniu.

Nie wiedziałem, że słyszy co mówię, myślałem, że śpi. Pochyliłem się nad nią i kiedy chciałem ją pocałować przystawiła głowę tak, że pocałowałem ją tylko w policzek. Cicho westchnęłam i wstałem na proste nogi.

-Kocham cię Cam najbardziej na świecie.

Zostawiłem ją samą w sypialni, a sam poszedłem do pustego pokoju przeznaczonego dla naszej córeczki.

Zawsze coś musiało pójść nie tak. Teraz Carmen stała się dla mnie chłodna. Musiałem dać jej czas. Wiem, że jestem głupi, ten film naprawdę mógł mi zniszczyć karierę, a nawet jeśli zniszczy, to najważniejsze, że mam przy sobie Carmen. Wiele razy byłem na skraju rzucenia tego wszystkiego, czasami chciałbym być zwykłym człowiekiem, a nie gwiazdą piłki nożnej.

_____
Bardzo przepraszam za zdjęcie u góry, ale nie mogłam się powstrzymać. Tak sobie szukałam jakiegoś zdjęcia Bruny i trafiłam na zdjęcia z jakiegoś serialu no i tak jakoś wyszło.

Misterio | Neymar Jr |Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz