Rozdział 8.

5.6K 195 0
                                        

Weszłam do pokoju i ujrzałam moją przyjaciółkę leżącą na ziemi i krzyczącą w niebo głosy bo była łaskotana przez mojego chłopaka.
-Ale wy macie zabawę..- powiedziałam lekko się uśmiechając
-WEŹ... GO... ODE... MNIE!- krzyczała przez śmiech
-Haha Lus zostaw ją już bo jeszcze padnie ze śmiechu- zaśmiałam się
-Jak sobie moja myszka życzy- powiedział i podszedł do mnie po czym mnie pocałował
-Nie na moich oczach proszę- powiedziała normując oddech Nicole
-Oj nie marudź- powiedział chłopak i całował mnie dalej
-Błee..- powiedziała blondynka.
-Haha- zaśmiałam się
-No co cie tak bawi..?- spytała
-Ty- powiedziałam zgodnie z prawdą
-No dzięki..- udała obrażoną.
-Haha- zaśmiałam się ponownie
Reszta wieczoru minęła nam na oglądaniu filmów. Lukas postanowił zostać na noc do końca tygodnia, a jest wtorek! On jest niepoważny jakiś..
-Myszko..- szeptał mi do ucha
-Tak?- również szeptałam, gdyż Nicole już zasnęła, no ale co się dziwić.. jest 2 w nocy
-Kocham cię- zaczął całować mnie po szyi
-Ja cb też, ale chodź już spać bo rano nie wstaniesz..- powiedziałam przy czym przygryzałam wargę
-Ale mi się nie chce spać..
-Marudo... jutro na pierwszej lekcji pisze wypracowanie z lektury...- nadal składał delikatne pocałunki na mojej szyi.
Mogę się założyć, że mam już jakąś malinkę.. będę musiała ją jutro jakoś ukryć przed Matem... Nie chce go zranić to w końcu mój brat..
-Ehh.. no dobrze.. dobranoc- powiedział całując mnie tym razem w usta
-Dobranoc- szepnęłam i zasnęliśmy wtuleni w siebie.

Rano

-Ej! Gołąbeczki! Wstawać!- krzyczała Nicole skacząc po łóżku
-Która godzina?- spytałam rozespana
-6:30- odpowiedziała dumna z siebie
-Dzięki misia dzięki tobie nie spóźnie się na polski- pocałowałam ją w policzek z wyrazu wdzięczności i ruszyłam w stronę łazienki.
Jak się domyślałam miałam malinkę na szyi.. idiota... postanowiłam się tym jednak za bardzo nie przejmować i po prostu wzięłam prysznic po czym ubrała się w czyste ubrania. Dzisiaj postanowiłam założyć czarną spódniczkę z koła i do tego czarną prześwitującą bluzkę w białe czaszki. Do tego czarne adidasy. Zrobiłam lekko mocniejszy makijaż i wyszła z łazienki.
-Cud.. nie utopiłaś się- zaśmiał się Lukas
-Ha ha ha... bardzo śmieszne..- przewróciłam oczami
-Yyy... myszko.. co ci się stało?- spytał zdziwiony
-Nic... spódniczki założyć nie można?- spytałam
-Noo.. można.. ale.. ty nie nosisz spódniczek...
-Od dzisiaj noszę- oznajmiłam i wyszłam z pokoju
Śniadanie zjadłam około 7:10 po czym zawołałam Nicole i Lukasa i razem pojechaliśmy do szkoły

Dziewczyna z ganguOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz