Rozdział 16.

4.2K 157 0
                                        

Z bazy wyszliśmy koło 19, koniec końców nie ćwiczyłam mimo iż taki był mój plan. Jak wychodziliśmy Mat powiedział, że zabierze Diablo do domu. Z czego Lus bardzo się ucieszył. Wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy.
-Gdzie mnie zabierasz?- spytałam
-A niespodzianka- powiedział kładąc rękę na moim udzie
-A na długo?- zadałem kolejne pytanie
-No wiesz.. jest środek tygodnia.. ale tak na długo... wracamy w niedziele wieczorem.- oznajmił
-A daleko jedziemy?
-Tak. Jak chcesz to się prześpij- powiedział i zmienił bieg
-No ale tak bez Diablo... do kogo ja się teraz przytule..?- marudziłam
-Haha wytrzymasz bez niego kilka dni- powiedział i podgłośnił muzykę
Patrzyłam się jakiś czas na drogę ale po około 30 minutach zasnęłam. Obudził mnie Lukas jak dojechaliśmy na miejsce.
-Wstawaj królewno..- mówił cicho do mojego ucha
-Już jesteśmy? Przetarłam twarz dłonią
-Już?- zaśmiał się- jesteśmy tu od 15 minut.. zdążyłem wszystko rozłożyć..- mówił z uśmiechem
Było już ciemno więc nie wiele byłam w stanie dojrzeć. Gdy tylko wyszłam z auta Lus zapalił lampę i byłam już w stanie wszystko zobaczyć. Byliśmy na plaży. Piasek był tylko kawałek od przejrzystego morza, ponieważ dalej była już tylko trawa, a jeszcze dalej las. Widok był niesamowity, wręcz zapierający dech w piersiach..
-Jak ci się podoba?- szepnął mi do ucha przytulając od tyłu
-Tu jest.. nieziemsko..- powiedziałam cicho
-Cieszę się, że Ci się podoba..- mówił i całował moją szyję.
Nie wiem co on do niej ma, ale w sumie to lubie jak mnie tak całuje.
-A gdzie będziemy spać?- spytałam
-Masz do wyboru: spanie pod gołym niebem albo domek.. o tam..- wskazał mi palcem na wcale nie taki mały dom na polanie
-Żartujesz..- niedowierzałam
-Ne myszko.. to dom mojego wuja. Pozwolił nam w nim pomieszkać przez te pare dni.- oznajmił z uśmiechem
-Ja cie uwielbiam po prostu- powiedziałam odwracając się do niego przodem i całując go.

Dziewczyna z ganguOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz