Rozdział 3.

7.1K 254 4
                                        

Szłam do siłowni w sumie to to zadanie może poczekać.. najpierw mogę trochę poćwiczyć..
-Amanda... ty tutaj..?- zdziwił się Michael
-Nooo szok nie?- powiedziałam i zaczęłam ćwiczyć
-A nie wolisz się położyć a ja porobie sobie nad tobą pąpki?- spytał Lukas przerywając podnoszenie ciężarów
-Haha może od razu ją zabierz do siebie na noc- zaczął się śmiać Michael
-Czemu nie..?- zaśmiał się razem z nim Lukas
-Ale wy tępi- zaczęłam się z nich śmiać
-A tak serio to po co przyszłaś?- spytał brunet {Michael}
-Poćwiczyć.. chce sobie zrobić jakiś zarys brzucha
-Uuu... ciekawie będzie..- zażartował Lus  {Lukas}
-Wy to lepiej się za swoje zadania zabierzcie a nie za moją siostrę- o futrynę drzwi opierał się mój braciszek
-Ale ty jesteś... żartować nawet nie można- powiedziałam
-Ta... Michael idź już na patrol
-Się robi szefuńciu- wychodząc mrugnął do mnie na co się uśmiechnęłam
-Lus idziemy po naszą kasę?- spytałam
-Jasne- oboje ruszyliśmy w stronę wyjścia, ale mnie zatrzymał Mat
-Pilnuj się siostra..
-Dobra..- powiedziałam od niechcenia i ruszyłam za Lukasem
-Czekaj chwile tylko zmienię bluzkę- powiedział chłopak jak tylko zbliżyliśmy się do jego auta.
Ja oparłam się o drzwi od strony pasażera natomiast Lus poszedł do bagażnika gdzie miał torbę z ubraniami. Ściągnął przepoconą koszulkę dzięki czemu mogłam zobaczyć jego umięśniony brzuch.
-Co się tak patrzysz? Podoba Ci się?- spytał z lekkim śmiechem
-Może..- powiedziałam zalotnie wsiadając do auta, a on założył czystą bluzkę
-Zdążysz się jeszcze napatrzeć- oznajmił oddalając silnik po czym położył rękę na moim udzie
-Łapki precz- powiedziałam strącając jego rękę
-Haha ale ty udajesz..
-Oj ciii... Nie prawda...- zaczęłam się sztucznie bronić
-No no.. dobra wysiadaj- byliśmy już na miejscu więc zrobiłam jak nakazał
-Kto tym razem straszy?- spytałam z lekką nadzieją, że będę to ja
-Tym razem ty.. jakoś nie mam ochoty na straszenie
- Za to ja mam wielką- oznajmiłam uradowana i zapukałam do drzwi
-Pro... o kurwa..- powiedział chłopak otwierając drzwi.
Jak się okazało był to mój znajomy z klasy.. no to będzie ciekawie
-Kurwe to ty masz w burdelu- powiedziałam po czym wepchnęłam się do środka
-Ja oddam pieniądze przysięgam..- podniósł ręce w geście poddania się
-Jak ty doskonale wiesz co my chcemy... no to powiem tak.. kasa jutro albo rozpowiem gdzie pracuje twoja mamusia...- zastraszałam go, a Lus tylko się przyglądał
-Oddam.. na pewno oddam- chłopak bał się do tego stopnia, że myślałam, że zaraz się zesika ze strachu

Dziewczyna z ganguOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz