Rozdział 4.

6.8K 235 3
                                        

-Dobra to my lecimy- powiedziałam klepiąc chłopaka po policzku
Wyszliśmy i od razu wybuchnęliśmy śmiechem
-Czy ty widziałaś jak bardzo się ciebie boi?- śmiał się Lus
-Noo ej równie dobrze mogłam przyjść sama..- mówiłam ocierając łzy, które płynęły mi ze śmiechu
-Amanda..
-Ja..
-Poszła byś ze mną, Oskarem i Kate na pizze?
-Jak będziesz ty to oczywiście- odpowiedziałam wsiadając do auta
-W ogóle to nawet nie wiem gdzie mieszkasz a znamy się od 3 lat..
-Haha mieszkam koło parku
-Serio?.. i ja o tym nie wiedziałem- oburzył sie Lus
-Chcesz to możemy przedstawić Matowi wyniki naszych działań i pojechać do mnie.. i tak mam czas do 20 bo dopiero wtedy przychodzi do mnie Nicole
-Podoba mi się ten plan- odpowiedział i odpalił silnik
Przez całą drogę gadaliśmy o Dylanie. Nie tylko mnie denerwowało jego zachowanie. Razem z Lukasem postanowiliśmy, że musimy się czegoś o nim dowiedzieć.. Michael już nie jest wstanie się do niego odpowiednio 'zbliżyć' więc pomyślałam o Britney.. ona uwielbia takie zadania dlatego jest do tego odpowiednią osobą. Gdy tylko dojechaliśmy skierowaliśmy się w stronę 'biura' mojego brata
-Mat wszystko już załatwione- powiedział Lukas wchodząc do pomieszczenia.
-No to świetnie. Kiedy kasa?- zapytał Mat
-Jutro. Twoja siostra jest po prostu wspaniała.. myślałem, że ten typek się tam zesra ze strachu, a ona nawet go palcem nie tknęła- wychwalał mnie chłopak
-Ta... Ami chcesz jeszcze jedno zlecenie na dzisiaj?- zwrócił się tym razem do mnie
-Nie dzięki mam już plany na resztę dnia
-Ehh... to ta sprawa w takim razie musi czekać do jutra..
-A nie możesz dać jej Kate?- spytałam
-No nie bardzo.. Bo to Ty jesteś najlepsza akurat w tej branży..
-Emm.. no okay.. to poczeka sobie do jutra..- powiedziałam
-No to my spadamy...- oznajmił Lus i wziął mnie pod ramię
-Weź tą łapę bo ci ją odetne...- warknęłam
-Dobra..- Lukas podniósł ręce w geście poddania się

Dziewczyna z ganguOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz