3

4K 87 14
                                        

Wstałam dzisiaj około godziny 9. Poszłam przygotować jakieś śniadanie dla wszystkich bo każdy jeszcze spał. Wyjęłam wszystkie składniki na naleśniki i zaczęłam przygotowywać ciasto na naleśniki. Po 15 minutach miałam już usmażone około 30 naleśników. Rozłożyłam talerze i postawiłam górę naleśników na stole razem z dżemem truskawkowym i nutellą.
- Śniadanie - krzyczę na cały dom a już po chwili można usłyszeć stado słoni zbiegających po schodach .
- Kocham cię Victorio- mówi Bruno z pełną buzią naleśników.
- Naleśniki cudowne- mówi Martin. Po chwili chłopaki zjedli naleśniki a ja zaczęłam zmywać po śniadaniu. Następnie udałam się do pokoju i spakowałam resztę rzeczy do walizek. Biorę ze sobą 3 ogromne walizki. W dwóch są ubrania i kosmetyki a 3 jest wypchana pistoletami, scyzorykami,nożami i 3 karabinami.Gdy sprawdziłam cały pokój postanowiłam się przespać bo do wylotu miałam jeszcze 5h. Po 2h drzemki wstałam i udałam się do łazienki w celu wzięcia kąpieli. Włosy umyłam szamponem o zapachu Kokosowym a ciało umyłam mydłem o zapachu kakaowym. Po 40 minutach kąpieli ubrałam się w wcześniej przyszykowane ciuchy .

Do wylotu miałam już tylko 1h czasu wiec postanowiłam walizki zanieść do samochodu

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Do wylotu miałam już tylko 1h czasu wiec postanowiłam walizki zanieść do samochodu. Spakowałam walizki do Czarnego Mustanga Arona ponieważ moje wszystkie cudeńka czekają na mnie już w Sydney. Weszłam do salonu gdzie siedzieli wszyscy i zaczęłam swoje przemówienie
- To chyba już pora żeby się pożegnać- mówię smutnym głosem i wlepiam wzrok w podłogę.
- Księżniczko wiesz dobrze, Że za tydzień będziemy już wszyscy razem- mówi i przytula mnie Aron.
- Aron ja się boje a co jeśli on mnie znowu uderzy ?- tsa pewnie sobie pomyślicie Gangsterka boi się wracać do brata
- Nie zrobi tego bo obije wiemy że jak tylko spróbuje to ty już powalisz go kopniakiem w jaja- zaśmiałam cicho pod nosem.
- Będziemy tęsknić księżniczko-mówi Louis który przesuwa się do mnie i mnie przytula. Oddaje uścisk z większa siłą i żegnam się z resztą chłopaków.
- Dosyć tych czułości, choć Vicia bo zaraz spóźnisz się na samolot- Mówi Aron i ubiera buty. Wolnym krokiem podążam do korytarza i tam zakładam wysokie czarne kozaki na obcasie.
- No No jak Christian i reszta debili cię zobaczy to ich koleszka stanie na baczność- zaśmiał się Aron a ja dałam mu mięśniaczka w ramie. Po 15 minutach szybkiej jazdy i łamaniu wszystkich przepisów drogowych stoje teraz przed wejściem na lotnisko i przytulam się do Arona.
- Kocham cię Aron- mówię i wtulam się w jego tors.
- Ja ciebie też Vicia, słyszałem że podobno Christian się zmienił wiec nie musisz się bać- powiedział Aron próbując mnie pocieszyć.
- Wierzysz w to że się zmienił? Bo ja nie- odpowiadam szczerze.- Będę tęsknić pa - daje mu całusa w policzek.
- Pa Vicia zadzwoń jak będziesz na miejscu- mówi i zatapiam się w tłum ludzi na lotnisku.Jestem właśnie na odprawie moje walizki zostały przetransportowane do samolotu a ja zaraz będę wchodziła na pokład.Po 10 minutach siedzę na pokładzie samolotu i za chwilę wybijemy się w powietrze. Latanie samolotem sprawia mi przyjemność dlatego skorzystałam z okazji i zrobiłam sobie małą drzemkę (czyt.10h snu). Zostało mi jeszcze jakieś 7h do wylądowania w Sydney. Z mojego bagażu podręcznego wyjęłam dane mojego jakże kochanego braciszka i jego przyjaciół (sarkazm )
Imię:Christian
Nazwisko:Blood
Wiek:19
Rodzina:Siostra Victoria
Gang: szef gangu  Snakes
Karany: morderstwo, udział w nielegalnych wyścigach,przemyt kokainy,przemyt broni, szybka jazda

No No braciszku nieźle się ustawiłeś. Następnymi danymi był Daniel. Muszę przyznać że nawet przystojny.
Victoria o czym ty myślisz przecież to on cię najbardziej wyzywał!!
Moja podświadomość nie daje mi spokoju.

Imię: Daniel
Nazwisko: Smith
Wiek: 18
Rodzina: rodzice Clara i Mark
Gang:Snakes
Karany:udział w wyścigach,strzelanina,morderstwo
szybka jazda.

No No widzę że mój jakże kochany braciszek pociągnął za sobą was w to bagno.

Imię:Dennis
Nazwisko:Taylor
Wiek:19
Rodzina:matka Caroline, ojciec zamordowany
Gang:Snakes
Karany:morderstwo,przemyt leków, szybka jazda, udział w strzelaninie

Chwila chwila ojciec Dennisa został zamordowany ?
No widzę że dużo mnie ominęło.

Imię: Dorian
Nazwisko:Lee
Wiek:18
Rodzina:rodzice Adurey Evan, brat Frank
Gang: Snakes
Karany: włamanie się do bazy danych w policji, szybka jazda

Co wy spierdalać przed policją nie umiecie ?
Na te słowa zaśmiałam się podświadomości

Imię:Irwin
Nazwisko:Brown
Wiek:19
Rodzina: rodzice Jasmine i Andrew,siostra Ivy
Gang: Snakes
Karany:przemyt narkotyków,sprzedawanie narkotyków,przemyt broni i samochodów, przemyt motorów, udział w nielegalnych wyścigach,morderstwo

Oj nie ładnie chłopcy nie ładnie jak tam wpadnę to kurwa nikt nie przeżyje. O a kogo my ty mamy kochanego Issaca (sarkazm)

Imię:Issac
Nazwisko:Anderson
Wiek:18
Rodzina:rodzice Carl i Gianna
Gang: Snakes
Karany:udział w wyścigach,morderstwo,przemyt broni, przemyt narkotyków, włamanie do bazy policyjnej.

Powiem wam, że nie spodziewałabym się że mój kochany braciszek zostanie szefem gangu Snakes co prawda do mojego gangu mu daleko No ale sama myśl o tym że mój brat Christian Blood jest szefem gangu Snakes jest szokująca. Spakowałam dane chłopaków do teczki a następnie do torebki. Z bagażu podręcznego wyciągnęłam słuchawki i włączyłam play listę która zawsze słucham. Nawet nie wiem kiedy odleciałam do krainy Jednorożców.
Obudziło mnie lekkie szturchanie w ramię wiec leniwie otworzyłam oczy i ujrzałam stewardessę .
- Proszę Pani właśnie wylądowaliśmy w Sydney- powiedziała i miło się uśmiechnęła.
- Dziękuje już wychodzę- mówię i odwzajemniam uśmiech. Po odbiorze moich 3 walizek udałam się na parking gdzie szukałam mojego cudnego Mercedesa AMG GT. Stał sobie i oczywiście obok musiało się kręcić pare plastików. Niby mi to nie przeszkadza ale jedna suka go dotknęła na moim oczach.
- Co ty kurwa robisz? Pozwolił ci ktoś tknąć moje dziecko ?- wysyczałam przez zęby a ona się wzdrygnęła.
- N...ii..ee.... p..rz... eee...p...ra..szzz...ammm..- mówi a ja właśnie wsiadam do mojego czarnego Mercedesa i ruszam z piskiem opon.Jade Ulicami Sydney i wszystkie wspomnienia wracają. Moi przyjaciele którzy raczej już o mnie zapomnieli. Moi wrodzy którzy mnie wykorzystali. A jak by tak się zemścić?
Uśmiechnęłam się pod nosem na tą myśl. Po 10 minutowej szybkiej jeździe i złamanych przepisów drogowych wjeżdżam na podjazd ogromnej willi jakże mojego cudownego braciszka(sarkazm).
Pewnie zastanawiacie się skąd mam adres otóż Nicholas pogrzebał trochę w bazie danych i mam to i owo. Stoję przed drzwiami wejściowymi do domu mojego brata i słychać jakieś rozmowy i głośne śmiechy.

Bad SisterOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz