O ile Gryfoni byli zachwyceni, że mieszkaniec ich domu będzie reprezentować Hogwart, o tyle mieszkańcy innych domów uważali Harry'ego za oszusta, szczególnie Puchoni. Mieszkańcy Hufflepuffu byli zdania, że Potter chce odegrać się na Cedriku za mecz z zeszłego roku i na nic się zdały zapewnienia Gryfona, że nie zgłosił się do turnieju. Fakty mówiły same za siebie. Nawet Cedrik próbował przemówić swoim współdomownikom do rozsądku. Poinformował ich co się wydarzyło w Izbie Pamięci, ale Puchoni już sobie wyrobili zdanie na temat całej sytuacji i wszystkie wysiłki kapitana drużyny quidditcha spełzły na niczym.
Następnego ranka po ogłoszeniu Harry'ego drugim reprezentantem Hogwartu, stało się aż nazbyt oczywiste, że Puchoni mają Potterowi za złe, że zdecydowano, by wziął udział w turnieju.
- Jakbym sam się o to prosił – mruknął Harry przy śniadaniu. - Ja protestowałem. Próbowałem się wykręcić, ale okazało się, że nie mogę zerwać kontraktu narzuconego mi przez Czarę Ognia.
- Harry, rozumiem, że jesteś wściekły i rozżalony – powiedziała Hermiona. - Zostałeś wmanewrowany w zabójczą rozgrywkę, a twój najlepszy przyjaciel się od ciebie odwrócił.
- Dzięki za tak wspaniałe podsumowanie. Co tego Rona ugryzło?
Hermiona stwierdziła, że rudy chłopak jest najzwyczajniej w świecie zazdrosny. Harry był zdania, że nie ma o co być zazdrosnym, a kiedy Ron ich minął, obrzucił Harry'ego pogardliwym spojrzeniem i usiadł daleko od nich.
- Nie mam zamiaru się z nim użerać – stwierdził brunet podnosząc się z ławy. - Jakby co, będę przy stole Domu Węża.
Harry odszedł od stołu Gryfonów, a Hermiona odprowadziła go wzrokiem, jak szedł do Ślizgonów. Blaise i Dafne natychmiast zrobili mu miejsce, aby chłopak mógł usiąść naprzeciwko Draco. Blondyn spytał Gryfona co się dzieje, a Harry odrzekł na to, że Ron pozwala, aby zazdrość kierowała jego zachowaniem.
- Nie przejmuj się nim – powiedziała Dafne. - Jeszcze dojrzeje, zobaczysz.
- Mam nadzieję.
Przez pierwsze lekcje nic nie wskazywało na to, że słowa Dafne się spełnią, a na lekcji eliksirów, która miała miejsce po lunchu, Ron (który do tej pory siedział z Hermioną w ławce sąsiadującej z ławką Harry'ego) zabrał swoje rzeczy i usiadł z Deanem i Seamusem. Widząc to, Blaise zaproponował Hermionie miejsce obok siebie, na co dziewczyna przystała. Nauczyciel nie skomentował zmiany miejsc przez uczniów i rozpoczął wykład. Już przechodzili do praktycznej części lekcji, kiedy drzwi do klasy otworzyły się i stanął w nich Colin Creevey. Trzynastoletni Gryfon powiedział, że ma zabrać Harry'ego na górę. Z początku Snape nie chciał o tym słyszeć, tym bardziej kiedy usłyszał, że reprezentantom mają być robione zdjęcia, ale ostatecznie pozwolił Harry'emu wyjść z zajęć. Nie żeby miał na to jakiś wpływ.
Podczas sesji Harry miał przyjemność (a raczej nieszczęście) poznać Ritę Skeeter. Widział artykuły jej autorstwa i czuł, że na pewno nie chciał z nią rozmawiać. Niestety nie udało mu się tego uniknąć. Jednakże było w niej coś, co Harry'ego bardzo zainteresowało. Mianowicie, magiczna aura Rity miała w sobie coś specyficznego i w jakiś sposób znajomego. Nie umiał jednak określić co konkretnie. Wieczorem Harry wysłał list do Syriusza, w którym opowiedział mu co się dzieje w Hogwarcie i o tym jak został wybrany na drugiego reprezentanta Hogwartu.
O ile Harry miał w miarę spokojny dzień, o tyle następne okazały się być prawdziwą mordęgą.
Następnego dnia, w „Proroku Codziennym" ukazały się artykuły autorstwa Rity Skeeter, które prezentowały bruneta w bardzo złym świetle, a plotki, które krążyły od czasu ogłoszenia go reprezentantem, jedynie przybrały na sile. Cedrik podwoił swoje wysiłki w przekazywaniu wydarzeń, jakie miały miejsce w Izbie Pamięci, lecz rezultat był taki sam jak wcześniej – nikt nie chciał przyjąć jego wersji do wiadomości. Syriusz odpisał na list chrześniaka prosząc o rozmowę przez kominek w wieży Gryffindoru w sobotę wieczorem.
CZYTASZ
Warzyciel (Drarry)
FanfictionHarry po śmierci rodziców trafia pod opiekę swojego ojca chrzestnego. Już od najmłodszych lat przejawiał duży talent w zakresie eliksirów. Uwielbiał czytać na temat mikstur, a nawet potrafił przygotować najprostsze z nich. Syriusz bardzo go wspierał...
