Rozdział XXVIII

3.2K 177 125
                                        


W rozdziale znajdują się zmodyfikowane fragmenty z książki "Harry Potter i Zakon Feniksa".


Dzień przesłuchania nadszedł szybciej, niż Harry by sobie tego życzył. Pan Weasley zabrał go do Ministerstwa Magii, a potem chciał odprowadzić do Departamentu Przestrzegania Prawa, jednak kiedy byli w windzie Kingsley szepnął Arturowi, że zmieniono godzinę i miejsce przesłuchania. Okazało się, że Harry przybył w samą porę, bo od przesłuchania dzieliło go tylko kilka minut. Do tego, zamiast do biura Amelii Bones, musiał iść na sam dół, obok Departamentu Tajemnic, do jednej ze starych sal rozpraw.

Bardzo to zaskoczyło zarówno pana Weasleya jak i Harry'ego, bo te sale były używane po raz ostatni podczas sądzenia śmierciożerców po Pierwszej Wojnie. Idąc do sali Harry dostrzegł w jednym z korytarzy ministra Knota rozmawiającego z Wilhelmem Averym. Chłopak zmierzył śmierciożercę uważnym spojrzeniem. Co on tutaj robił? Pomijając oczywiście fakt, że był pracownikiem ministerstwa. Czy to właśnie on podtrzymywał przekonanie Knota, że Harry wymyślił sobie powrót Voldemorta? Brunet nie zdziwiłby się, gdyby faktycznie tak było.

Przed wejściem na salę, pan Weasley życzył Harry'emu powodzenia. Chłopak wszedłszy do środka z trudem stłumił okrzyk. Znał to miejsce, widział je w myślodsiewni Dumbledore'a. Sala miała okrągły kształt, pod ścianami stały wysokie ławy, a na środku pomieszczenia znajdowało się krzesło. W ławach naprzeciwko krzesła siedzieli czarodzieje i czarownice ubrani w szkarłatne szaty z wyhaftowaną na piersiach literą W. Na najwyższym miejscu siedział Knot. W przeciwieństwie do większości obecnych ubrany był w czarną szatę, tak samo jak siedzące po jego dwóch stronach kobiety: jedna miała jasne włosy i monokl w oku, a druga przypominała z wyglądu ropuchę. W jednej z dolnych ław siedział Percy uzbrojony w pergamin i pióro.

Kiedy Harry zajął swoje miejsce, Knot rozpoczął przesłuchanie:

- Dwunasty sierpnia, przesłuchanie dyscyplinarne – Percy zaczął notować – w sprawie złamania przepisów Dekretu o Uzasadnionych Restrykcjach Wobec Niepełnoletnich Czarodziejów i Zasad Tajności Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów przez Harry'ego Jamesa Pottera zamieszkałego w Londynie z opiekunem Syriuszem Blackiem, głową Szlachetnego i Starożytnego Rodu Blacków. Oskarżyciele: Korneliusz Oswald Knot, minister magii, Amelia Susan Bones, kierownik Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, Dolores Jane Umbridge, starszy podsekretarz w biurze ministra. Protokolant: Percy Ignacjus Weasley...

- ...świadek obrony: Albus Persiwal Wulfryk Brian Dumbledore – rozległ się spokojny głos za Harrym i chłopak odwrócił na jego dźwięk głowę.

Do sali wszedł dyrektor Hogwartu. Skinął głową Harry'emu, a potem stanął obok niego. Knot nie był zachwycony jego pojawieniem się, wyraźnie liczył na to, że Dumbledore nie przyjdzie. Na szczęście zmiana godziny i miejsca przesłuchania nie miała znaczenia, bo dyrektor przybył do ministerstwa trzy godziny wcześniej. Przez jakiś czas nikt się nie odzywał, więc Dumbledore przypomniał łagodnie o przedstawieniu zarzutów.

- Zarzuty wobec oskarżonego brzmią, jak następuje: drugiego sierpnia bieżącego roku, o godzinie dziewiętnastej dwadzieścia trzy oskarżony celowo, z rozmysłem i z pełną świadomością łamania prawa, użył zaklęcia Patronusa na obszarze zamieszkanym przez mugoli i w obecności mugola, co stanowi pogwałcenie paragrafu C Dekretu z 1875r. o Uzasadnionych Restrykcjach wobec Niepełnoletnich Czarodziejów, a także rozdziału 13 Międzynarodowego Kodeksu Tajności Czarów. Ty jesteś Harry James Potter, zamieszkały w Londynie z opiekunem Syriuszem Blackiem, głową Szlachetnego i Starożytnego Rodu Blacków?

- Tak – odpowiedział Harry.

- Czy wieczorem drugiego sierpnia będąc w odwiedzinach u kuzyna wyczarowałeś patronusa?

Warzyciel (Drarry)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz