Już z samego rana pojawiłam się w szpitalu a z Levim tego dnia została pani Emily musiałam jednak jeszcze chwile poczekać, bo odwiedziny zaczynały się dopiero od 10 więc stwierdziłam, że porozmawiam przez ten czas z lekarzem czy może stan Alexandra się poprawił
- Wie pan może czy już jest z nim lepiej i kiedy się wybudzi? - zapytałam siedząc na krześle w jego gabinecie
- Stan pani narzeczonego jest ciężki, ale stabilny nie jest z nim ani lepiej, ani gorzej jak na razie nie mogę pani powiedzieć kiedy się wybudzi, ani czy w ogóle do tego dojdzie
- jakie są szanse ? - znowu płakałam tak bardzo chciałam, aby to był tylko koszmar
- Cóż szanse są i będą rosły albo malały musimy poczekać aż organizm zacznie się bronić.
Byłam załamana, ale po rozmowie z tym lekarzami skierowałam się do sali Alexandra
- Hej stęskniłeś się ? - zapytałam próbując się uśmiechnąć do mężczyzny-Ci lekarze gadają jakieś głupoty, że niby możesz się nie obudzić nie wierzę im - usiadłam przy nim i znów tak jak wczoraj chwyciłam go za rękę - Obiecałam wczoraj Leviemu, że się obudzisz, że do nas wrócisz proszę cię walcz- i w tym momencie poczułam i zauważyłam minimalny uścisk Alexandra na mojej dłoni niby mógł to być jakiś naturalny odruch ciała, ale dla mnie to znaczyło jedno on mnie słyszał.
- Kocham cię - szepnęłam - wiem, że mnie słyszysz - znowu płakałam jak bóbr- Bardzo cię kocham
Siedziałam z nim tak przez kilka godzin w odwiedziny do syna przyszła również mama Alexandra, z która również chwile porozmawiałam i tak miną kolejny dzień odwiedzin i musiałam już wyjść choć mogłabym siedzieć przy nim cały czas.
Spod szpitala odebrała mnie Miely z Elliotem którzy wrócili wcześniej z wyjazdu gdy dowiedzieli się co się stało jednak do Alexandra mieli wejść dopiero jutro
- Co się tam wydarzyło Lea ! - zaczęła Miley nawet się ze mną nie witając gdy wsiadłam do samochodu
- Sama nie wiem to działo się tak szybko oni się kłócili, ale Xander kazał mi się nie wtrącać odeszłam do Leviego nie zdążyłam się odwrócić a Xander już leżał zakrwawiony na ziemi
- Pieprzeni ludzie Scar'a nie martw się Lea Connor już pracuje nad tym kto to zrobił i żeby poniósł jeszcze większe konsekwencje - Wkurzony Elliot przyspieszył autem
-Xander mi obiecał, że w jakiś sposób się od tego odciął i że jesteśmy bezpieczni
- Wiem Lea, tylko że choćby totalnie się od tego odciął to już zawsze w jakiś sposób będzie się za nim ciągnąć jest głowa tego całego gówna - tłumaczył chłopak
- Jak trzyma się Levi - tym razem zapytała Miely
- Martwi się o Xandera codziennie o niego pyta jutro chciałabym zabrać go do szpitala, aby się z nim zobaczył
- Myślisz, że nie wystraszy się widoku Ojca podpiętego do tych wszystkich maszyn - zapytał Elliot
- Mam nadzieje, że nie. Sam ostatnio prosił, abym go do niego zabrała boje się co będzie z Xanderem, a gdy na razie jest stabilnie chcę aby Levi go zobaczył
- W sumie racja
Po powrocie do domu zjedliśm z Levim kolacje, którą za nim wyszła przygotowała pani Emily potem wykapałam malucha i położyłam spać a sama usiadłam na kanapie w salonie cały czas myśląc co Alexandrze tak bardzo chciałam, aby się obudził.
Z samego rana obudziłam Leviego, a następnie wezwałam ubera, którym pojechaliśmy prosto do szpitala
- Mamo zobacz namalowałem tacie laurkę to ja, ty, tata i Cody - pokazywał mi synek gdy weszliśmy do szpitala
- jest śliczna kochanie tacie na pewno się spodoba jak już się obudzi
Weszliśmy do sali, w której leżał Alexander a Levi od razu podbiegł się do niego przytulić
- Levi tylko delikatnie - upomniałam chłopca
- cześć tatusiu tęskniłem za tobą zobacz przyniosłem ci laurkę - mówił do ojca pokazując obrazek - mamusiu kiedy tatuś się obudzi ? - teraz zerknął na mnie smutny
- Nie wiem synku... musimy czekać
Ja również podeszłam do Xandera składając pocałunek na jego czole
Siedzieliśmy tak z Levim przez godzinę aż w odwiedziny wpadli też Elliot i Miely jednak długo nie zostali, bo nie mogli znieść tego widoku ja tez nie mogłam ale musiałam tu być dla niego i wierzyć, że wszystko będzie dobrze
- Tatusiu a wiesz, że za tydzień wracam do przedszkola znowu będę się super bawił z Nolenaem- opowiadał Levi a ja coraz bardziej się rozczulałam - Nie płacz mamusiu- podszedł do mnie synek - mocno go przytuliłam i trzymałam również rękę Alexandra gdy nagle poczułam już po raz drugi ściśnięcie mojej dłoni, ale to nie było wszystko
Xander otworzył oczy...
Przepraszam was bardzo, że rzadziej pojawiają się teraz rozdziały, ale skupiam się teraz na mojej drugiej książce ,,Win the duel", w której czuje się najlepiej, bo jest to taki mój typ. na książce jest już kilka rozdziałów, na które serdecznie zapraszam może tez ta opowieść przypadnie wam do gustu. Pamiętajcie, jednak że tutaj dalej będą pojawiać się rozdziały, ale już nie tak często jak wcześniej. Dziękuje wam, że tak chętnie czytanie tę książkę do następnego !
CZYTASZ
Love Without Limits
RomanceLea White od 4 lat samotnie wychowuje syna Leviego chociaż bardzo dobrze wie, kim jest ojciec jej syna każdemu mówi, że na imprezie w klubie, na którą prawie pięć lat temu zaciągnęła ją przyjaciółka poniósł ją alkohol i nie pamięta, z kim spędziła n...
