27.

4.8K 109 1
                                        

Pov Lea

Uratował mnie.

Wiedziałam, że po mnie przyjdzie leżałam teraz okryta szczelnie kołdrą a Xander na dole robił mi jedzenie, którego wiedziałam, że nie wcisnę, bo totalnie nie miałam apetytu, ale on był uparty ledwo co się ruszałam bolała mnie dosłownie każda cześć ciała, ale żyłam. Żyłam i z powrotem byłam z moimi mężczyznami pragnęłam zapomnieć o tym co się wydarzyło, ale wiedziałam, że to nie będzie proste fakt, że mnie zgwałcił i w dodatku pozbawił mojego drugiego dziecka zawsze będzie się na mnie odbijała i we mnie zostanie, ale musiałam żyć dalej dla moich chłopców

- Emily będzie już od jutra a na razie zrobiłem ci jajecznicę i tosty

- Dziękuje, ale mówiłam ci, że nie dam rady dużo zjeść

- zjedz tyle ile możesz, myślałem, żeby pójść po Leviego czujesz się na siłach ?- zapytał przysiadając na brzegu łóżka

- tak proszę idź po niego tak bardzo za nim tęsknie.

Zdążyłam zjeść kilka kęsów tego co przygotował mi Alexander i gdy już czułam, że nic nie dam rady wepchnąć do sypialni wbiegł mój Levi malutki syneczek, za którym tak bardzo tęskniłam

momentalnie w moich oczach stanęły łzy

- Mamusia wróciłaś!- wskoczył na łóżko i momentalnie się do mnie przytulił

- Levi co ci mówiłem bądź delikatny mamusia jest troszkę chora i musi dużo odpoczywać - zwrócił mu uwagę Xander również siadając na łóżku

- Jest okej Levi tata trochę przesadza tak bardzo cieszę się, że cię wiedzę tęskniłam wiesz - mówiłam nadal przytulając synka, który był we mnie wtulony jednak po chwili usłyszałam jego cichy szloch

- Ej syneczku co się dzieje czemu płaczesz? - zapytałam lekko go od siebie odrywając

- bo ja bałem się, że mnie zostawiłaś i nigdy nie wrócisz do mnie i tatusia

Gdy usłyszałam te słowa uświadomiłam sobie jaką wielką miłością darze Leviego i Xandera i oni mnie również Levi cały czas tęsknił i czekał aż do niego wrócę a Xander za wszelką cenę próbował mnie odnaleźć i udało mu się to nigdy się mu nie odwdzięczę jednak on wini siebie za to co się stało ja jestem zdania, że każdy człowiek odpowiada za siebie to ci ludzie wyrządzili mi krzywdę nie on. On mnie uratował szczerze gdyby nie myśl ze oni gdzieś tam na mnie czekają podałabym się i nie walczyła pozwoliłabym, aby mnie zabili.

- Kochanie nigdy, ale to nigdy nie zostawię ani ciebie, ani tatusia kocham was jesteście dla mnie najważniejsi. - po tych słowach Levi znowu się we mnie wtulił a Xander zrobił to samo i przytulił mnie i Leviego, a następnie dał nam buziaka

- Kocham was - szepnął Xander nadal wtulony wtedy Levi z impetem się podniósł i oznajmił

- ja też was kocham jesteście najlepszymi mamą i tata na świecie! - Rozbawił nas swoim krzykiem i znowu nas przytulił mogłabym już zostać tak na zawsze z moimi mężczyznami u boku



Wiedziałam, że muszę jak najszybciej dojść do siebie nie chciałam cały czas żyć tym, co się wydarzyło i dołować się tym to nigdy mnie nie opuści i już na zawsze pozostawi bliznę gdzieś tam w środku, ale ważne, aby się do niej przyzwyczaić

- Xander w sobotę są urodziny Leviego wszystko jest już zamówione...

- raczej dostarczone gdy cię szukałem kurier był kilka razy dziennie - przerwał mi mężczyzna kiedy Levi był na drzemce a my leżeliśmy wtuleni w siebie

- oh to dobrze to mamy z głowy, ale przypominam ci, że obiecałeś mu psa

- Faktycznie może jak jutro będziesz się lepiej czuła podjedziemy do jakieś hodowli zarezerwujemy jakiegoś a odbierzemy w dzień urodzin

- dobry pomysł pamiętasz, chociaż o którą rasę prosił twój syn ?

- to był ten no...-udawał że myśli a ja wiedziałam, że nie pamięta

- owczarek australijski zapamiętaj

- Postaram się

Wieczorem zamówiliśmy kolacje, a raczej po prostu pizzę, o którą prosił nasz syn siedzieliśmy w trójkę przy stole rozmawiając o wszystkim i o niczym

- Tato a czy jutro będziesz pracował ? - zapytał Levi, wkładając do ust kolejny kawałek pizzy

- Nie synku przez najbliższe dni będę spędzał czas z wami pracą się zajmę trochę później

- Super ! Słyszysz mamo tata będzie się z nami bawić

- Słyszę słyszę w takim razie ty i tata pojedziecie jutro po nowe buty a ja przygotuje pyszny obiad damy Emily torchę odpocząć

- Ale jak to.... ? ja sam z Levim i sklep to się nie łączy

- musicie sobie poradzić dacie radę

- Levi będziesz grzeczny nie będziesz wchodził do każdego sklepu po kolei? - spytał wystraszony Xander patrząc na syna

- Zobaczymy- odpowiedział mu pod nosem z uśmieszkiem, który mówił sam za siebie

- Levi! Masz się zachowywać jedziecie tylko po buty i wracacie - musiałam zainterweniować

- No dobrze dobrze ale kupisz mi jakąś zabawkę tatusiu ? - zrobił maślane oczka

- Kupię tylko błagam wybieraj szybko

- Oczywiście....

Nie mam weny na pisanie a kończą mi się rozdziały 😳

Love Without LimitsOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz