polski
No i doszło do tego, czego się najbardziej obawiałam – do spotkania z Honoratą. Zastąpiła mi drogę, gdy zmierzałam na tę lekcję. Rozejrzałam się za kimś znajomym, ale zostałyśmy same na korytarzu, bo było już po dzwonku. Spodziewałam się, że kiedy mnie w końcu napadnie, to zrobi to ze zgrają koleżanek, ale nie... Ona miała inny plan.
– Nie masz szczęścia, wielka zapało – warknęła na mnie.
Próbowałam ją wyminąć, ale Honorata nie zamierzała ustąpić tak szybko. Poddałam się więc i stanęłam w miejscu, zakładając ręce na piersi.
– Czego chcesz? Streszczaj się, bo nie mam całego dnia.
Honorata uśmiechnęła się szeroko. Wyglądało to bardzo, ale to bardzo niepokojąco i choć próbowałam grać wyluzowaną, to się bałam. Serce lekko mi przyspieszyło i poważnie się zastanowiłam, czy by się nie odwrócić i po prostu nie uciec.
– Wagner, Wagner... Nie masz pojęcia, co mam dla ciebie w planach. Zrobię coś takiego, że się nie podniesiesz. Będziesz się wstydziła pokazać komukolwiek na oczy w tej szkole.
Mówiąc to zmrużyła oczy i obnażyła zęby. Ona naprawdę jest złą postacią z kreskówki i naprawdę mnie przeraża. Dlatego przez całą podstawówkę dawałam się jej mieszać z błotem. Tak było bezpieczniej. Zaczęłam żałować, że się postawiłam.
A później przypomniałam sobie jak Sandra nazywa mnie tchórzem. Ile razy można się podkładać? Skoro powiedziałam „a", powiem i „z".
– Zamierzasz mnie prześladować jak prześladowano te dzieciaki, o których robią reportaże? Będziesz mnie dręczyć, aż nie doprowadzisz mnie do ostateczności? O to ci chodzi? Czego ty w ogóle ode mnie chcesz, Nowak? Czegoś się tak na mnie uparła?
– Na początku robiłam to dla zabawy, ale teraz to już sprawa osobista – syknęła.
Dla zabawy? Przez trzy ostatnie lata podstawówki mnie wyzywała, popychała i kradła mi podręczniki dla zabawy? Nie wiedziałam czy powinnam się popłakać, czy roześmiać.
– Musisz mieć beznadziejne poczucie humoru – warknęłam, opuszczając ręce po bokach. – A teraz odsuń się.
Znowu próbowałam ją wyminąć, a ona znowu zastąpiła mi drogę. Z wściekłości i bezsilności miałam ochotę rwać włosy z głowy.
– Czego?! – wrzasnęłam. – Odwal się ode mnie!
Honorata nachyliła się nade mną gwałtownie.
– Uważaj na słowa.
Z klasy po lewej wychynął nauczyciel od niemieckiego.
– Dziewczęta, jakie teraz macie zajęcia?
Odpowiedziałyśmy.
– W takim razie zmykać mi natychmiast do klas!
Pokręcił głową i zniknął w klasie. Honorata rzuciła mi ostatnie jadowite spojrzenie i poszła sobie. Od teraz muszę się pilnować podwójnie.
17 grudnia, geografia
Renifer jest nienormalny! Zaaferowana Ola podbiegła do mnie na przerwie.
– Nie uwierzysz! – zawołała.
Dopiero co byłam przy tablicy i dostałam banię, więc nie miałam ochoty na kolejne zgadywanki.
– Nie – mruknęłam, dość zirytowana.
Ola jednak nie dała się zignorować.
– Renifer jest zawieszony!
CZYTASZ
Piątek Trzynastego
RomanceJulia Wagner ma pecha. Ogromnego pecha, który prześladuje ją od urodzenia, ale że urodziła się w piątek trzynastego, to nawet już się temu nie dziwi. Ale gdy podpala sobie włosy i musi je ściąć na krótko, szala goryczy się przelewa i Julia postanawi...
