niedziela
Zadzwonił Renifer.
Do mnie.
Odkąd spotkałam jego brata, pisałam do niego po kilka wiadomości na dzień, ale nie odpisywał. A tu nagle telefon.
Tylko Sandra do mnie dzwoniła, ale odebrałam... i od razu na niego naskoczyłam. Okazało się, że nie mógł wytrzymać sam w domu z bratem i pojechał do babci. To Damian nie wpadł na pomysł, żeby podzwonić po rodzinie. Co za geniusz.
– Czyli nic ci nie jest? – upewniłam się.
– Nie, Wagner – westchnął umęczony. – Nic mi nie jest. A ty? Dalej jesteś na mnie wściekła?
Zastanowiłam się poważnie nad odpowiedzią.
– W ogóle nie byłam na ciebie wściekła – powiedziałam wreszcie. – Po prostu mi przykro.
Zabrzmiało to zadziwiająco dorosło, więc pokiwałam do siebie głową w lustrze (byłam akurat w łazience).
W słuchawce zapadła cisza i przez chwilę pomyślałam, że przegięłam, że Renifer to przecież nie jest koleś, który chciałby znosić wywody jakiejś młodszej dziewczyny o tym, że ją zranił. I gdy już chciałam się rozłączyć, albo odwołać wcześniejsze słowa, on powiedział:
– Julia.
Tylko tyle. Moje imię.
Widziałam w lustrze swoją minę. Miałam rumieńce i szeroko otwarte oczy. Wyglądałabym całkiem znośnie gdyby nie moje ogromniaste uszy.
– Och – pisnęłam, bo tylko to przyszło mi do głowy.
– Zatem, Julio... Idziesz ze mną na noworoczną imprezę do Artura?
Złapałam się krawędzi umywalki, gapiąc się na swoje odbicie. No czy ci chłopcy kompletnie powariowali, ja się pytam?! Wcześniej nic, żadnego odzewu, a teraz nagle jestem całowana i zapraszana na imprezy! No powariowali!
– Będę tam – powiedziałam cienkim głosem. – Ale idę z Olą i Sandrą.
– Wolałbym, żebyś poszła tam ze mną.
I żeby Liam to zobaczył? Nie byłam mu nic winna, ale nie chciałam, żeby to się tak rozegrało. Nie miałam pojęcia, dlaczego.
– A ja wolałabym spotkać się na miejscu.
– Czyli dalej jesteś na mnie zła.
– Nie jestem zła.
– Nie kłam, Wagner.
Wagner.
Rozłączyłam się.
CZYTASZ
Piątek Trzynastego
RomantikJulia Wagner ma pecha. Ogromnego pecha, który prześladuje ją od urodzenia, ale że urodziła się w piątek trzynastego, to nawet już się temu nie dziwi. Ale gdy podpala sobie włosy i musi je ściąć na krótko, szala goryczy się przelewa i Julia postanawi...
