środa
Dorwałam Łukasza dopiero dziś w szkole na boisku. Zachowywał się strasznie dziwnie. Miał taką minę jakby zamierzał zwymiotować i oczy mu się szkliły.
– Hej, w porządku? – zapytałam.
– Nie... – mruknął. – Koszmarnie się czuję.
Już chciałam zapytać dlaczego, ale wtedy to do mnie dotarło. Mój młodszy brat miał kaca.
– Upiłeś się z Laurą? – zapytałam zszokowana.
Po kimś takim jak Lara, nie spodziewałabym się nawet, żeby wiedział, co to w ogóle jest alkohol.
– Co? Nie, nie z Laurą... Nie byłem u niej.
– Ale mówiłeś...
– Wiem, co mówiłem. Nie chciałem jej tym obarczać. Poza tym, gdyby jej rodzice dowiedzieli się, że siedzę u niej o tej godzinie, to pewnie zakazali by jej się ze mną spotykać.
– Więc gdzieś ty był?
– U Kamila.
No tak. Po Kamilu można by się spodziewać, że cię spije, gdy masz problemy...
– Świetny wybór – zakpiłam.
Zdenerwował mnie tym, że wolał iść do tego idioty niż zostać ze mną.
– Przestań, Julka. To nie pora na wyrzuty. Jak ty się czujesz?
– Ja... Nie wiem.
Zadzwonił dzwonek, a Łukasz aż się skrzywił.
– Boże, moja głowa... Nigdy więcej nie tknę alkoholu.
Poklepał mnie po ramieniu, a później ni stąd ni zowąd mnie objął. W gardle urosła mi gula, więc zarzuciłam mu ręce na szyję i uścisnęłam mocno. Przez chwilę myślałam, że się popłaczę, ale wtedy Łukasz się odsunął i chwycił moją twarz w dłonie. Spojrzał mi w oczy.
– Wszystko będzie dobrze, siostra. Obiecuję.
A później powlókł się do swojej szkoły, marudząc pod nosem, że łeb go boli, a ja pobiegłam na zajęcia. Byłam jednak już tak roztrzęsiona, że tuż pod salą z oczu pociekły mi łzy. W panice rozejrzałam się po korytarzu, ale nikogo nie było. Obok mnie za to był schowek. Mogłam sobie tam trochę popłakać, a co... Kto mi zabroni? Kiedy jednak otworzyłam drzwi... zobaczyłam Liama całującego się z jakąś dziewczyną.
Nim zdążyli mnie zauważyć, zamknęłam je z powrotem. Z oczu nie ciekły mi już łzy, ale serce strasznie szybko mi waliło. Odwróciłam się na pięcie i pognałam do damskiej ubikacji.
18 grudnia, biologia
Czuję się dziwnie. Znowu przyłapałam Liama na obściskiwaniu się z jakąś dziewczyną. Czy on naprawdę jest takim fuckboyem? Ale z niego świnia... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że o to właśnie oskarżała mnie Honorata – o całowanie się w schowku z Liamem, ale okazuje się, że on tam woli się całować z kimś innym... Ze mną wolał tam rozmawiać.
What.
Jak tylko lekcja się skończyła, zadzwoniłam po dziewczyny, żeby przyszły do kibla na pierwszym piętrze.
Na początku chciałam z nimi porozmawiać o rozwodzie rodziców, ale to nie było idealne miejsce na tego typu wyznania. Poza tym byłam wściekła na Liama. Gdy powiedziałam im czego byłam świadkiem, one też się wściekły. Nie ma to jak solidarność! Problem w tym, że zezłościły się trochę inaczej niżbym sobie tego życzyła.
– A to zdrajca! – krzyknęła Ola.
– Bezczelny jest, że cię tak zwodzi – skomentowała Sandra.
CZYTASZ
Piątek Trzynastego
RomanceJulia Wagner ma pecha. Ogromnego pecha, który prześladuje ją od urodzenia, ale że urodziła się w piątek trzynastego, to nawet już się temu nie dziwi. Ale gdy podpala sobie włosy i musi je ściąć na krótko, szala goryczy się przelewa i Julia postanawi...
